Huśtawka nastrojów (A klasa)

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Huśtawka nastrojów (A klasa)
2016-09-19

Drugi zespół NKP Podhale Nowy Targ drugi raz w tym sezonie zremisował swoje spotkanie. Tym razem podejmował u siebie Czarnych Czarny Dunajec. A-klasowy zespół na ten mecz wzmocniło trzech graczy pierwszej drużyny: Gorzelański (bramkarz) oraz Luberda (obrońca) i Jandura (pomocnik).

NKP Podhale II Nowy Targ – Czarni Czarny Dunajec 3:3 (3:2)
Bramki dla Podhala: Augustyn (Duda) - 8', Kwiatek (Bobek) - 16', Luberda (Duda) - 33'
 
NKP Podhale II: Gorzelański – Luberda, Jandura, Karpiel, Pawlikowski, Augustyn (60’ Kantor) Kwiatek, Stawicki, Duda (70' Hajnos), Bobek (46’ Wąsik), B. Pająk (41' Kostrzewa).

Opinia trenerów - R. Siemka i K. LeśniakiewiczaDziś przeżyliśmy prawdziwą huśtawkę nastrojów. W tym meczu było wszystko: strzały, piękne bramki, kartki i obronione rzuty karne. Zaczęliśmy bardzo niefrasobliwie. Chłopcy byli myślami chyba jeszcze w szatni, bo po dwóch minutach i błędzie w środku pola dostaliśmy bramkę. To nas jednak nie załamało - wręcz przeciwnie. Nasi zawodnicy bardzo dobrze operowali piłką. Pomiędzy 5 a 40 minutą zagraliśmy chyba najlepszy futbol w tym sezonie. Czarny Dunajec praktycznie nie wychodził z własnej połowy. Efektem tej gry były trzy gole po pięknych akcjach i wydawało się, że kolejne bramki to tylko kwestia czasu. Dodać należy, że w 19. minucie po jednej z nielicznych akcji i faulu w polu karnym, karnego obronił Gorzelański.

Niestety w 41. minucie nasz bramkarz zachował się bardzo nieprofesjonalnie. Po brutalnym faulu na nim nie wytrzymał i odepchnął przeciwnika, za co otrzymał czerwoną kartkę. Ta sytuacja zmieniła całkowice przebieg spotkania. Jeszcze przed przerwą dostaliśmy bramkę do szatni. Cała druga połowa to ataki zawodników Czarnego Dunajca i nasza obrona. Staraliśmy się przejmować piłki i grać z kontry, jednak niewiele z tego wychodziło. Dunajec osiągnął dużą przewagę i strzelił bramkę wyrównującą. Później nasz młody bramkarz źle wyprowadził piłkę ze strefy obronnej i po niecelnym podaniu, a następnie faulu Stawickiego, goście strzelali kolejnego karnego. Kostrzewa zrehabilitował się jednak i obronił strzał zawodnika gości.

Mecz zakończył się remisem, choć pozostał mały niedosyt. Cieszyć się jednak należy z tego, iż przeciwnik grając w przewadze i mając dwa rzuty karne nie zwyciężył. Wspomnieć należy też o wkładzie zawodników pierwszej drużyny w mecz. Pokazali oni dużą jakość. Jandura bardzo dobrze kierował grą w środku, a Luberda był najlepszy na boisku. Walczył na całej długości pola i strzelił pięknego gola. Gorzelański z kolei był pewnym punktem naszej drużyny, broniąc rzut karny. Jego notę obniża jednak czerwona kartka za niesportowe zachowanie.

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY