Niefortunna sobota

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Niefortunna sobota
2016-04-16

Nie tak sobotnie spotkania wyobrażali sobie nasi trampkarze i juniorzy starsi. Niestety jedni i drudzy odnieśli dzisiaj porażkę.


TRAMPKARZE STARSI

Trampkarze Starsi podejmowali u siebie Lubań Maniowy. Niestety nie sprostali rywalowi, który pokonał nowotarżan 4:1. Jedyną bramkę dla Podhala zdobył Wiktor Chowaniec.

Niestety mecz bez historii. Trochę przespaliśmy pierwszą połowę, w drugiej było już znacznie lepiej - tę część gry zremisowaliśmy 1:1. Nie zmienia to jednak fatku, że Lubań był lepszy w tym meczu i zasłużenie zdobył trzy punkty - podsumował trener trampkarzy, Bartłomiej Kolasa.

NKP Podhale Nowy Targ - Lubań Maniowy 1:4
Bramka dla Podhala: Wiktor Chowaniec

Skład NKP: Zamęta - Janusz, Korczyk, Regula, Bryniarski - Czyszczoń, Dudek, Jachymiak, Kamiński - Luberda, Chowaniec


JUNIORZY STARSI

Mecz rozpoczął się dobrze dla naszych juniorów. Od początku kontrolowali oni grę, przeważali też w posiadaniu piłki. Swoją przewagę potwierdzili w 30. minucie, kiedy to Pawlikowski strzelił pierwszą bramkę dla gospodarzy. Wydawało się, że będzie to swego rodzaju przełamanie dla naszej drużyny, ale niedługo potem nieporozumienie obrońców z zimną krwią wykorzystali zakopiańczycy i tak pierwsza połowa zakończyła się wynikiem remisowym.

Od początku spotkania Zakopane ograniczało się tylko do nielicznych kontr. My z kolei stworzyliśmy sobie kilka sytuacji bramkowych, których niestety nie udało się wykorzystać. Po strzeleniu bramki na 1:0 wydawało się że będzie już łatwiej, ale niedługo potem nieporozumienie naszych obrońców skończyło się bramką dla gości - relacjonował Robert Siemek, trener juniorów.

Po przerwie to wciąż Podhale było stroną dominującą. Jednak niestety zarówno Duda, jak i Kwiatek nie potrafili wykorzystać dogodnych sytuacji sam na sam, co niedługo potem się zemściło.

Jak się nie strzela bramek, to się je traci - mówił trener nowotarżan - po rzucie wolnym z dalszej odległości nasz bramkarz mógł zachować się lepiej, ale źle obliczył lot piłki i tak padła druga bramka dla przeciwników. Potem było bardzo nerwowo, odkryliśmy się i próbowaliśmy grać na trzech obrońców. Interesowało nas tylko zwycięstwo.

To skończyło się jednak zabójczą kontrą Zakopanego, które podwyższyło na 3:1. W końcówce dzięki - jak mówi trener - ambitnej walce naszych zawodników udało się wykorzystać rzut karny i "złapać kontakt" z przeciwnikiem, ale niestety zbyt późno, by móc jeszcze wyrównać. Ostatecznie trzy punkty powędrowały do "Zakopca".

Straciliśmy na starcie rundy wiosennej bardzo ważne punkty i kontakt z liderem. Nie tak to sobie zakładaliśmy, ale tę porażkę trzeba przyjąć z godnością. Zakopane postawiło nam bardzo trudne warunki. Teraz czeka nas najważniejszy mecz sezonu. Jedziemy do Maniów po zwycięstwo, bo tylko to nam daje przedłużenie szans walki o mistrzostwo ligi - mówi z nadzieją Robert Siemek.

NKP Podhale Nowy Targ - KS Zakopane 2:3 (1:1)
Bramki dla Podhala: 
30' - Pawlikowski, 90' - Kwiatek (rzut karny)

Skład NKP: Nowobilski (46' Udziela), Drożdż, Szczerba, Zagata, Klimas (80' Miskowiec), Lasyk, Bobek (75' Kubasiak), Pawlikowski, Gał, Duda, Kwiatek

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY