Przegrana w pojedynku z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Przegrana w pojedynku z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski
2015-08-22

 

NKP PODHALE Nowy Targ - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0-2 (0-0)
bramki: Dziadowicz 50', 55'
żółte kartki: Jandura, Mikołajczyk - Łatkowski, Jamróz.
sędzia: Angelika Kuryło - Brzesko.

NKP: Różalski - Basta (87' Antolak), Mikołajczyk, Urbański, Bobak - Komorek, Lizak, Jandura (59' Borowicz), Duda (56' Waksmundzki) - Kurowski (65' Fałowski), Pająk.

KSZO: Wierzgacz - Stachowski, Grunt, Łatkowski, Persona - Bełczowski, Mianowany (67' Mężyk), Nogaj, Mikołajek (87' Wójtowicz) - Czajkowski (75' Jamróz), Dziadowicz (62' Kapsa).
 
Pierwsza porażka beniaminka z Nowego Targu. W pierwszych minutach obie drużyny wzajemnie się badały, brakowało klarownych sytuacji strzeleckich. W 17. minucie na mocny strzał zdecydował się Nogaj lecz Różalski nie miał problemu z obroną. Parę minut później przed znakomitą okazją stanął Jandura, jednak jego płaski strzał zdołał sparować na rzut rożny bramkarz KSZO. Po krótkim rozegraniu Duda dokładnie dośrodkował na głowę Komorka, którego strzał instynktownie wybronił Wierzgacz. Im bliżej końca pierwszej połowy, tym większą przewagę optyczną posiadali gracze KSZO, jednak ich ataki były skutecznie przerywane na 30 metrze od bramki Podhala.
 
Drugą odsłonę meczu aktywniej rozpoczęli goście. W 50. minucie objęli prowadzenie. Po znakomitym dośrodkowaniu Persony, najwyżej w polu karnym wyskoczył Dziadowicz i pewnym strzałem głową  z 5 metrów nie dał szans Różalskiemu. Chwilę później mógł być remis. Po dograniu w pole karne piłka znalazła się pod nogami Dudy, którego strzał niemal do pustej bramki ofiarnym wślizgiem zablokował obrońca. W 55. minucie goście przeprowadzili kontratak. Dośrodkowanie z prawej strony boiska skutecznym wolejem zakończył Dziadowicz, strzelając tym samym swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. Piłkarze Podhala nie mogli sforsować dobrze ustawionej obrony KSZO. Przyjezdni skutecznie niwelowali większość ataków daleko od swojego pola karnego. W 75. minucie, po indywidualnej akcji, Komorek wpadł w pole karne lecz jego dogranie z linii końcowej zagarnął Wierzgacz. Goście mogli podwyższyć prowadzenie jednak w 90. minucie Różalski nie dał się pokonać w sytuacji sam na sam. W doliczonym czasie bliski honorowego trafienia był Lizak, niestety jego strzał głową powędrował nad poprzeczką. Zawodnicy KSZO po bardzo dobrze rozegranej drugiej połowie meczu odnieśli zasłużone zwycięstwo. 
 
Daniel Mikołajczyk, obrońca NKP: Głupio stracona pierwsza bramka, przy której obrońcy gości wyszła chyba wrzutka życia, a druga to fartowny strzał z 20 metra, no i można powiedzieć, że było po meczu. KSZO się cofnęło do obrony, a my biliśmy głową w mur. Pierwsza połowa dobra w naszym wykonaniu. Mieliśmy swoje sytuacje, a goście praktycznie nam nie zagrażali.

 
Rafał Komorek, kapitan NKP: Mecz walki. Generalnie spotkanie układało się tak, że kto strzeli pierwszy bramkę ten najpewniej zwycięży. Mieliśmy swoje okazje jednak brakowało dokładnego ostatniego podania lub szczęścia. Zwłaszcza wtedy kiedy to strzał do pustej bramki goście zdołali zablokować. Mogliśmy wtedy złapać kontakt na 1-1 ale niestety nie udało się. Na pewno był to ciężki rywal jednak nie ma się co załamywać. Już w środę jedziemy do Poronina na mecz derbowy i tam trzeba będzie potwierdzić, że dzisiejszy wynik to był wypadek przy pracy.

 


 
 

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY