Tworzymy kolektyw

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Tworzymy kolektyw
2016-04-28

Dobiegła końca połowa rundy wiosennej III ligi, w której nasza drużyna osiągnęła fantastyczny wynik. Jej bilans to 7 wygranych spotkań, 1 porażka oraz bilans bramkowy 15-5. Nowotarżanie zajmują obecnie 3. miejsce w tabeli, a do lidera tracą tylko sześć punktów (przy czym ma on rozegrany jeden mecz więcej - podobnie jak zespół na drugiej pozycji, do której NKP Podhale traci tylko punkt). O tym co jest receptą na sukces i czy drużyna realnie myśli o awansie do II ligi spytaliśmy w krótkim wywiadzie kapitana nowotarskiego klubu - Sebastiana Świerzbińskiego.


Zdj. Maciej Zubek

Jakub Udziela: Dobiegła końca połowa rundy wiosennej. Spodziewał się Pan tak fantastycznych wyników?
Sebastian Świerzbiński: Aż tak dobrych chyba nie, ale z biegiem czasu nabieraliśmy pewności siebie. Dzięki temu z meczu na mecz tak dobra seria zwycięstw stawała się coraz bardziej realna. Dzięki kolejnym wygranym drużyna coraz lepiej się zgrywała i coraz lepiej to wyglądało. Teraz przed nami kolejny przeciwnik i chcemy wywalczyć kolejne punkty, by jak najszybicej zagwarantować sobie utrzymanie w lidze.

Przed Wami mecz z Andrychowem, czerwoną latarnią ligi. Mówi się, że ciężko o koncentrację z teoretycznie słabszym przeciwnikiem. Jak podchodzicie do tego spotkania?
- Wiadomo, że ciężko się gra z takimi drużynami, które o nic już nie walczą, jednak na pewno nie podejdziemy do tego meczu zdekoncentrowani, gdyż chcemy jak naszybicej zagwarantować sobie utrzymanie w pierwszej szóstce ligi. Każdy mecz traktujemy więc jak spotkanie z czołowym zespołem rozgrywek.

Piękna seria siedmiu zwycięstw z rzędu została przerwana w zeszły weekend. Co się stało?
- Przede wszystkim brak skuteczności. To szwankowało. Mieliśmy dogodne sytuacje i nieraz mogliśmy się lepiej w nich zachować. Z drugiej strony sędziowanie było też według mnie nieobiektywne, ale to już historia. Już tego nie odwrócimy. Teraz czekamy na kolejne spotkanie.

Mimo tego gracie naprawdę świetnie. Co ma największy wpływ na waszą dobrą dyspozycję w tej części sezonu?
- Myslę że przede wszystkim zespół, jaki tworzymy. Jesteśmy zgraną paczką, która wie po co tu jest. Wzajemnie idealnie się uzupełniamy. Nie ukrywam, że dużo dały też wiosenne wzmocnienia. Przyszło paru nowych chłopaków, którzy pomagają nam wygrywać kolejne spotkania. Przede wszystkim jednak powodem dobrej gry jest kolektyw i fakt, że u nas w drużynie nie ma jakichś gwiazd. Walczymy jeden za drugiego, jesteśmy jedną drużyną.


Zdj. Maciej Zubek

No właśnie: jak Pan - jako kapitan i zawodnik - ocenia przedwiosenne wzmocnienia?
- Nie mnie to oceniać, tylko trenerowi. Ja patrzę brardziej przez pryzmat tego, że zawodnicy ci przychodzą na treningi i mecze, grają, walczą i pomagają drużynie. Są to trafione transfery i oby nasza dobra forma utrzymała się do końca rozgrywek.

Mimo odejścia Fabiana Fałowskiego - najlepszego strzelca poprzedniej rundy - w ataku nadal gracie bardzo dobrze. Nb. na jednego z głównych snajperów drużyny wyrósł Pan... Wynika to z tego, że jako kapitan bierze Pan odpowiedzialność na swoje barki, czy po prostu jest Pan skuteczny, gdy nadaży się okazja do zdobycia gola?
- Na pewno szkoda, ze Fabian odszedł, ale cóż. Podjął taką, a nie inną decyzję i trzeba to uszanować. Uważam, że  u nas w drużynie i tak drzemie duży potencjał ofensywny. To, że Fabian najwięcej strzelał na jesień nie znaczy, że nie było u nas innych dobrych napastników. Mimo jego odejścia wciąż nie mamy problemów ze zdobywaniem bramek. Mi również to się udaje i dokładam dzięki temu jakąś cegiełkę do zwycięstw drużyny. Ale czy wynika to z faktu bycia kapitanem? Nie wiem - po prostu w każdym meczu gram najlepiej jak potrafię i jak dotąd to procentuje.

Wasza sytuacja w tabeli - m. in. dzięki porażce Garbarnii  w ostatnim spotkaniu - wciąż jest bardzo dobra. Realnie myślicie o awansie do II ligi czy waszym podstawowym celem jest nadal utrzymanie się w lidze?
-Przede wszystkim naszym celem jest utrzymanie się w pierwszej szóstce. Do końca nie wiadomo też ile drużyn się utrzyma. Siódma lokata być może również będzie premiowana utrzymaniem się. My stararmy się zająć miejsce w pierwszej szóstce. Czy uda się wywalczyć coś więcej? Jedno jest pewne: w każdym meczu wychodzimy na boisko walczyć o trzy punkty. Inne drużyny też nam pomagają w układzie tabeli. Garbarnia straciła ostatnio punkty i dystans do niej wciąż jest nieduży. Na razie skupiamy się jednak na najbliższym meczu. Będziemy się starać ponownie zbudować dobrą passę. Jeżeli znów nam się powiedzie - wszystko będzie realne. Teraz koncentrujemy się na najbliższym meczu i na zdobyciu kolejnych trzech punktów. Przed nami jeszcze długa droga do końca rozgrywek. 

A więc na koniec: jak zachęciłby Pan kibiców do przyjścia na najbliższy mecz w sobotę?
- W najprostszej formie: przyjdźcie zobaczyć dobrą piłkę! Chciałbym zaprosić wszystkich kibiców na sobotni mecz na godzinę 11:00 na stadion w Nowym Targu i zachęcam do gorącego dopingu - takiego jak ostatnio. To było bardzo fajne! Po cichu ponownie na to liczymy...

 


 

Nie pozostaje nam więc nic innego jak serdecznie zaprosić wszystkich kibiców do przybycia na sobotni mecz pomiędzy NKP Podhale Nowy Targ a Beskidem Andrychów, który odbędzie się w 30. kwietnia o godz. 11:00 na Stadionie Miejskim im. J. Piłsudskiego w Nowym Targu!

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY