A klasa: porażka z Granitem

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ A klasa: porażka z Granitem
2016-05-08

Druga drużyna Podhala Nowy Targ wybrała się dziś do Czarnej Góry na mecz z tamtejszym Granitem. Pierwsza połowa przyniosła bezbramkowy remis. Żadna z drużyn nie potrafiła sobie stworzyć klarownej sytuacji do strzelenia bramki. Wydawało się, że prawdziwe emocje rozpoczną się dopiero w drugiej części gry, lecz i ją rozpoczęliśmy bez skutecznych trafień.

Dopiero strzał życia zawodnika Granitu z 35 metrów znalazł drogę do bramki Antolaka. Piłka niesiona jeszcze przez wiatr trafiła w samo okienko, nie dając żadnych szans na obronę. Była 60. minuta spotkania.

Mamy "szczęście" do takich bramek - mówi trener Podhala, Krzysztof Leśniakiewicz - po stracie bramki zdecydowaliśmy się zagrać na trzech obrońców i ruszyć do przodu, by gonić rezultat.

Niestety niedługo potem gospodarze dołożyli kolejne trafienie. Tym razem po dobrej interwencji bramkarza NKP, jeden z zawodników Granitu popisał się skuteczną dobitką... ze spalonego. Sędzia - ku niezadowoleniu nowotarżan - uznał jednak gola i gospodarze mogli cieszyć się z 2-bramkowego prowadzenia.

Otworzyliśmy się po stracie bramki, ale niestety nie wyszło. Graliśmy słabo, a mecz przegraliśmy tak naprawdę przez przypadkowy strzał i bramki, obciążające całą drużynę. Było dziś sporo przypadkowości na boisku, piłka mocno odbijała się od murawy. To nas jednak nie usprawiedliwa - mówił po meczu trener drugiej drużyny Podhala.

Granit Czarna Góra - NKP Podhale Nowy Targ 3:0 (0:0)
Żółte kartki dla Podhala:
73' - Hajnos

Skład Podhala: Antolak - Karpiel, Borowski (46' Pękala), Leśniakiewicz, Augustyn, Mastalski M., Judasz, Stawicki, Hybel (46' Lasyk), Hajnos A., Misiura


Zdjęcia: Eugeniusz Gogola, źródło: SportowePodhale.pl


W porównaniu z poprzednią rundą, wyniki A-klasowej drużyny nie są teraz zbyt zadowalające. Dlaczego - pytamy trenera drugiej drużyny?

Piąty mecz gram zupełnie innym składem - tłumaczy trener Leśniakiewicz - dla porównania: z Jordanowem miałem do dyspozycji siedmiu innych zawodników niż dzisiaj. Juniorzy grają swoje rozgrywki i gdy terminarze się pokrywają, nie mogę korzystać z ich usług. Generalnie jednak daję grać młodym chłopakom. Różne kontuzje czy pauzy za kartki uniemożliwiają mi też sięganie po piłkarzy z pierwszej drużyny.

Jak więc są cele na dalszą część rozgrywek?

Mam nadzieję, że mocno się zmobilizujemy i zdobędziemy komplet punktów w najbliższym meczu z Rabką. Będzie to mecz z pewnymi podtekstami, bowiem tam w pierwszej rundzie przegraliśmy aż 1:4, dysponując aż sześcioma zawodnikami z pierwszej drużyny. Teraz chcemy mocno przeciwstawić się zespołowi, który ma aspiracje na awans. Jeżeli juniorskie rozgrywki na to pozwolą - będę chciał skorzystać z młodych zawodników. Szczególnie liczę na napastników, bowiem Adam Hajnos będzie pauzował za kartki.

Marzenia o awansie się oddalają, czy nadal macie je w głowach?

Tak naprawdę mamy teraz tylko sześć punktów straty do lidera, więc myślę, że wszystko jeszcze jest możliwe. Liga jest bardzo wyrównana i każdy może wygrać z każym. Pokazał to chociażby mecz dotychczasowego lidera - Tylmanowej, która przegrała w tej kolejce aż 1:4 z Jordanowem. Myślę, że wszystko jeszcze może się zdarzyć. My będziemy po prostu starali się za każdym razem wygrać kolejny mecz i mamy nadzieję, że się to uda.

Aktualną tabelę i wszystkie wyniki dzisiejszej kolejki znajdziecie na SportowePodhale.pl

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY