Orlęta pokonane

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Orlęta pokonane
2018-05-21

Trzynaste w sezonie zwycięstwo w rozgrywkach grupy IV 3 ligi odnieśli piłkarze Podhala Nowy Targ. Podopieczni Janusza Niedźwiedzia pokonali na własnym boisku 4:1 Orlęta Radzyń Podlaski. 

Fot. i tekst: Maciej Zubek

Gospodarze szybko załatwili sprawę. Po 25 minutach prowadzili już 3:0, co jak się okazało było kluczowe dla końcowych losów tego spotkania.

Wynik meczu otworzył w 12 min Adrian Ligienza, który skutecznie „zamknął” dośrodkowanie z rzutu wolnego Michała Nawrota. W 15 min Marcin Przybylski posłał prostopadłe podanie z głębi pola do Marka Mizi, który wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Orląt. W 24 min Mizia zaliczył asystę,  a na listę strzelców wpisał się Artur Pląskowski.

Goście najbliżsi zdobycia bramki w pierwszej połowie byli w 27 min, kiedy po rykoszecie od Dawida Dynarka, piłka zatrzymała się na słupku nowotarskiej bramki.

W 29 min z kolei przed szansą na zdobycie swojej drugiej bramki stanął Pląskowski, ale tym razem górą w pojedynku z nim był golkiper przyjezdnych.

Początek drugiej połowy to spokojna kontrola wydarzeń przez gospodarzy, którzy też kreowali kolejne bramkowe okazje. Mieli jednak duże problemy ze skutecznością.

W 49 min aktywny tego dnia Pląskowski ostemplował słupek, a w 55 min minimalnie chybił. W 58 min napastnik Podhala trafił – po zagraniu od Petera Drobnaka – do bramki Orląt, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną. W 62 min faulowany w polu karnym Orląt przez Piotra Krawczyka był Marcin Przybylski. Intencję wykonującego rzut karny Nawrota wyczuł jednak Krzysztof Stężała.

Ta seria niewykorzystanych okazji ze strony Podhala zemściła się w 63 min. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, głową do bramki gospodarzy trafił rosły Michał Panufnik.

Zdobyty gol dodał przyjezdnym wiatru w żagle i zaczęli sobie oni poczynać coraz odważniej. Nowotarżanie mogli ostudzić te zapędy, ale znów dała o sobie znać nieskuteczność. Dwie kolejne dogodne do zdobycia gola okazje zmarnowali Daniel Barbus i Damian Mrówka.

W 78 min szans na wywiezienie choćby remisu Nowego Targu pozbawił gości ich obrońca Arkadiusz Kot, który w konsekwencji dwóch żółtych kartek, obejrzał czerwoną.

W 87 min wygraną Podhala przypieczętował wprowadzony na murawę kilkanaście sekund wcześniej Sebastian Dziedzic.

GALERIA Z MECZU

Myślę, że pierwsza połowa pod naszą całkowitą kontrolą. W drugiej połowie niepotrzebnie troszkę pozwoliliśmy na więcej gościom. Mój niewykorzystany rzut karny sprawił, że rywale poczuli „krew”, zdobyli gola, ale na szczęście na więcej już im nie pozwoliliśmy. Patrząc z perspektywy 90 minut, myślę że to było jedno z naszych lepszych spotkań w tej rundzie i potwierdzenie tego, że z meczu na mecz nasza dyspozycja jest coraz lepsza – ocenił kapitan Podhala, Michał Nawrot.

Chcę pogratulować gospodarzom, jak najbardziej zasłużonego zwycięstwa. Byliśmy dobrze przygotowani. Wiedzieliśmy, że Podhale to jedna z lepszych drużyn w tej lidze. Wiedzieliśmy, że jak damy im grać w piłkę to nie mamy szans. No i gospodarz szybko nas „zabili”. Jesteśmy w trudnej sytuacji, zdziesiątkowani kadrowo. Gramy chyba jako jedyni w tej lidze co 3 dni. To się odbija na naszej dyspozycji. Chwała moim zawodnikom za walkę i zaangażowanie do samego końca. To nasza czwarta z rzędu poraża. Dawno takiej serii nie mieliśmy. Musimy podnieść głowy i wziąć się w garść – powiedział drugi trener Orląt, Rafał Borysiuk.

Dziękuje trenerowi gości za ciepłe słowa. Powiem dość przewrotnie, że dla mnie Orlęta były lepszym zespołem niż Chełmianka z która przed dwoma tygodniami przegraliśmy 0:3. Przede wszystkim rywale dzisiaj chcieli grać w piłkę, a nie tylko przeszkadzać. My byliśmy jednak dzisiaj świetnie dysponowani,. Potrafiliśmy skarcić przeciwnika za nawiązanie z nami „otwartej” gry. Kluczowa sytuacja tego meczu że po stracie bramki na 1:3 dobrze zareagowaliśmy. Nie straciliśmy kontroli nad meczem i w konsekwencji tego zdobyliśmy gola numer cztery – przyznał trener Podhala, Janusz Niedźwiedź

NKP Podhale Nowy Targ – Orlęta Radzyń Podlaski 4:1 (3:0)

Bramki: 1:0 Ligienza 12, 2:0 Mizia 15, 3:0 Pląskowski 24, 3:1 Panufnik 62, 4:1 Dziedzic 87

Podhale: Niemira – Drobnak, Lewiński, Dynarek, Barbus – Mizia (61 Łukaszczyk), Nawrot, Ligienza (85 Dziedzic), Mrówka (87 Piwowarczyk), Przybylski (67 Świerzbiński) – Pląskowski (90 Bedronka).

Orlęta: Stężła – Szymala, Puton, Kot ŻK, ŻK 75 CZK, Demianiuk (59 Kalita) – Kaganek, Rycaj, Korolczuk (46 Lipiński), Pnufnik, Krawczyk ŻK – Stanisławski.

Sędziował Artur Szelc. Widzów: 150

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY