Ostrowiec wygrywa na swoim terenie (+video)

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Ostrowiec wygrywa na swoim terenie (+video)
2016-08-13

W drugiej kolejce spotkań III ligi grupy IV NKP Podhale uległo będącemu na fali Ostrowcowi Świętokrzyskiemu 0:2.

Mecz dobrze rozpoczął się dla nowotarżan. W 3. minucie meczu nasza drużyna wykorzystała błąd Ostrowca przed ich polem karnym, przechwytując piłkę, ale futbolówka nieco odskoczyła Wojtkowi Dziadzio, który nie był w stanie jej dokładnie uderzyć. Niedługo potem to się zemściło. Dośrodkowanie z lewej strony boiska na bramkę zamienił Jakub Kapsa, wyprowadzając KSZO na 1-bramkowe prowadzenie. Pierwszy gol gospodarzy wyraźnie rozbił nowotarskie Podhale, które trochę zgubiło pomysł na grę.

W 22. minucie napastnik gospodarzy wyszedł na czystą pozycję i był faulowany przez próbującego ratować sytuację Sotnickiego, za co sędzia podyktował rzut karny, pewnie potem wykorzystany przez Klaudiusza Łatkowskiego. Było już 2:0 dla KSZO, a z Podhla nieco uszło sił. Na szczęście pod koniec pierwszej połowy nowotarżanie mocniej zaatakowali, dając nadzieję, że po zmianie stron losy spotkania mogą się odmienić.

Rzeczywiście, na drugą połowę Podhale wyszło zmienione, nie tylko mentalnie, ale i personalnie. Za posiadających żółte kartki Urbańskiego i Bastę wszedł Bedronka i Yavorskyy, piłkarze usposobieni nieco bardziej ofensywnie. Podhale próbowało, atakowało, ale najczęściej było skutecznie blokowane przez obrońców rywala. Najlepsze okazje miało po stałych framentach gry, jak na przykład przy strzale głową Ochmana. Z daleka próbował też Nawrot, ale niestety strzały albo mijały bramkę gospodarzy, albo skutecznie interweniował bramkarz.

Po kolejnych nieudanych próbach wciąż dało się słyszeć pokrzepujące słowa kapitana, Sebastiana Świerzbińskiego, czy też Waldemara Sotnickiego oraz Jakuba Ochmana: "Dawać chłopaki! Walczymy! Jeszcze dużo czasu!". Widać było, że piłkarze Podhala bardzo chcą, ale bili głową w mur. Bardzo ciężko było im przedrzeć się przez defensywę rywali, ale pochwalić ich należy za walkę do końca i zostawienie serca na boisku. Ostatecznie Ostrowiec zwyciężył 2:0, kontynuując swoją serię zwycięstw (było to ich trzecie z rzędu).

Najbliższy mecz nowotarżan już w środę w Nowym Targu z Karpatami Krosno o 17:00. Wciąż niegotowa do gry jest jenak czwórka kontuzjowanych zawodników, których oczekuje sztab szkoleniowy Podhala.

Jarek Potoniec powoli wraca do siebie. Czekają go teraz zajęcia indywidualne, by wzmocnić uszkodzony mięsień. Jeśli chodzi o Kubę Luberdę, to opuchlizna już zeszła, ale lekarze zalecają, by jeszcze wstrzymał się z większymi obciążeniami. Być może rozpocznie treningi indywidualne w przyszłym tygodniu, podobnie Komorek. Najgorzej wygląda obecnie sytuacja z Rafałem Gadziną, na którego będziemy musieli poczekać najdłużej - tłumaczy trener Podhala, Marek Żołądź.

Skrót video z meczu:

KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - NKP Podhale Nowy Targ 2:0 (2:0)

1:0 - Jakub Kapsa 7′
2:0 - Klaudiusz Łatkowski 22′ (k.)

Żółte kartki (Podhale): Urbański, Basta, Świerzbiński, Sotnicki

KSZO: Wierzgacz – Stachurski, Pietrasiak, Podstolak, Łatkowski, Bełczowski (Madej), Burzyński (Czajkowski), Mikołajek, Gil, Kapsa (Mąka), Jamróz (Mężyk)

Podhale: Sotnicki - Basta (Bedronka), Mikołajczyk, Urbański (Yavorskyy), Drobnak, Czubin, Ochman (Piwowarczyk), Świerzbiński, Jandura (Kobylarczyk), Nawrot, Dziadzio

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY