Rzutem na taśmę...

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Rzutem na taśmę...
2016-03-19

Drugie zwycięstwo w drugim spotkaniu rundy wiosennej rozgrywek małopolsko-świętokrzyskiej III ligi odnieśli piłkarze Podhala Nowy Targ. Tym razem nowotarżanie – po bardzo ciężkim spotkaniu - na swoim boisku pokonali 2:1 drużynę Wolanii Wola Rzędzińska.

Pierwsza połowa to duża przewaga nowotarżan, głównie w posiadaniu piłki. Nie przekładało się to jednak na sytuacje bramkowe. Podhalanie mieli bowiem duże problemy by przebić się przez bardzo szczelną defensywę rywala. W 38 min gospodarze objęli jednak prowadzenie. Po faulu na 18 metrze na Bartłomieju Pająku, rzut wolny wykonał Taras Jaworski i lekkim, technicznym strzałem posłał piłkę do bramki. Ukraiński pomocnik Podhala tuż przed przerwą jeszcze raz próbował uderzenia z rzutu wolnego, ale tym razem skutecznie interweniował Kamil Chochołowicz.

Po przerwie coraz śmielej zaczęli sobie poczynać goście i w 63 min przyszły tego efekty. Daniel Mikołajczyk faulował w polu karnym Damiana Luberdą i sam poszkodowany pewnie wykorzystał „jedenastkę”. Od tego momentu mecz się wyrównał i zanosiło się na podział punktów. Nadeszła jednak 90 minuta. Po zamieszaniu w polu karnym Wolanii, piłka trafiła na 20 metr, dopadł do niej Pająk, uderzył i po rykoszecie futbolówka wpadła o bramki tuż przy prawym jej słupku.

Dosyć szczęśliwy gol, ale najważniejsze że zwycięski. Nie był to na pewno nasz najlepszy dzień. Wolania mocno się nam postawiła. Była świetnie zorganizowana w tyle. Ciężko było nam coś wykreować z przodu. Byliśmy jednak cierpliwi do samego końca i to przyniosło w końcu efekt. Bardzo się cieszymy, bo mecze na swoim boisku musimy wygrywać – ocenił strzelec zwycięskiego gola.

GALERIA Z MECZU

Myślę, że zasłużyliśmy co najmniej na punkt. Remis wydaje mi się byłby najbardziej sprawiedliwy. W pierwszej połowie mimo, że Podhale przeważało to tak naprawdę poza tym golem strzelonym ze stałego fragmentu gry, nie zagroziło naszej bramce. Po przerwie zmieniliśmy nieco ustawienie na bardziej ofensywne, zdobyliśmy gola na 1:1 i mogliśmy zdobyć kolejne. Niestety, stało się inaczej. Po błędzie w kryciu straciliśmy decydującą bramkę – podsumował trener Wolanii, Piotr Brożek.

Bardzo trudne spotkanie. Wolania pokazała, ze dysponuje bardzo dobrym zespołem. Nam nie grało się łatwo w roli faworyta i długo spotkanie nam się nie układało. Znów jednak wykazaliśmy się determinacją i walką do samego końca. Nie mam nic przeciwko, żeby zwycięskiego gole zdobywane w samej końcówce były naszą wizytówką, choć to na pewno kosztuje nas wszystkich sporo nerwów – ocenił szkoleniowiec Podhala, Marek Żołądź.

NKP Podhale Nowy Targ – Wolania Wola Rzędzińska 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 T. Jaworski 38, 1:1 D. Luberda 63 z karnego, 2:1 Pająk 90. Podhale: Sotnicki – Basta ŻK (66 Komorek), Mikołajczyk ŻK, Urbański, Drobnak - J. Luberda, T. Jaworski, Lizak (56 Jandura), Pająk – Świerzbiński, Potoniec (68 Waksmundzki).
Wolania: Chochołowicz – Szkotak, Cabała (15 Adamowski, 56 Mącior), Baruch, Nalepka – Tadel, Ślęzak, Wilk, D. Luberda – K. Jaworski (72 Miniorczyk), Wołoszyn.
Sędziował Konrad Kolak Nowy Sącz. Widzów: 300

/Relacja: Maciej Zubek, PodhaleRegion.pl

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY