Staramy się przygotowywać chłopaków do gry w seniorach

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Staramy się przygotowywać chłopaków do gry w seniorach
2017-07-01

O zeszłym sezonie, jak i założeniach w pracy z juniorami młodszymi opowiada nam w krótkim wywiadzie trener naszych młodych piłkarzy - Sebastian Świerzbiński. Zapraszamy do lektury!

- fot. SportowePodhale.pl -

Jakub Udziela: Nie udało się dogonić Zakopanego oraz Ludźmierza w rundzie wiosennej i ostatecznie czwarte miejsce na koniec rozgrywek. To były zespoły poza zasięgiem kogokolwiek w waszej lidze?
Sebastian Świerzbiński: Zdecydowanie nie. Jesienią przegraliśmy minimalnie - po 1:0, zarówno z Ludźmierzem, jak i z Zakopanem. Szkoda, że nie mogłem wtedy skorzystać z Wojtka Kobylarczyka, który miał kontuzję. Z kolei wiosną zdarzyły nam się dwie wpadki: z Laskiem i Szaflarami. Do tego minimalna porażka z Ludźmierzem na własnym stadionie w ostatnich minutach meczu. Jedyne spotkanie, które nam nie wyszło, to w Zakopanem. Ogólnie z sezonu można być zadowolonym - z racji tego, że bazowaliśmy na roczniku 2001 i 2002. Przeciwnicy opierali grę na 2000. Ideą naszego klubu jest wyszkolenie jak największej liczby zawodników na rzecz seniorów. Dlatego mam ogromną satysfakcję, że Głowa Bartłomiej zadebiutował w tak młodym wieku w III lidze (przyp. red. w ostatniej kolejce sezonu, mecz wyjazdowy z JKS Jarosław), z kolei Derek, Zubek, Kostrzewa, czy Kowalczyk zbierali dobre recenzje za występy pod koniec sezonu w rezerwach naszego klubu. Proszę zauważyć, że chłopcy ci mają dopiero po 15 - 17 lat, a już grają w zespołach seniorskich!

Jak więc klasa sportowa wpłynęła na grę zawodników? Widać było efekty zwiększonej liczby jednostek treningowych?
- Chłopacy z klasy sportowej poczynili ogromny postęp. Tak duża ilość jednostek treningowych musi przynosić efekty. Dlatego Akademia Piłkarska Podhala cały czas się rozwija i tworzą się kolejne klasy sportowe. 

Na czym najbardziej skupialiście się w tym sezonie na treningach?
- Staramy się przygotowywać chłopaków do gry w seniorach. Dlatego wiele godzin spędzamy na boisku, zapoznając się ze wszystkimi aspektami taktycznymi. Łatwiej im będzie dzięki temu przejść z wieku juniora do seniora. Chłopcy mają jeszcze na to 3-4 lata. Wiele jeszcze muszą się uczyć. Najważniejsza w tym wszystkim jest systematyczność na treningach.

Treningi to jedno, a mecze – drugie. Łącznie 16 spotkań w całym ligowym sezonie. To wystarczająca ilość dla juniorów młodszych?
- Oczywiście, że mogło być lepiej. Ale trzeba pamiętać, że jeśli chcemy polepszyć poziom podhalańskiej piłki nożnej, to nie na zasadzie jak najwięcej liczby drużyn w jednej lidze. Tu musi być jakość. Żeby grać w ligach małopolskich, to środowisko piłkarskie musi się tu wspierać i dogadywać. To jest jednak temat rzeka, dlatego nie będę się nad tym rozwodził.

Czy w związku z taką liczbą gier, próbowaliście brać udział w jakichś innych meczach/turniejach w czasie sezonu lub czy jest to planowane na przyszłość?
- W przerwie zimowej szukamy jak największej ilości sparingów. Na Podhale przyjeżdżają drużyny z całej Polski, dlatego trzeba wykorzystywać tę sytuację. My w tym sezonie rywalizowaliśmy z drużynami ze Śląska, Mazowsza, z Sandecją, Cracovią i Ceramiką Opoczno.

Czy dalej będzie można Cię zobaczyć na ławce trenerskiej w przyszłym sezonie?
- W strukturach Akademii Piłkarskiej Podhala jestem, dlatego gdzieś na pewno będzie mnie można zobaczyć w roli trenera.

Co w takim razie zmienisz lub jak podejdziesz do nowego sezonu, by tym razem wywalczyć awans?
- Tak jak mówiłem, awans jest oczywiście ważny, ale większą satysfakcją będzie, jeśli któryś z tych chłopaków będzie biegał po boiskach minimum III-ligowych. Ja w to wierzę.

Dziękuję za ciekawe odpowiedzi.
- Dziękuję.

ZOBACZ WIĘCEJ:
- Podsumowanie statystyczne sezonu 2016/2017 w wykonaniu juniorów młodszych

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY