Pewne zwycięstwo

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Pewne zwycięstwo
2015-08-29

NKP Podhale Nowt Targ – Wisła Sandomierz 4-0 (2-0)
bramki: Pająk 1’, Świerzbiński 41 karny, 58’, Mikołajczyk 79’
żółte kartki: Gąsiorek - Bażant, Korona.

NKP Podhale: Różalski – Basta, Mikołajczyk, Urbański, Gąsiorek ( 78 Anioł), Komorek (64 Duda),Świerzbiński, Borowicz, Czubin, Pająk (67 Kurowski), Fałowski (58 Lizak). 
Wisła: Kozłowski – Chorab (89 Kosno), Beszczyński, Korona, Bażant, Adamczyk (60 Zimoląg), Szepeta, Mykytyn, Wolan, Szustak (79 Kwiecień), Michalski. 

Nie mogło się to spotkanie lepiej rozpocząć dla graczy NKP Podhale Nowy Targ. Już w pierwszej minucie gospodarze wyszli na prowadzenie za sprawą Pająka, który pewnym strzałem ulokował futbolówkę w siatce.
Zawodnicy Podhala mieli przewagę w posiadaniu piłki. Goście z Sandomierza jedynie raz poważnie zagrozili bramce Różalskiego w 16. minucie, kiedy to Szepeta próbował strzału z dystansu. W 20. minucie w polu karnym gości znalazł się Basta, odegrał z linii końcowej do nadbiegającego Pająka, jednak napastnik Podhala fatalnie skiksował.

Pierwsza połowa upływała pod znakiem kompletnej dominacji gospodarzy. Wisła miała problemy z wymianą kilku podań na połowie rywali. Podhale czując, że tego dnia przeciwnik nie jest dobrze dysponowany coraz śmielej atakowało. Próby przyniosły skutek w 41. minucie, kiedy to po składnej, zespołowej akcji w polu karnym faulowany był Komorek. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Świerzbiński i gospodarze schodzili do szatni z dwubramkowym prowadzeniem.

Na drugie 45 minut goście wyszli bardziej skoncentrowani. Nie pozwalali graczom Podhala na swobodne rozgrywanie piłki. Jednak to gospodarze strzelili kolejną bramkę. Świerzbiński fenomenalnie przymierzył z okolic 25 metra i piłka zatrzepotała w okienku bramki Kozłowskiego. Ta bramka podcięła skrzydła gościom. Do końca spotkania piłkarze NKP kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. W końcówce wynik ustalił Mikołajczyk wykorzystując dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego. Po tym zwycięstwie NKP Podhale zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli.

 

Marek ŻołądźMieliśmy takie założenia, że od pierwszych minut będziemy chcieli zaatakować przeciwnika. Nie spodziewałem się, że aż tak szybko zdobędziemy pierwszą bramkę. Pozostaje się cieszyć, bo od razu grało się nam dużo łatwiej. Później mieliśmy trochę problemów z dobrze zorganizowaną defensywą Wisły, ale Rafał Komorek zrobił świetną robotę i wypracował drugiego gola, który według mnie zakończył ten mecz.Wskutek kontuzji Marcina Bobaka i Petera Drobnaka do składu wskoczył Sebastian Gąsiorek. Jest to na tyle doświadczony zawodnik, że byliśmy spokojni o to, że da sobie radę i podoła zadaniu.

 

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY