Ostatnie przetarcie przed ligą

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Ostatnie przetarcie przed ligą
2018-08-08

Tekst i foto: Maciej Zubek

Lubań Maniowy - NKP Podhale Nowy Targ 0:5 (0:3)

Bramki: 0:1 Bedronka 23, 0:2 Nawrot 38 z karnego, 0:3 Kobylarczyk 41, 0:4 Potoniec 58, 0:5 Mrówka 75.

Lubań: Świerad – Kasica, Gródek, Bałos, Pluta – Zujew, Jandura, Kurnyta, Noworolnik, Duda – Kasperczyk oraz M. Sikora, Zelek, Jurek, Gorlicki, Skwarek, Zagata.

Podhale: Niemira (46 Szukała) - Drobnak (75 Łukaszczyk), Cyfert (65 Mączka), Bedronka (46 Lewiński), Tonia (46 Barbus) – Kobylarczyk (46 Cieślik), Nawrot (70 Kobylarczyk), Przybylski (60 Borczyński), Mizia (46 Dziedzic) – Pląskowski (70 Mrówka), Mrówka (46 Potoniec).

Wynik końcowy najlepiej oddaje różnice poziomów jaka w tym meczu dzieliła obie drużyny. Niemniej w pierwszych 20 minutach maniowianie mieli swoje szanse w tym spotkaniu, ale strzały Patryka Dudy i Jakuba Kasperczyka efektownymi interwencjami zatrzymał Eryk Niemira.

W 23 min Podhale otworzyło wynik po rzucie rożnym. Dośrodkował Michał Nawrot, a mający mnóstwo miejsca w polu karnym Michał Bedronka precyzyjnie główkował. Od tego momentu z każdą kolejną minutą nowotarżanie dominowali coraz wyraźniej. W 38 min gola z rzutu karnego zdobył Michał Nawrot po faulu Artura Świerada na Damianie Mrówce. Wynik do przerwy ustalił w 41 min po indywidualnej akcji Wojciech Kobylarczyk.

GALERIA Z MECZU

Po przerwie Podhale dołożyło jeszcze dwa gole. W 58 min po wymianie podań z Arturem Pląskowskim, efektownym strzałem w górny róg bramki Lubania popisał się były jego zawodnik Jarosław Potoniec. W 75 min rezultat końcowy ustalił Mrówka, finalizując z bliska podanie Daniela Barbusa.

- 5:0 wygląda efektownie i na pewno cieszy, ale też mankamentów było jeszcze sporo w naszej grze. Przede wszystkim mam tutaj na myśli naszą skuteczność, która była dzisiaj na słabym poziomie. Zdecydowanie zbyt dużo zmarnowaliśmy dogodnych sytuacji. Na tym elementem będziemy jeszcze na pewno pracować przez te kolejne dni, podobnie jak nad płynnością w grze, bo tutaj też są jeszcze rezerwy – uważa trener Podhala, Dariusz Mrózek.

W składzie Podhala kolejny raz wystąpili testowani Marcin Mączka oraz Maciej Tonia. Po raz pierwszy pokazał się z kolei Bartłomiej Cieślik (Lechia Tomaszów Mazowiecki).

Marcina i Maćka widzę w składzie i trwają prace by obu potwierdzić do gry. Z kolei co do trzeciego z tych zawodników, to po przeanalizowaniu jego występu podejmiemy decyzję – wyjaśnił Mrózek

Trener Lubania Tomasz Ligudziński mimo wysokiej porażki wcale nie był zmartwiony.

Przegraliśmy z zespołem który w moim odczuciu będzie zaliczał się do ścisłej czołówki zbliżających się rozgrywek w 3 lidze – uważa Ligudziński - Nie mam obaw ze ta przegrana jakoś negatywnie odbije się na psychice moich zawodników. Zawsze lepiej grać sparingi z lepszymi od siebie. Parzyłem na to spotkanie też pod kątem indywidualnych umiejętności poszczególnych zawodników. I muszę przyznać, że jeden z nich zaskoczył mnie bardzo pozytywnie i tym meczem myślę, zagwarantował sobie miejsce w wyjściowym składzie na pierwsze ligowe spotkanie. Nazwisko zachowam dla siebie. Teraz przed nami bardzo ciężki tydzień by dopiąć transfery nowych zawodników – podkreśla szkoleniowiec Lubania, który w tym meczu przyglądał się m.in. Danielowi Skwarkowi z Orkana Raba Wyżna oraz Wojciechowi Zelkowi który rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził w Jarmucie Szczawnica

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY