Metamorfoza po przerwie

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Metamorfoza po przerwie
2015-09-12

NKP Podhale Nowy Targ - Sparta Kazimierz Wielka 3-2 (0-1)
bramki: Gąsiorek 57', Fałowski 64', 68',- Musiał 90'.
żółta kartka: Poniedziałek.
sędziował: Konrad Kolak - Nowy Sącz

NKP Podhale: Truty - Basta, Mikołajczyk, Gąsiorek, Drobnak - Czubin (74' Mroszczak), Duda (57' Fałowski), Misiura (52' Jandura), Świerzbiński, Komorek (78' Waksmundzki) - Pająk.
Sparta: Iliński - Czaja, Tyrpuła (81' Dziwiszewski), Kret, Poniedziałek (51' Pasuch) - Drame, Łakota, Kawula, Downar-Zapolski (67' Adamczyk)- Wąż (55' Musiał), Kozioł.

 

W tym meczu Podhale zaprezentowało dwa różne oblicza. Pierwsza połowa mogła się znakomicie rozpocząć dla gospodarzy. W 6. minucie Komorek przedarł się w pole karne i dograł piłkę do nieobstawionego Pająka jednak ten fatalnie przestrzelił. Goście w 20. minucie niespodziewanie mogli objąć prowadzenie. Po lekkim dośrodkowaniu w pole karne Downara-Zapolskiego piłka po koźle odbiła się w kierunki pustej bramki lecz Truty zdążył z interwencją. Minutę po tym Podhale przeprowadziło kopię akcji z szóstej minuty. Tym razem Pająk strzelał głową, a piłka powędrowała minimetry nad poprzeczką. Zawodnicy NKP posiadali optyczną przewagę jednak w ich szeregach mnożyły się niedokładności. Przyjezdni skutecznie i twardo bronili się z dala od swojego pola karnego. W 41. minucie Sparta objęła prowadzenie. Po krótko rozegranym rzucie wolnym akcję skutecznie zamknął Kret, który z pięciu metrów pokonał Trutego. 

Po przerwie gospodarze od razu rzucili się do ataków i grając z większym animuszem stwarzali coraz to więcej sytuacji. Już w 47. minucie przed dobrą okazją stanął Duda lecz jego główka była zbyt lekka. Parę minut później znakomicie dysponowany tego dnia Komorek ograł obrońcę i zagrał piłkę do nadbiegającego Mikołajczyka lecz strzał stopera powędrował wysoko nad poprzeczką. 57. minuta przyniosła wyrównanie. Świerzbiński dośrodkował w pole karne do Mikołajczyka. Ten przytomnie odegrał klatką piersiową do nadbiegającego Pająka, którego strzał został co prawda zablokowany jednak piłka spadła pod nogi Gąsiorka, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Zawodnicy Podhala po tej bramce złapali wiatr w żagle. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że między 55. a 80. minutą na boisku rządziła jedna drużyna. Oto potwierdzenie:


59' - Świerzbiński dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne. Tam nieobstawiony Mikołajczyk strzelił prosto w środek bramki i bramkarz Sparty nie miał problemów z obroną.
64' - Gol dla Podhala! Szalejący na skrzydle Komorek dograł piłkę do wprowadzonego po przerwie Fałowskiego, a ten strzałem ze "szpica" pokonuje Ilńskiego.
68' - Drobnak posyła dokładną piłkę za linię obrony Sparty i Fałowski strzałem głową lobuje niezdecydowanego bramkarza gości. 3-1!
76' - niepilnowany Fałowski "szczupakiem" strzela z trzech metrów lecz Ilński popisuje się fenomenalną interwencją i paruje ten strzał na rzut rożny.
78' - Basta mocno dośrodkowuje w pole karne do Mroszczaka. Strzał głową rezerwowego Podhala o centymetry mija słupek.
Goście w tym okresie mieli ogromne łopoty z wymianą choćby kilku dokładnych podań. Jednak w końcówce wykorzystali rozprężenie w szeregach Podhala i o mało co nie doprowadzili do wyrównania. Najpierw oko w oko z Trutym stanął pomocnik gości jednak bramkarz Podhala nie dał się pokonać. W doliczonym czasie goście zdobyli bramkę kontakową jednak do końca wynik nie uległ już zmianie.

 

Fabian Fałowski: Od napastników wymaga się bramek. Jak wchodziłem na boisko to trener prosił abym odmienił losy spotkania i się udało. Miałem okazję skompletować hattrik jednak sam nie wiem jakim cudem bramkarz obronił moją główkę. Wiadomo, że chciałbym grać od początku spotkania lecz są trzy punkty, jest zwycięstwo i tym się cieszmy. 

 

Galeria: ZOBACZ

Fot. Rafał Gąsior

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY