Wywiady po sezonie: cz. III - Są powody do radości

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Wywiady po sezonie: cz. III - Są powody do radości
2016-06-09

Po bardzo udanym sezonie i wywalczeniu awansu do nowej III ligi piłkarze naszej drużyny mają powody do radości. Zgodnie przyznają to moi kolejni rozmówcy - tym razem są nimi ci, którzy "zabezpieczają tyły", czyli obrońca Sebastian Gąsiorek oraz bramkarz Podhala - Waldemar Sotnicki. Zapraszam do lektury krótkich wywiadów z naszymi zawodnikami!

Sebastian Gąsiorek to obrońca, który w tym sezonie spędził na boisku 1029 minut, strzelając w tym czasie 2 bramki. Pochodzi z Dębna, a w barwach nowotarskiego Podhala gra od trzech sezonów.

Sebastian - pytam naszego defensora - jak ocenaisz ten sezon pod kątem gry zespołu w obronie?
- Jeśli chodzi o grę defensywną, to na pewno było ona lepsza w rundzie wiosennej. Troszkę poprawiona była organizacja gry. Jeśli chodzi o mnie to akurat na początku trochę mniej grałem, bo Mateusz (przyp. red. Mateusz Urbański) i Miki (przyp. red. Daniel Mikołajczyk) dobrze się prezentowali i tę obronę mocno trzymali razem z Sotem (przyp. red. Waldemar Sotnicki) w bramce, więc czekałem na swoją szansę i cieszę się, że dostałem ją pod koniec sezonu.

A jak oceniasz cały sezon jako drużynowy sukces, którym niewątpliwie jest awans do nowej, silniejszej III ligi?
- Jak najbardziej - jest to sukces. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu zapowiadała się walka do samego końca o utrzymanie, a tu w pewnym momencie większość z nas zaczęła nawet myśleć o awansie jeszcze o ligę wyżej. To się niestety nie udało. Niemniej jednak dobrze ten sezon się zakończył i cieszymy się, że zagramy w silniejszej III lidze. Teraz będziemy mogli spokojnie przygotowywać się do nowego sezonu i po wakacjach zacząć grać. O jakie cele? To się jeszcze okaże. Na pewno będzie spokojniej, bo po reformacji III ligi spada już mniej drużyn. Można będzie się pokazać w nowej lidze z dobrej strony.

Po ostatnim meczu sezonu (przyp. red. wygranym z Unią Tarnów 2:1) zaczepiłem również bramkarza naszej drużyny - Waldemara Sotnickiego, który do Nowego Targu przywędrował wiosną z Okocimskiego Brzeska. Nowy nabytek nowotarskich "Szarotek" to doświadczony 33-letni zawodnik, wychowanek krakowskego Hutnika. Podczas rundy wiosennej w Podhalu rozegrał 13 spotkań i dał się pokonać rywalom tylko 11-krotnie. Rozmowę z nim zacząłem od pytania o bramkarskie spojrzenie na to, co dzieje się na boisku...

Na pewno bramkarz ma inne spojrzenie na to, co się dzieje na boisku, więcej widzi. Jak oceniłbyś grę drużyny w rundzie wiosennej?
- Myślę, że w tej drużynie potrzeba było właśnie takiego doświadczenia, poukładania tego gdzieś od tyłu, bo zespół jest naprawdę na wysokim poziomie i właśnie tego rodzaju ustawianie zawodników od tyłu, podpowiadanie i pomaganie sobie nawzajem spowodowało, że to była bardzo dobra runda w naszym wykonaniu. A co za tym idzie - wywalczyliśmy dzięki temu awans do nowej III ligi.

W pewnym momencie pojawiła się nawet myśl o możliwości awansu do II ligi. Niestety nie udało się. Jest to dla was swego rodzaju rozczarowanie, czy raczej cieszycie się z utrzymania w III lidze?
- Jeśli chodzi o mnie, to ja skupiałem się na każdym pojedynczym meczu w stu procentach. W pewnym momencie pojawiła się szansa, ale się nie udało. Ja jednak nigdy nie patrzę do przodu - nie wiem jak inni. Ja zawsze żyję dniem i skupiam się na najbliższej przyszłości i teraźniejszości. Dla mnie ważny jest każdy następny mecz i tyle. Nie ma co gdybać, trzeba żyć dniem i tym, co jest, a nie tym, co mogłoby być.

A jak oceniasz atmosferę w szatni, współpracę z nowymi kolegami?
-Lepszej nie widziałem!

  

Na koniec obu panom zadałem z kolei dwa takie same pytania...

Na ten moment: zostajesz w Nowym Targu, czy jeszcze za wcześnie na takie pytania?
SG: Na ten moment nie mam pojęcia, co będzie (śmiech). Trzeba się cieszyć z tego, co wywalczyliśmy!
WS: Powiem tak: dopiero skończył się ten sezon. Teraz czas na jakiś urlop. Jeśli chodzi o to, co przed nami, to jeszcze zobaczymy. Zależy też jakie będą ruchy "z góry", sygnały od zarządu. Myślę, że trzeba będzie siąść porozmawiać i wtedy zobaczymy, co dalej.

A na koniec: czego wam teraz życzyć?
SG: Chęci i jak największej motywacji do gry, ale myślę, że tego nie zabraknie.
WS: Zdrowia. Zawsze wszystkim życzę zdrowia, bo nie ma w życiu nic ważniejszego.

  


Teraz przed naszymi piłkarzami mecz finałowy Pucharu Polski na szczeblu Podhalańskiego Podokręgu. Odbędzie się on 18 czerwca w Nowym Targu, a naszym rywalem będzie zwycięzca pary LKS Szaflary - Lubań Maniowy. Część naszych piłkarzy od 6. czerwca przebywa z kolei na zgrupowaniu Kadry Małopolski, która w dniach 10-11 czerwca rozegra turniej z okazji 105-lecia MZPN. Wśród kadrowiczów są: Daniel Mikołajczyk, Waldemar Sotnicki, Mateusz Urbański, Sebastian Świerzbiński i Rafał Komorek.


Rozmawiał: Jakub Udziela
Zdjęcia: Maciej Zubek

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY