Nie tym razem

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Nie tym razem
2016-05-18

W okrzykniętym hitem 30 kolejki spotkań małopolsko-świętokrzyskiej 3 ligi spotkaniu piłkarze Podhala Nowy Targ przegrali 0:2 w Krakowie z liderem tabeli Garbarnią i tym samym stracili już raczej szansę na włączenie się do walki o prawo gry w barażach do II ligi.

Pierwsza połowa to przewaga Garbarni udokumentowana golem w 42 min. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, strzałem głową pokonał Waldemara Sotnickiego, Kamil Moskal. Bramkę gospodarze mogli zdobyć już wcześniej, ale dobrych okazji ku temu nie wykorzystali m.in. Michał Kitliński i Mariusz Stokłosa. Nowotarżanie w tej części gry rzadko zagrażali bramce Marcina Cabaja. Dobrą sytuację w 8 min miał Rafał Waksmundzki, ale zamiast uderzać zdecydował się na podania do Rafała Gadziny z którego nic dobrego nie wynikło. Jeszcze w 30 min próba dośrodkowania Petera Drobnaka przerodziła się w strzał, ale bramkarz Garbarni nie dał się zaskoczyć.

Druga połowa zaczęła się od próby zaskoczenia bramkarza Garbarni strzałem z dystansu przez Bartłomieja Pająka, ale bez powodzenia. W 60 min gospodarze podwyższyli prowadzenie w dosyć kontrowersyjnych okolicznościach. Sędzina spotkania Angelika Kuryło ukarała nowotarżan bardzo wątpliwym rzutem karny. Co prawda intencję wykonującego „jedenastkę” Tomasza Ogara wyczuł bramkarz Podhala, ale wobec dobitki Stokłosy był już bezradny.

W kolejnych minutach to Grabarnia była bliżej zdobycia trzeciego gola, niż nowotarżanie honorowego. Po strzale Kitlińskiego świetnie interweniował Sotnicki, a po uderzeniu Michała Góreckiego piłka trafiła w słupek. A Podhale poza strzałem Rafała Komorka, poważniej niż zagroziło bramce gospodarzy.

Nie tak wyobrażaliśmy sobie to spotkanie. Od samego początku jednak nam się ono nie układało. Już na rozgrzewce wypadł nam ze pierwszej „jedenastki” Taras Jaworski. A wszyscy wiemy jak kluczowa jest to postać. To właśnie na nim w głównej mierze miała opierać się nasza gra w tym spotkaniu. To doświadczony zawodnik, który potrafi utrzymać się przy piłce, wprowadzić spokój w nasze szeregi. A widzieliśmy że to odegra dużą rolę. Niestety nabawił się kontuzji i w jego miejsce zagrał Rafał Waksmundzki, a to już zupełnie inny typ zawodnika. I pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo chaotyczna. Po przerwie coś drgnęło. Zaczęliśmy przejmować inicjatywę i wierzyć w to, że możemy powalczyć w tym meczu o korzystny wynik. I nagle otrzymaliśmy kolejny cios w postaci rzutu karnego, którego absolutnie nie było. To skutecznie już podcięło nam skrzydła. Wkradał się nerwowość, która przekładała się na brak precyzji. Mimo wszystko muszę pochwalić swój zespół, że do samego końca dążyła do zmiany wyniku – ocenił szkoleniowiec Podhala, Marek Żołądź.

Garbarnia Kraków – NKP Podhale Nowy Targ 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Moskal 41, 2:0 Stokłosa 60

Garbarnia: Cabaj – Borovicianin, Kalemba (11 Pietras), Moskal, Pawłowicz – Kitliński, Nowak, Kostrubała, Serafin (79 Górecki), Stokłosa (71 Ferens) – Ogar (86 Cygnarowicz)

Podhale: Sotnicki – Luberda (46 Jandura), Mikołajczyk, Urbański, Drobnak – Komorek, Waksmundzki, Pająk, Świerzbiński, Potoniec (79 Czubin) – Gadzina.

Sędziowała Angelika Kuryło. Żółte kartki: Borovicianin – Luberda, Urbański, Świerzbiński, Jandura, Sotnicki.


Zdjęcie i tekst: Maciej Zubek

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY