Dziś jestem w Podhalu i jestem z tego powodu szczęśliwy [WYWIAD]

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Dziś jestem w Podhalu i jestem z tego powodu szczęśliwy [WYWIAD]
2018-03-19

Już jako kilkunastoletni zawodnik był w Kadrze I-ligowej drużyny Sandecji. W tym sezonie, już jako 21-latek zadebiutował w barwach III-ligowego Podhala. Co sprowadziło go do Nowego Targu i dlaczego jego przygoda z sądeckim klubem potoczyła się tak, a nie inaczej? O tym w poniższym wywiadzie - naszym gościem jest Szymon Kuźma.

Fot. Maciej Zubek

Jakub Udziela: Szymon, skąd w ogóle decyzja o dołączeniu do Podhala w zimowym okienku transferowym?
Szymon Kuźma: Chciałem się odbudować po poważnych kontuzjach i najważniejsza jest dla mnie regularna gra, dlatego zdecydowałem się na przyjście do Podhala.

Długo zastanawiałeś się nad propozycją gry w NKP, czy raczej była to wcześniej przemyślana decyzja?
- Była to przemyślana decyzja. Rozmawiałem z trenerem Niedźwiedziem przez telefon, który zaprosił mnie na treninigi i powiedział, że chciałby, abym został w Podhalu. Już na pierwszych treningach mi się spodobało, widać było, że drużyna ma dużo jakości i jest mocna, dlatego długo się nie zastanawiałem i myślę, że podjąłem dobrą decyzję.

Za sobą masz występy w I lidze. Jak dużo zabrakło do gry w ekstraklasowej Sandecji?
- Tak, mam za sobą występy w I lidze. Myślę, że gdyby nie kontuzje, które złapałem, mogłoby się to wszystko inaczej potoczyć, ale nie ma co gdybać - trzeba patrzeć do przodu. Dziś jestem w Podhalu i jestem z tego powodu szczęśliwy.

Jakie masz więc teraz nadzieje w związku z grą w Nowym Targu?
- Nauczyłem się, że nie ma za bardzo co planować. Trzeba się skupiać na każdym kolejnym meczu. Myślę, że mamy megamocną drużynę, która ciężko pracuje na treningach oraz uważam, że jesteśmy w stanie w tej lidze wygrać z każdym i dominować na boisku, co pokazał mecz z Motorem.

Powiesz coś więcej o spotkaniu w Lublinie?
- Bardzo żałujemy ostatniego meczu z Motorem, bo nasza gra wyglądała naprawdę dobrze. Nawet grając w dziesięciu byliśmy w stanie zdominować Motor. Niestety za styl punktów nie dają. Szkoda tych bramek straconych ze stałych fragmentów, choć uważam, że rzut karny drużynie Motoru się nie należał. Tak czy siak - nie ma już co mysleć o tym meczu - to temat zakmnięty.

Rozumiem. Tak więc na koniec: jaki masz swój indywidualny cel na rundę wiosenną?
- Nie myślę nad swoim indywidualnym celem. Chciałbym przede wszystkim być zdrowy i by omijały mnie kontuzje. A co będzie - czas pokaże. Najważniejsze jest to, aby drużyna wygrywała w każdym spotkaniu, a kto będzie strzelał i asystował - to sprawa drugorzędna.

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY