Avia nie dała rady Wojownikom z Podhala!

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Avia nie dała rady Wojownikom z Podhala!
2018-05-26

Drugi raz z rzędu wynikiem 4:1 dla Podhala zakończyło się spotkanie w III lidze grupie IV. Tym razem miało ono miejsce na terenie rywala i początek wcale nie wskazywał na to, że tak potoczą się jego losy...

Fot. Maciej Zubek

...jako pierwsi do bramki rywali trafili bowiem gospodarze, którzy wykorzystali rzut karny podyktowany za faul Damiana Mrówki. Podhalanie szybko rzucili się do odrabiania strat, ale aż do 33. minuty byli nieskuteczni. Wtedy to swoje winy odkupił "Mrówa", który wykorzystał dośrodkowanie Drobnaka z rzutu rożnego w dość nietypowy sposób. Piłka trafiła bowiem do siatki po odbiciu się od... krocza Damiana Mrówki. Jak się jednak potem okazało - skuteczne trafienie złagodziło bolesną dolegliwość snajpera "Szarotek", który już w 41. minucie wyprowadził swój zespół na prowadzenie - tym razem po skutecznym dobiciu dośrodkowania Barbusa.

Po przerwie - co zrozumiałe - Avia wzięła się za odrabianie strat i mocno "przycisnęła" nowotarżan. W 49. minucie groźnie było po podbramkowym zamieszaniu, a dwie minuty później sytuację sam na sam wybronił Szukała. Podhale próbowało odpowiadać, ale to gospodarze ze Świdnika byli w ciągłym natarciu. Na całe szczęście dla "Szarotek" - niewykorzystane sytuacje zemściły się na gospodarzach. W 74. minucie hat-tricka skompletował bowiem Mrówka, popisując się uderzeniem kolejną częścią ciała - tym razem głową. Trzecie trafienie naszego zespołu ostudziło zapędy Avii, która do 90. minuty nie była już w stanie poważniej zagrozić naszej bramce. Tuż przed końcowym gwizdkiem Lewiński dołożył zaś jeszcze jedno trafienie, ustalając tym samym wynik spotkania na 4:1.

Mierzyliśmy się dzisiaj z najmocniejszym zespołem jaki do tej pory stał na naszej drodze za mojej kadencji. Do przerwy zdecydowanie zdominowaliśmy przeciwnika, mieliśmy sporo sytuacji a nasza gra wyglądała bardzo dobrze. W drugiej połowie przeciwnik grał ze sporym wiatrem i muszę przyznać, że był to pierwszy rywal, który - w ostatnich 20 minutach - osiągnął w meczu z nami przewagę i miał np. większe posiadanie piłki. My natomiast byliśmy dzisiaj konkretni i skuteczni oraz bardzo dobrze dysponowani. Wynik 4:1 z przeciwnikiem, który nie przegrał u siebie jak dotąd od kilku miesięcy, a na dodatek odprawiał kolejne drużyny z dużym kwitkiem (przyp. red. wygrane pokroju 3:0, 4:0, 5:1 czy 5:0 - razem na wiosnę 19 zdobytych bramek przy tylko 2 straconych do meczu z Podhalem) jest wynikiem cennym i osiągniętym na trudnym terenie. Podsumowując - wygrał dzisiaj futbol, a duża w tym zasługa... boiska. Graliśmy na najlepszym w naszej lidze boisku i dlatego ten mecz był dobrym widowiskiem i przebiegał w szybkim tempie - powiedział po spotkaniu trener Podhala, Janusz Niedźwiedź.

Szkoleniowiec "Szarotek" odniósł się również do świetnego występu Damiana Mrówki, który skompletował hat-tricka:

Czekaliśmy na takiego Damiana jak dzisiaj. Czekaliśmy dosyć długo, aż wróci ten Mrówka z Jarmuty, czyli zawodnik skuteczny i z tak dużym wyczuciem w polu karnym. Liczę, że w kolejnych spotkaniach Damian będzie równie skuteczny i ten występ będzie początkiem świetnej serii zdobytych bramek i dobrej gry. Dodam też, że Damian maczał dzisiaj palce również przy czwartej bramce (asystował).

Dzisiejsze spotkanie było trzecim z rzędu zwycięstwem Podhala, które w tym sezonie zgromadziło na swoim koncie już 50 punktów.

Avia Świdnik – NKP Podhale Nowy Targ 1:4 (1:2)
1:0 - Białek - 11' (rzut karny) 
1:1 - Mrówka (Drobnak) - 33'
1:2 - Mrówka (Barbus) - 41'
1:3 - Mrówka - 74' 
1:4 - Lewiński (Mrówka) - 90 +2'

Skład Podhala: Szukała – Barbus, Dynarek (89' Borczyński), Lewiński, Barbus, Ligienza (66' Cyfert), Nawrot, Mrówka (90' Skóbel), Mizia (79' Dziedzic), Przybylski (86' Łukaszczyk), Pląskowski

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY