Sprawiedliwy remis

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Sprawiedliwy remis
2017-08-19

Tym razem do Nowego Targu przyjechała drużyna Unii Tarnów. Nasi III-ligowcy po ciężkim, szarpanym spotkaniu w drugiej połowie uratowali remis i po dzisiejszym meczu będą mogli dopisać kolejny punkt do swojego dorobku.

Fot. Michał Adamowski (SportowePodhale.pl - kliknij po więcej zdjęć)

Mecz doskonale rozpoczął się dla przyjezdnych, którzy już po 4 minutach prowadzili 1:0. Wszystko za sprawą zagrania ręką w polu karnym przez jednego z obrońców Podhala i wykorzystanej przez Unię jedenastki. Po stracie gola Podhale rzuciło się do odrabiania strat, ale akcje nowotarżan wyraźnie się nie kleiły. Próbowano strzałów z dystansu, ale te wędrowały obok bramki lub nad poprzeczką. W odpowiedzi, cudownym strzałem z 25. metra popisał się jeden z zawodników gości, a od straty drugiego gola NKP uratowała jedynie cudowna interwencja Szukały. Pod koniec pierwszej części najbardziej widoczny na boisku był... deszcz. Jak w mickiewiczowskich utworach - oddał to, co przeżywali bohaterowie, w tym wypadku - piłkarze. W dość sennych nastrojach zakończyliśmy pierwszą połowę.

W drugiej części spotkania dość sporo do gry (choć nie na długo) wniosły zmiany, jakie przeprowadził trener Kulawik. Za Kobylarczyka, Przybylskiego i Dziedzica weszli Przemyk, Ligienza i Pląskowski. W 60. minucie Pląskowski wykorzystał świetne dośrodkowanie Barbusa i po strzale głową wyrównał stan rywalizacji. Po strzelonej bramce piłkarze Podhala nie mogli jednak znaleźć skutecznego sposobu na rozmontowanie defensywy "Jaskółek" i kolejnymi akcjami bili tylko głową w mur. W końcówce obie strony miały po jednej dogodnej okazji i mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale tym razem również zawiodła skueczność. 

Ostatecznie bardzo dobra gra defensywna Unii i niemoc Podhala w ofensywie dały w rezultacie sprawiedliwy remis, z którego - patrząc na przebieg całego spotkania - obie drużyny powinny być zadowolone.

Cieszę się, że przełamaliśmy naszą niemoc związaną z meczami w Nowym Targu. Po raz pierwszy tutaj nie przegraliśmy. Zrealizowaliśmy swój plan na ten mecz. Pierwsza połowa zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu niż druga, wykorzystaliśmy słabe strony Podhala, które analizowaliśmy przed meczem i to dało nam bramkę. Mimo naszych problemów, pokazujemy, że jesteśmy zespołem, z którym czołowe drużyny ligi, takie jak Podhale, muszą się liczyć. Gratuluję swojemu zespołowi tego wyniku, szczególnie, że trzeci mecz z rzędu gramy praktycznie w tym samym zestawieniu, a kondycyjnie nie odstawaliśmy od Podhala - powiedział po meczu trener gości, Daniel Bartkowski.

Prawda jest taka, że źle weszliśmy w mecz. Od pierwszych minut byliśmy poza spotkaniem. Dopiero bramka Unii nas obudziła i dała impuls do agresywniejszej gry. W drugiej połowie zrobiliśmy zmiany i zaczęliśmy gonić wynik. Przez całą drugą połowę oddaliśmy jednak tylko 2 strzały, choć mówiliśmy sobie, że trzeba wykorzystać sprzyjające warunki i uderzać częściej. Uratowaliśmy remis, ale przegraliśmy przez pierwszą połowę, po której Unia uwierzyła w dobry wynik, a my nie zdążyliśmy jej potem dogonić - podsumował trener Podhala, Tomasz Kulawik.

NKP Podhale Nowy Targ - Unia Tarnów 1:1 (0:1)
Bramka dla Podhala:
Pląskowski.

Skład Podhala: Szukała - Barbus, Cyfert, Lewiński, Drobnak, Nawrot, Świerzbiński (84' Mikołajczyk), Przybylski (46' Ligienza), Piwowarczyk (60' Komorek), Kobylarczyk (46' Przemyk), Dziedzic (46' Plaskowski). 

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY