Bez punktów z Resovią

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Bez punktów z Resovią
2016-09-04

Kolejną gorzką pigułkę przyszło przełknąć piłkarzom Podhala Nowy Targ. W 7 kolejce spotkań nowotarżanie ulegli na swoim stadionie 2:4 Resovii Rzeszów.

Zaczęło się obiecująco. W 16 min Podhale objęło prowadzenie. Po prostopadłym zagraniu Tarasa Jaworskiego, Wojciech Dziadzio wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem rywali. Dwie minuty później był już jednak remis, kiedy po centrze Arkadiusza Staszczaka, niepilnowany w polu karnym Bartłomiej Buczek, z bliska nie dał szans debiutującemu w bramce Podhala Mikołajowi Gorzelańskiemu.

Kolejne gole padły po godzinie gry. W 65 min na prowadzenie przyjezdnych wyprowadził Adrian Mołdoch, pięknym, mierzonym strzałem z 20 metrów. Po chwili Dawid Bieniasz znalazł się sam przed Gorzelański, ale bramkarz Podhala wygrał ten pojedynek. W 70 min gospodarze wyrównali, po kapitalnym uderzeniu z blisko 40 metrów Jaworskiego, po którym piłka zanim wpadła do bramki, odbiła się jeszcze od słupka.

Wygraną gościom w ostatnich 10 minutach zapewnił dwoma golami Bieniasz. Najpierw na raty z bliska pokonał Gorzelańskiego, a następnie wykorzystał podanie Kamila Natkańca i posłał piłkę tuż pod poprzeczkę nowotarskiej bramki.

- W szatni panuje grobowa cisza. Chłopaki są załamani. Siedzą w ciszy ze spuszczonymi głowami. Można zaryzykować stwierdzenie, że graliśmy najlepszy mecz w rundzie, najlepiej operowaliśmy piłką, ale znowu otrzymaliśmy cztery ciosy i zeszliśmy z boiska pokonani – mówił tuż po zakończeniu spotkania, mocno podłamany trener Podhala, Marek Żołądź - Mamy duży problem. Próbujemy reagować na różne sposoby, ale nie daje to pożądanego efektu. To druga porażka z rzędu. W tygodniu musimy się mocno zastanowić, włącznie z działaczami, co z tym fantem zrobić. Otrzymaliśmy kolejny potężny cios i wszyscy jesteśmy mocno przygnębieni. Chciałbym podziękować piłkarzom za zaangażowanie, za to jak prezentowali się na boisku. Los był dla nich łaskawy i nie nagrodził ich punktową zdobyczą – dodał szkoleniowiec nowotarżan.

- Mecz mógł się podobać kibicom. Drużyny grały va banque, każda chciała wygrać. Żadna nie chciała remisu. W meczach otwartych, drużyna, która w decydującym momencie obejmie prowadzenie, to zazwyczaj wygrywa. Moi zawodnicy dobrze reagowali na stracone gole – przyznał trener Resovi,Szymon Szydełko.

Podhale Nowy Targ – Resovia 2:4 (1:1)

Bramki: 1:0 Dziadzio 16, 1:1 Buczek 18, 1:2 Mołdoch 65, 2:2 Jaworski 70, 2:3 Bieniasz 81, 2:4 Bieniasz 89.

NKP Podhale: Gorzelański – Basta (65 Pająk), Ochman, Urbański, Bobak (70 Drobnak) - Ligienza, Świerzbiński, Piwowarczyk (50 Nawrot), Jaworski - Dziadzio, Kobylarczyk (50 Jandura).

Resovia: Pietryka – Baran, Buczek (90 Pelc), Domoń, M. Kmiotek ( 86 K. Kmiotek) - Pałys Rydzyk (60 Daniel), Mołdoch (79 Natkaniec), Staszczak, Żmuda - Bieniasz, Świst.

Sędziował: Michał Molenda z Kielc. Żółte kartki: Basta, Ochman, Piwowarczyk, Ligienza, Bobak  - Baran, Bieniasz, Kmiotek. Widzów: 300

TEKST I ZDJĘCIE: MACIEJ ZUBEK

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY