Cel na ten sezon (prawie) osiągnięty!

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Cel na ten sezon (prawie) osiągnięty!
2016-05-15

Piłkarze Podhala Nowy Targ w meczu 29 kolejki spotkań małopolsko-świętokrzyskiej 3 ligi pokonali 2:1 na własnym boisku Łysicę Bodzentyn. Tym samym nowotarżanie praktycznie zapewnili sobie już utrzymanie w lidze.

Spotkanie toczone w fatalnych warunkach atmosferycznych, przy obficie padającym deszczu, rozstrzygnęło się dopiero w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Wtedy gola na wagę trzech punktów zdobył dla gospodarzy Rafał Komorek, dla którego było to pierwsze trafienie w sezonie.

- Wreszcie! Blisko rok czekałem na gola. Przełamanie przyszło w najbardziej odpowiednim momencie. Cieszy przede wszystkim zwycięstwo, bo nie było to łatwe spotkanie, głównie ze względu na warunki atmosferyczne – powiedział tuż po spotkaniu szczęśliwy Komorek.

Wygraliśmy bardzo ważny mecz. Matematycznie jeszcze nie mamy zapewnionego utrzymania, ale tym zwycięstwem bardzo się do tego zbliżyliśmy. Samo spotkanie nie układało się po naszej myśli. Spory wpływ miały na to warunki atmosferyczne, które nie pozwalały na grę piłką dołem, a w pojedynkach o górne piłki mieliśmy duże problemy z rosłymi zawodnikami Łysicy, którzy skupili się głównie na defensywie. Po zdobyciu pierwszej bramki, chcieliśmy szybko zdobyć drugą by „zamknąć” mecz. Niestety nam się to nie udało i po jednej z nielicznych akcji gości, sami straciliśmy gola. To wprowadziło w nasze szeregi trochę nerwowości. Chwała jednak Rafałowi, że w tak trudnym momencie i przy tej swojej serii meczów bez gola, nie bał się wziąć ciężaru gry na siebie i w tej samej końcówce dał nam zwycięstwo – podsumował trener Podhala, Marek Żołądź.

GALERIA Z MECZU

Goście przyjechali do Nowego Targu już bez zwolnionego tydzień temu, po przegranej z Popradem Muszyna, trenera Piotra Dejwroka, którego obowiązki do końca sezonu przejął Tomasz Dymanowski.

Mimo niekorzystnego wyniku z gry zespołu, z zaangażowania zawodników jestem zadowolony. Zdawaliśmy sobie sprawę, że przyjechaliśmy na trudny teren. Podhale ma wysokie aspiracje i tym meczem to potwierdziło. Staraliśmy się grać defensywnie i w miarę możliwości kontratakować. Fizycznie nie odstawaliśmy od gospodarzy – ocenił prezes Łysicy Stanisław Kucała.

Najważniejsze AKCJE

1 min – pierwsza próba Pająka. Piłka po jego strzale z 18 metrów minęła poprzeczkę bramki Łysicy.

3 min – Anduła wdarł się w pole karne Podhala, ale fatalnie spudłował z 11 metrów.

23 min – GooooLLLL 1:0. Świerzbiński popisał się udanym dryblingiem w polu karnym gości. Jego strzał co prawda Dymanowski zatrzymał nogami, ale do piłki dopadł Pająk i z bliska, pewnym strzałem skierował ją do bramki

30 min – Kolejna szansa Pająk, ale tym razem po akcji i podaniu z lewej storny od Gadzinym, napastnik Podhala nie trafił w bramkę z 8 metrów.

39 min – Pająk z Waksmundzkim rozmontowali defensywę Łysicy, ten drugi uderzył z ostrego kąta minimalnie nieclenie.

42 min – Jaworski uderza z 22 metrów, kapitalna parada Dymanowskiego.

44 min – Jaworski tym razem zaskakująco przymierzył z 40 metra i Dymanowski miał sporo problemów z oborną.

50 min – Waksmundzki wbiegł w pole karne, zagrał na dalszy słupek a tam Pająk, z bliska trafił tylko w boczną siatkę.

54 min – Świerzbiński nie mając co zrobić z piłką oddał strzał z 20 metrów i po raz kolejny świetnie zachował się w bramce Dymanowski.

73 min – GoooLLLL 1:1. Kontra gości. Po zagraniu z prawego sektora boiska w pole karne nowotarżan, piłka trafiła na 5 metr pod nogi Piotra Pawłowskiego. Pierwsze uderzenie pomocnika Łysicy, Waldemar Sotnicki instynktownie wybronił, ale wobec dobitki był już bez szans

90 + 2 min – Komorek na lewej stronie, w narożniku pola karnego Łysicy wmanewrował dwóch rywali, mocno uderzył i piłka mimo ofiarnej interwencji bramkarza gości doświadczonego Dymanowskiego wpadła do bramki

NKP Podhale Nowy Targ- Łysica Bodzentyn 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Pająk 23, 1:1 Pawłowski 73, 2:1 Komorek 90.
Podhale: Sotnicki – Basta (56 Komorek), Mikołajczyk, Urbański, Bobak – Luberda, Jaworski, Świerzbiński, Waksmundzki (90 Jandura) – Gadzina (58 Potoniec), Pająk (68 Lizak).
Łysica: Dymanowski – Płusa, Kardas, Szymoniak, Kupczyk – Mech, Pawłowski, Maniara, Ryba – Dulęba, Anduła.
Sędziował Mariusz Kuś z Krakowa. Żółte kartki: Basta, Urbański, Mikołajczyk, Waksmundzki – Mech, Michta, Kardas. Widzów: 200

Tekst i zdjęcie: Maciej Zubek

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY