Puchar jest nasz!

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Puchar jest nasz!
2016-09-14

Piłkarze Podhala Nowy Targ sięgnęli po Puchar Polski na szczeblu Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej. W meczu finałowym rozegranym na Stadionie Miejskim nowotarżanie pokonali 1:0 drużynę Lubania Maniowy.

Rozpoczęcie meczu poprzedziła mała uroczystość. Prezes PPPN Jan Kowalczyk w towarzystwie reprezentującego MZPN Zbigniewa Kowalskiego wręczył Wiesławowi Wojasowi – generalnemu sponsorowi Podhala - odznakę mecenasa futbolu małopolskiego

Losy finałowego spotkania rozstrzygnęły się w 66 min. Po rozegraniu piłki na prawej stronie boiska między Przemysławem Piwowarczykiem i Marcinem Bobakiem, ten drugi zagrał płasko w pole karne, a tam Rafał Gadzina ubiegł Damiana Firka, oddał strzał i piłka tuż przy lewym słupku wpadła do bramki.

Poza tą sytuacją, wiele bramkowych okazji w tym meczu nie było. W pierwszej połowie ze strony Lubania bliscy szczęścia byli Mateusz Firek i Robert Karkula. Pierwszy z wymienionych swoją szansę zaprzepaścił złym przyjęciem piłki, będąc tuż przed bramkarzem Podhala, a z kolei po strzale Karkuli udanie interweniował Mikołaj Gorzelański. Podhale zaś przed przerwą najbliżej gola było w 43 min. Po akcji Rafała Komorka i jego dograniu w pole karne i rykoszecie od D. Firka, piłka odbiła się od poprzeczki i spadła na linię bramkową, której jednak nie przekroczyła.

Po przerwie jeszcze mniej działo się w obu polach karnych. Walka toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Po za bramkową sytuacją z 66 min, wart odnotowania był jedynie jeszcze strzał Michała Nawrota w poprzeczkę.

- Szkoda przegranej, bo wyglądaliśmy całkiem nieźle. Realizowaliśmy swój plan jaki mieliśmy na to spotkanie. Szkoda tych niewykorzystanych sytuacji z pierwszej połowy. Podhale ograło nas głównie doświadczeniem. Wykorzystało tak naprawdę jedyną składną akcję jako stworzyło w drugiej połowie, a potem bardzo konsekwentnie bronili dostępu do swojej bramki. Mimo wszystko jestem zbudowany postawą zespołu. Nie spękali przed wyżej notowanym rywalem – ocenił trener Lubania, Łukasz Biernacki.

- Nieważne jak, ważne że wygraliśmy. Skład różnił się od tego jakim graliśmy ostatnio w lidze, ale to było celowe działanie, nawet zmiany mieliśmy już zaplanowane przed meczem. Każdy musi czuć, że jest w tej drużynie potrzebny. Jedni zagrali lepiej, drudzy gorzej, ale ocenę zachowam dla siebie. Trzeba pochwalić też drużynę Lubania, który postawił nam trudne warunki, ale tego się spodziewałem. To zespół, który od lat nie schodzi poniżej swojego poziom – przyznał trener Podhala, Dariusz Siekliński.

Zwycięzcy oprócz okazałego Pucharu otrzymali też dwa czeki na łączną sumę 4000 złotych ufundowane przez Podhalański Podokręgu Piłki Nożnej oraz sponsora pucharu, sklep sportowy MiD z Nowego Targu. Przegrani zadowolić się musieli kwotą 500 złotych. Przyznano także dwa wyróżnienia indywidualne. Najlepszym bramkarzem meczu finałowego – w opinii dziennikarzy - został Artur Świerad z Lubania, a statuetka dla najlepszego zawodnika trafiła do rąk Wojciecha Dziadzio z Podhala

- Przyznam, że jestem mile zaskoczony, tym bardziej że zgodnie z założeniami trenera nie zagrałem całego meczu. Fajnie jednak że ktoś docenił mój wkład w to zwycięstwo. Wynik może nie jest okazały, ale wydaje mi się że mieliśmy to spotkanie cały czas pod kontrolą. Mogliśmy je wygrać w wyższych rozmiarach, ale szwankowało przede wszystkim wykończenie akcji – przyznał napastnik Podhala.

Pamiątkowe statuetki otrzymali również sędziowie prowadzący to spotkania, oraz wolontariuszki, które pomagały przy organizacji spotkania.

NKP Podhale Nowy Targ – Lubań Maniowy 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Gadzina 66.

Podhale: Gorzelański – Drobnak, Mikołajczyk, Bedronka, Luberda (46 Bobak) – Komorek (46 Czubin), Nawrot, Ochman, Dziadzio (58 Jandura), Piwowarczyk – Pająk (46 Gadzina).

Lubań: Świerad – Migacz, Czubiak, D. Firek, Młynarczyk – Karkula (70 Kasica), Ziemianek (61 Noworolnik), Górecki (83 Kopytko), M. Firek (78 Zagata) – Basisty.

Sędziował: Jan Pawlikowski. Żółte kartki: Mikołajczyk – Kołodziej, Młynarczyk, Zagata. Widzów: 300

TEKST I ZDJĘCIE: Maciej Zubek

Na mecz został również zaproszony były trener pierwszej drużyny NKP Podhale - pan Marek Żołądź, któremu Zarząd Klubu oraz piłkarze podziękowali za minione trzy lata współpracy, wyrażając wdzięczność za trud włożony w to, że dziś Podhale może grać na poziomie III ligi (przypomnijmy: drużyna NKP Podhale aż do obecnego sezonu z roku na rok awansowała do wyższej ligi). Zawodnicy wręczyli też trenerowi pamiątkową koszulkę z autografami (zdjęcia: tutaj).

Z tego miejsca raz jeszcze dziękujemy trenerowi Żołędziowi za owocne lata pracy na rzecz klubu i życzymy samych sukcesów w przyszłości!

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY