Wygrana okupiona kontuzją Ligienzy

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Wygrana okupiona kontuzją Ligienzy
2018-03-24

3:1 wygrali piłkarze NKP Podhale w meczu 20. kolejki III ligi. Na boisku w Tarnowie okazali się lepsi od tamtejszej Unii.

Fot. Michał Adamowski (SportowePodhale.pl)

Mecz rozgrywano w dość trudnych warunkach, bowiem boisko w Tarnowie sporo przeszło po ostatnich opadach śniegu i deszczu. Stan murawy nie był bez znaczenia dla obrazu gry w pierwszych 45-ciu minutach. Jako pierwsze z rzutu wolnego próbowały tarnowskie "Jaskółki", ale bez zagrożenia dla bramki Niemiry. W odpowiedzi, w 12. minucie z wolnego uderzał Nawrot, ale znakomitą interwencją popisał się bramkarz Unii. Swoje "5 minut" miał też Eryk Niemira, która chwilę później uratował swój zespół w groźnej sytuacji. Pierwszy gol padł w 43. minucie, gdy na dośrodkowanie z 30. metrów zdecydował się Popiela, piłka po drodze odbiła się od Ligienzy i wpadł do siatki. Na szczęście dla naszych, w 45. minucie wyrównał "Ligi", który bardzo przytomnie dobił dośrodkowanie Nawrota. Do szatni oba zespoły schodziły więc przy bramkowym remisie.

Boisko nie dawało możliwości gry w piłkę i trzeba było bardzo szybko przestawić się z naszego grania w piłkę na prosty, siłowy futbol. Pierwsza połowa wyrównana, dużo było agresywnej gry, walki, dłuższych podań. Bramkę straciliśmy w dość przypadkowej sytuacji - Tarnów dośrodkował z dalsza i po głowie Ligienzy piłka wpadła w dalszy róg bramki. Na szczęście chwilę później Ligienza po rzucie rożnym dopadł do piłki na 12. metrze i płaskim strzałem umieścił  ją w bramce - mówił trener Podhala, Janusz Niedźwiedź.

Po przerwie widzieliśmy już konsekwentniej grającą drużynę "Szarotek". To one stwarzały sobie więcej okazji i powoli zaczynały przejmować inicjatywę w spotkaniu. Potwierdziły to w 57. minucie, gdy skutecznym uderzeniem głową popisał się Szymon Kuźma. Tuż po bramce, na murawę wszedł Sebastian Świerzbiński. Zastąpił kontuzjowanego Adriana Ligienzę, dla którego odniesiony uraz może oznaczać dłuższy rozbrat z piłką (podejrzewane poważne uszkodzenie kolana).

W poniedziałek Adrian jest umówiony na badania i po nich dowiemy się, jaką dokładnie część kolana uszkodził oraz czy jego absencja potrwa tydzień, miesiąc, czy może dwa miesiące. Gdyby okazało się, że "Ligi" nie zagra za tydzień, to będzie już drugim piłkarzem, który wypadł nam ze składu. Za 4 żółte kartki po dzisiejszym meczu pauzować będzie bowiem Barbus - tłumaczy szkoleniowiec "Szarotek".

Rywale próbowali odpowiedzieć w 63. minucie, ale piękną bramkarską paradą popisał się Niemira. Chwilę później było już jednak 3:1, gdy Michał Nawrot skuecznie egzekwował rzut karny, podyktowany za faul na Pląskowskim. Przed końcowym gwizdkiem Unici jeszcze raz poważnie zagrozili naszej bramce, gdy w 76. minucie trafili w słupek. Pozostały czas nasz zespół kontrolował przebieg wydarzeń na boisku i po 90 minutach mógł cieszyć się z zasłużonego zwycięstwa.

W drugiej połowie zdecydowanie można było zrobić nieco więcej. Wykazaliśmy się dużą dojrzałością i konsekwencją. Zagraliśmy bardzo dojrzale. Oprócz dwóch bramek mogliśmy jeszcze zdobyć dwa gole z gry. Bardzo ważne, że nie daliśmy przeciwnikowi zdobyć bramki kontaktowej. Dzięki temu przy wyniku 3:1 łatwiej się grało i potrafiliśmy do ostatnich minut kontrolować wynik spotkania - podsumował trener Janusz Niedźwiedź.

Unia Tarnów - NKP Podhale Nowy Targ 1:3 (1:1)

Bramki: 
1:0 - Popiela - 43'
1:1 - Ligienza - 45'
1:2 - Kuźma - 57'
1:3 - Nawrot - 65' (rzut karny)

Skład Podhala: Niemira - Drobnak, Cyfert, Lewiński, Barbus (90' Bedronka) – Mizia (75' Piwowarczyk), Dynarek, Ligienza (58' Świerzbiński), Nawrot, Kuźma (90' Borczyński) – Pląskowski

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY