Spodziewaliśmy się, że będzie to liga mocniejsza niż rok temu

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Spodziewaliśmy się, że będzie to liga mocniejsza niż rok temu
2017-06-25

Po długim i męczącym sezonie w III lidze grupie IV zawodnicy NKP Podhale w końcu udali się na zasłużone urlopy. Zanim to jednak nastąpiło, o minionych rozgrywkach rozmawialiśmy z kapitanem pierwszej drużyny - Sebastianem Świerzbińskim. Zapraszamy do lektury kolejnego wywiadu, podsumowującego sezon 2016/2017!

Jakub Udziela: Zaczniemy w nawiązaniu do naszego poprzedniego wywiadu z trenerem Hajnosem. Wspominał on, że ten sezon był dla Was bardzo trudny. Pod jakim względem najbardziej?
Sebastian Świerzbiński: Trudny przede wszystkim dlatego, że po reorganizacji ligi poziom sportowy okazał się zdecydowanie wyższy od poprzedniego. Dużą jakość dały drużyny z województwa podkarpackiego i lubelskiego.

A jako kapitan, jakie trudności widziałeś w zespole, że wasza forma była w tym sezonie tak nierówna?
- Na początku sezonu zmagaliśmy się z dużą ilością kontuzji, w pocie czoła pracował wtedy trener Zbyszek. Pamiętam, że w pewnym momencie około 10 zawodników trenowało indywidualnie. Końcówka sezonu też nas nie rozpieszczała, dlatego ogromną szansę otrzymał Bartek Głowa, debiutując w III lidze jako niespełna 16-latek. Należy też pamiętać, że na wiosnę walczyliśmy na trzech frontach. Z tego co słyszałem, to ktoś policzył, że w 30 dni rozegraliśmy aż 11 meczów. 

To już kolejny sezon, gdy przewodziłeś drużynie. Czym się wyróżniał od poprzednich?
- Różnił się tym, że 3/4 sezonu grałem na pozycji nr "6", a kilka występów zaliczyłem jako środkowy obrońca! Sytuacje kadrowe zmusiły trenera Grześka do podjęcia takiej decyzji. Te mecze wiele mnie nauczyły. W każdym z nich wygraliśmy, czyli jest też jakaś alternatywa na przyszłość (śmiech). Niemniej jednak, w nowym sezonie będę chciał rywalizować na pozycji "8" , "10".

Wracając jeszcze do pierwszej wypowiedzi: ten wysoki poziom III ligi zaskoczył czy spodziewaliście się takiego?
- Spodziewaliśmy się, że będzie to liga mocniejsza niż rok temu. Dołączyły do nas dwa kolejne województwa i takie drużyny jak Stal Rzeszów, Resovia,  czy Motor Lublin wiodły prym w tabeli.

A jakie drużyny lub jacy zawodnicy (przeciwników) szczególnie zapadli Ci w pamięci?
- W tej lidze zdarzało się, że o wyniku sportowym decydowała dyspozycja dnia. Żałuję, że tylko jedna drużyna awansowała do II ligi, bo zasługiwały na to co najmniej trzy ekipy.

Ósme miejsce w III lidze, awans na szczebel centralny Pucharu Polski. To dla Podhala sezon z największymi jak do tej pory osiągnięciami?
- Oczywiście, że tak. Po pierwsze, zajęliśmy 8. miejsce w III lidze. Jasne - mogliśmy być znacznie wyżej, bo na pewno było nas na to stać, ale warto przypomnieć, że w pewnym momencie zajrzało nam w oczy nawet widmo dolnej części tabeli. Dlatego uważam, że w wielu meczach pokazaliśmy naprawdę fajną piłkę. Do tego dorzuciliśmy Puchar Polski na szczeblu małopolskim. Mam nadzieję, że kolejny sezon będzie jeszcze lepszy, bo tak się dzieje co roku od czterech lat, czyli od momentu jak przyszedłem do Podhala.

Rozumiem. A teraz mam dla Ciebie serię krótkich pytań. Pierwsze: wyjazd, który będziesz wspominał najlepiej, to…?
- Wyjazd do Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie zdobyliśmy historyczny puchar. Dzięki niemu zadebiutujemy w Pucharze Polski na szczeblu centralnym. Takie rozgrywki rządzą się własnymi prawami, dlatego liczę po cichu, że sprawimy miłą niespodziankę.

Najsmaczniejszy obiad po meczu był po spotkaniu z…?
- Nie jestem wybredny, smakuje mi wszystko, co zamówi kierownik Arek.

Najciężej grało Ci się w…?
- Każdy mecz w temperaturze powyżej 30 stopni na naszym stadionie to duże wyzwanie dla organizmu każdego zawodnika.

I ostatnie: Twoje plany na urlop i nadchodzący, nowy sezon to…?
- Prosto po zakończeniu roku szkolnego jadę z żoną i synami do Włoch ładować akumulatory. Wyłączam telefon i spędzam czas z rodziną. Potrzebny jest "reset" psychiczny i fizyczny. Wiele się działo przez ostatnie 6 miesięcy. Następnie jedziemy odwiedzić rodzinę do Białegostoku. Na razie nie myślę o nowym sezonie. Dopiero co skończył się jeden (śmiech).


I tym pytaniem zakończyliśmy nasz wywiad z Sebastianem, a on sam, zgodnie z zapowiedzią, wyjechał na wakacje. W związku z tym raz jeszcze życzymy mu spokojnego odpoczynku i nabrania sił na nowy sezon! Do zobaczenia 10 lipca na pierwszym treningu po wakacyjnej przerwie :)

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY