Zaważyła jedna akcja

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Zaważyła jedna akcja
2016-10-01

Trwa dobra passa w rozgrywkach III ligi piłkarzy Podhala Nowy Targ. W meczu 11 kolejki Podhalanie pokonali na swoim boisku 1:0 Spartakusa Daleszyce. To czwarty mecz z rzędu bez porażki podopiecznych Dariusza Sieklińskiego, który odkąd przejął zespół jeszcze nie zaznał goryczy przegranej.

Zwycięstwo gospodarzom dał gol z 64 min Bartłomieja Pająka. Akcję lewą stroną przeprowadził Petr Drobnak. Niemal z końcowej linii dograł w pole karne, tam na 3 metrze Pająk co prawda za pierwszym razem nie trafił czysto w piłkę, ale poprawka była już skuteczna.

To była jedna z nielicznych składnych akcji jakie w ciągu 90 minut udało się wypracować obu drużynom. Szczególnie goście wypadli w tym bardzo blado. Wystarczy odnotować fakt, że nie oddali w tym meczu celnego strzału na bramkę Kaisa Al Aniego.

Podhale choć też nie imponowało w ofensywie to w końcówce mogło zwiększyć rozmiary wygranej. Dwukrotnie przed szansą na to stanął Rafał Komorek. Za pierwszym razem zachował się zbyt egoistycznie. Uderzał na bramkę, mimo że obok miał dużo lepiej ustawionego Wojciecha Dziadzio. W drugim przypadku decyzją o strzale była słuszna, ale i tym razem dobrze w bramce gości zachował się Tomasz Pałka.

- Kiepskie widowisko dla kibica. Typowy mecz walki. Zarówno my jak i przeciwnik mieliśmy duże problemy z zawiązywaniem akcji. Wydaje mi się, że minimalnie przeważaliśmy i koniec końców wygraliśmy zasłużenie. Zdobywaliśmy kolejne trzy punkty, które jeszcze bardziej pozwolą nam zapomnieć o słabym początku rozgrywek w naszym wykonaniu. Mam nadzieję że nawiążemy do zeszłego sezonu i w Nowym Targu znów zbudujemy twierdze nie do zdobycia – ocenił strzelec jedynego gola w meczu.

GALERIA Z MECZU

- Zasłużona wygrana Podhala, które było przede wszystkim bardziej przekonujące w swoich akcjach. Niemniej powinniśmy się ustrzec tego błędu, który skutkował utratą gola. Jeżeli chodzi o moich piłkarzy, to na pewno już to mentalne podejście było na odpowiednim poziomie. Chłopcy walczyli i cały czas dążyli do zdobycia bramki. Niestety to nam się nie udało – przyznał trener Spartakusa, Arkadiusz Bilski.

Swój cel na to spotkanie zrealizowaliśmy. To najważniejsze. Zgodzę się z tym, że jakościowo nie był to mecz najwyższych lotów. W porównaniu z ostatnim meczem w Lublinie, dokonaliśmy sporych roszad w składzie. Z postawy tych którzy dzisiaj zagrali jestem zadowolony. Przede wszystkim cieszy mnie skuteczna gra w defensywie. Dobrze wygląda współpraca obrońców z bramkarzem - przyznalSiekliński. 

NKP Podhale Nowy Targ – Spartakus Daleszyce 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Pająk 64.

Podhale: Al Ani – Basta, Bedronka (31 Ochman), Mikołajczyk, Drobnak – Luberda (80 Jandura), Świerzbiński ŻK, Nawrot, Dziadzio, Czubin (54 Komorek) – Pająk (84 Gadzina).

Spartaktus: Pałka – Papka (73 Kidoń), Gębula, Kozubek (81 Wołoniec), Kaczmarek – Ostrowski, Kaleta, Gil (70 Soł), Blicharski – Jeziorski ŻK (87 Senderowski), Olearczyk.

Sędziowała Angelika Rosiek z Brzeska. Widzów: 300

TEKST I ZDJĘCIA: MACIEJ ZUBEK

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY