Przegrywali, prowadzili, zremisowali

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Przegrywali, prowadzili, zremisowali
2018-04-29

W 26. kolejce spotkań grupy IV 3 ligi piłkarze Podhala Nowy Targ dopisali punkt do swojego dorobku. Nowotarżanie zremisowali 2:2 wyjazdowe spotkanie z Wisłą Sandomierz, podtrzymując tym samym serię kolejnych – ośmiu już – meczów bez porażki.

Fot. i tekst: Maciej Zubek

Mecz zaczął się źle dla Podhala, bowiem od straty – pierwszego od pięciu meczów – gola już w 5 minucie. To był skutek kontratku gospodarzy po którym Jarosław Piątkowski z prawej strony dograł w pole karne, a tam Patryk Róg ubiegł Arkadiusza Lewińskiego i z bliska skierował piłkę do bramki.

W kolejnych minutach pierwszej połowy optyczna przewaga należała do Podhala, ale długo nie specjalnie przekładała się ona an sytuacje bramkowe. Niemniej w 10 min nowotarżanom należał się rzut karny po ewidentnym faulu na Sebastianie Świerzbińskim, który przy próbie dojścia do zagranej z rzutu rożnego piłki, został złapany w pół i przewrócony przez jednego z zawodników Wisły. Arbiter jednak niewiedzieć czemu, nie dopatrzył się w tym przewinienia zawodnika gospodarzy, co rzecz jasna wzbudziło olbrzymie protesty w obozie Podhala.

Wreszcie w 44 min przewaga nowotarżan została udokumentowana golem wyrównującym. Z autu na wysokości pola karnego gospodarzy Dawid Dynarek zagrał do Daniela Barbusa, ten zacentrował w pole karne, a tam do odbitej przez jednego zawodników Wisły piłki dopadł Błażej Cyfert i efektownym wolejem trafił w górny róg bramki, ustalając tym samym wynik do przerwy.

20 sekund od wznowienia gry w drugiej połowie wystarczyło Podhalu by wyjść na prowadzenie. Ładną, zespołową akcję zakończył celnym strzałem imponujący ostatnim czasie formą Marcin Przybylski.

Przez kilka kolejnych minut inicjatywę miała Wisła . Kilkukrotnie mocno kotłowało się w polu karnym Podhala, ale nowotarżanie - głównie dzięki czujności Eryka Niemirii - uniknęli straty gola.

Kiedy wydawało się, ze nowotarżanie opanowali już sytuacje na boisku, w 85 min w prosty sposób dali sobie wbić drugiego gola. Bramkarz Wisły dalekim wykopem uruchomił na lewej stronie Piotra Feresna, który wygrał biegowy pojedynek z Barbusem, zagrał w pole karne wzdłuż linii bramkowej, a pozostający bez krycia Róg drugi raz tego dnia trafił do bramki Podhala.

Minutę później Podhalanie byli bliscy odzyskania prowadzenia. Strzał Petera Drobnaka bezpośrednio z rzutu wolnego trafił jednak tylko w poprzeczkę.

Czujemy niedosyt, bo nie może być inaczej jak prowadzi się do 85 minuty, a nie wygrywa się meczu. Zbyt łatwo traciliśmy gole. Takie błędy jak w tym meczu, wcześniej w tej rundzie nam się nie przytrafiały. Cieszy to, że po szybko straconym golu, dobrze zareagowaliśmy, przejęliśmy inicjatywę i to znalazło przełożenie na wynik. Niestety w końcówce chwila dekoncentracji kosztowała bas stratę bramki - ocenił trener Podhala, Janusz Niedźwiedź. 

Wisła Sandomierz – NKP Podhale Nowy Targ 2:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Róg 4, 1:1 Cyfert 44, 1:2 Przybylski 46, 2:2 Róg.

Wisła: Drzymała – Górski, Juda, Sudy, Róg – Piątkowski, Ziółek (35 Korona) , Bażant (74 Ferens), Beszczyński, Piechniak (60 Poński ) – Łata (60 .

Podhale: Niemira – Barbus (88 Bedronka), Lewiński, Cyfert, Drobnak ŻK – Mizia (70 Dziedzic), Dynarek, Świerzbiński, Kuźma, Przybylski (70 Piwowarczyk) – Pląskowski.

Sędziował Karol Iwanowicz z Lublina.

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY