Nowotarżanie poszli za ciosem. Efektowna wygrana w Krośnie!

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Nowotarżanie poszli za ciosem. Efektowna wygrana w Krośnie!
2017-08-15

Piłkarze Podhala Nowy Targ uskrzydleni zwycięstwem na inaugurację sezonu nad Motorem Lublin, w drugiej kolejce spotkań 3 ligi rozgromili w Krośnie tamtejsze Karpaty aż 5:0!

Foto + tekst: Maciej Zubek

Karpaty Krosno – NKP Podhale Nowy Targ 0:5 (0:1)

Bramki: 0:1 Cyfert 1, 0:2 Przybylski 62, 0:3 Świerzbiński 74 z karnego, 0:4 Buć 77, 0:5 Przemyk 80.

Karpaty: Krawczyk – Stasz (58 Pelec), Kołodziej, Krzysztoń, Nowak – Cempa (70 Burak), Kantor ŻK, Wawoczny (70 Wcisło), Kuliga ŻK, Mordec – Świech.

Podhale: Szukała – Barbus, Cyfert, Lewiński, Drobnak – Piwowarczyk (58 Komorek), Nawrot, Świerzbiński (77 Mikołajczyk), Przybylski (64 Pląskowski), Kobylarczyk (46 Przemyk) – Dziedzic (77 Buć).

Sędziował: Marek Śliwa z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Lepiej ten mecz dla nowotarżan nie mógł się zacząć. Już w 1 min objęli oni bowiem prowadzenie. Z rzutu wolnego dośrodkował Petr Drobnak, a głową do bramki gospodarzy trafił Błażej Cyfert. Taki początek uskrzydlił nowotarżan, którzy przez dobrych kilkanaście minut dominowali na boisku i stwarzali sobie kolejne okazje bramkowe. W 11 min po zagraniu Arkadiusza Lewińskiego, Wojciech Kobylarczyk znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Karpat, ale trafił wprost w niego. Po chwili groźnie z dystansu uderzali Przemysław Piwowarczyk i Sebastian Dziedzic. W 20 min po raz pierwszy zakotłowało się w polu karnym Podhala. Uderzał głową Michał Stasz, ale nad poprzeczką. Trzy minuty później znów Stasz dał się we znaki nowotarskiej defensywie, ale tym razem jego strzał instynktownie nogą wybronił Mateusz Szukała. W 26 min znów zaatakowało Podhale. Marcin Przybylski uruchomił podaniem Piwowarczyka, który oddał strzał ale nie na tyle precyzyjny by zaskoczyć golkipera krośnian. Pomocnik Podhala podobnie zachował się też w 42 min.

Pierwsze fragmenty drugiej połowy to ataki gospodarzy. Aktywny był szczególnie Dawid Kuliga, który na prawym skrzydle mocno nękał obrońców Podhala. Kilka jego wrzutek zrobiło mały popłoch w polu karnym Podhala, ale bez bramkowego efektu. Nowotarżanie przetrwali chwilowy napór rywali i w 62 min wyprowadzili kontratak, który przyniósł im drugiego gola. Na listę strzelców wpisał się Przybylski, któremu asystował wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Rafał Komorek. W 74 min Komorek wypracował trzeciego gola na Podhala. Po faulu na nim, rzut karny wykorzystał bowiem Sebastian Świerzbiński. Podhale wcale na tym nie poprzestało i w ostatnim kwadransie dołożyło jeszcze kolejne dwa trafienia. Oba były autorstwa kolejnych zawodników z rezerwy. Najpierw w 77 min Konrad Buć wygarnął piłkę spod nóg bramkarza i posłał piłkę do pustej już bramki. Wynik meczu ustalił w 80 min Michał Przemyk, po kolejnej świetnej akcji i podaniu Komorka.

- Cieszy zwycięstwo, ale też szczególnie w pierwszej połowie nasza gra pozostawiała wiele do życzenia. Graliśmy przede wszystkim za wolno, w dodatku na zbyt wiele pozwalaliśmy gospodarzom i trzeba przyznać, że w kilku sytuacjach mieliśmy dużo szczęścia. W przerwie porozmawialiśmy sobie, skorygowaliśmy pewne rzeczy i to przełożyło się na naszą grę. Cieszy postawa rezerwowych. Tak to właśnie powinno wyglądać, że zawodnik który w trakcie meczu pojawia się na boisku, musi wziąć ciężar gry na siebie i odciążyć tych, których zmęczenie daj się we znaki. Na pewno cieszy, że po dwóch meczach mamy komplet punktów, ale nie możemy się tym zachłysnąć. Zawodnicy doskonale wiedzą, że jeszcze jest sporo do poprawy – ocenił trener Podhala, Tomasz Kulawik.

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY