Najmłodszy kapitan w A klasie

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Najmłodszy kapitan w A klasie
2017-06-29

Na koniec seniorskiego podsumowania sezonu zapraszamy do lektury wywiadu z najmłodszym kapitanem w A klasie, czyli... Kacprem Bobkiem z NKP Podhale II Nowy Targ!

- Fot główne: SportowePodhale.pl -

Jakub Udziela: Kacper, zostałeś kapitanem wraz z przyjściem nowego trenera – Marcin Farona. Byłeś zaskoczony tą nominacją?
Kacper Bobek: Tak, zdecydowanie tak, w końcu jestem najmłodszym zawodnikiem w drużynie. Mamy przecież w zespole kilku weteranów, takich jak Daniel Anioł czy Robert Krzystyniak, którzy grali w zdecydowanie wyższych ligach niż A Klasa. Dlatego zdziwienie było jeszcze większe. 

Ciążyła Ci ta opaska czy raczej było to miłe wyróżnienie?
- Powierzenie mi opaski przez trenera było dla mnie wyróżnieniem. Oznaczało to, że trener docenia moją pracę i zaangażowanie. Ciężko przepracowałem okres przygotowawczy. Z drugiej strony wiedziałem, że nasz szkoleniowiec będzie wymagał ode mnie jeszcze więcej. Zmotywowało mnie to do dalszej pracy, dodało mi to wiary w siebie i całą drużynę. Miałem też okazję potrenować kilka tygodni z pierwszym zespołem, co dało mi ogromnego "kopa". 

Co najcięższe jest w byciu kapitanem?
- Co jest najcięższe? Hmm... ciężko to ocenić, wybrać jakąś jedną kwestię. Na pewno trzeba być odpowiedzialnym: za drużynę, za organizację. Wiele nauczyłem się przez tę rundę. 

Ciężko przychodziły Ci kolejne spotkania, gdy awans coraz bardziej się oddalał?
- Ciężko to złe określenie. Wszyscy wiedzieliśmy, że musimy dać jeszcze więcej od siebie, wygrywać mecze za wszelką cenę. Nie awansowaliśmy - trudno. Każdy z nas jest pewien, że praca jaką wykonaliśmy przez cały sezon zaowocowała. Jesteśmy bardziej doświadczonymi zawodnikami. Nic nie poszło na marne. Trzeba wyciągnąć wnioski z porażek i pracować dalej.

Czego najbardziej zabrakło, by być w V lidze?
- Na pewno każdy z nas popełnił jakieś błędy. Wszyscy mamy coś na sumieniu. Swoje też zrobiła presja, od początku mieliśmy postawiony cel - awans. Na sparingach przed rundą potrafiliśmy wygrywać z rywalami z wyższych lig, czy też w Pucharze Podhala z Jarmutą Szczawnica (V liga). Wszyscy chcieliśmy walczyć o najwyższe cele, nie udało się. O wszystkim rozmawiamy z trenerem i wyciągamy wnioski. Tylko ciężką pracą można dojść na szczyt. Dlatego nie załamujemy się. 

W takim razie co musicie zrobić, by w przyszłym sezonie skuteczniej powalczyć o awans?
- Pracować ciężej, być systematycznym, zorganizowanym. Uwierzyć w siebie, w drużynę. 

Znasz już plany związane z drużyną rezerw lub możesz podzielić się swoimi planami na przyszłość? Zostajesz w Podhalu?
- W Podhalu raczej zostaję. Wyjeżdżam w tej chwili do pracy za granicę, więc ominą mnie początkowe treningi w nowym sezonie. Odpocznę troszkę od piłki. Co będzie dalej? Zobaczymy. Na pewno gdy wrócę, zamierzam ponownie dawać z siebie 100% na każdych zajęciach.

Czego Ci życzyć w związku z tym?
- Zdrowia - to najważniejsze. Kontuzje są wrogiem każdego sportu. Myślę, że gdy będą mnie one omijały, to będzie w porządku. 

W takim razie tego życzę, a teraz spokojnego odpoczynku po sezonie. Wszystkiego dobrego!
- Dzięki i wzajemnie!

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY