3. liga: Popisowe 45 minut i SETKA Petera

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ 3. liga: Popisowe 45 minut i SETKA Petera
2019-03-17

Drugie zwycięstwo w rundzie wiosennej i już 18 z rzędu spotkanie bez porażki zanotowali w rozgrywkach grupy IV III ligi piłkarze Podhala Nowy Targ. Nowotarżanie na własnym stadionie pokonali 4:0 Wisłę Sandomierz.

Fot. i tekst: Maciej Zubek

Rozpoczęcie spotkania poprzedziła mała uroczystość. Pamiątkową statuetkę i symboliczną tablicę z rąk kapitana Podhala Dawia Dynarka i kierownika Arkadiusza Marczyka odebrał Peter Drobnak, dla którego mecz z Wisłą był już jego setnym występem w barwach klubu z Nowego Targu.

Jubilat swoje święto uczcił w najlepszy możliwy sposób, zdobyciem gola w 31 min, po kapitalnej indywidualnej akcji. A była to już trzecia bramka nowotarżan w tym meczu, bowiem w pierwszej połowie gospodarzom wychodziło niemal wszystko.

Wynik w 12 min otworzył Lukas Hruska, mocnym strzałem z narożnika pola karnego. W 26 min samobójcze trafienie w szeregach Wisy zaliczył Patryk Wilk, sprytnie nabity piłką przez Artura Pląskowskiego. W 38 min Pląskowski sam już wpisał się na listę strzelców. Napastnik Podhala po zagraniu z linii końcowej od Hruski, nie trafił co prawda czysto w piłkę, ale ta i tak wtoczyła się do bramki Wisły tuż przy jej lewym słupku.

W drugiej połowie już mecz zdecydowanie miał bardziej wyrównany przebieg. Nowotarżanie mając cztery bramki zaliczki, już specjalnie tempa nie forsowali, skupiając się głównie nad kontrolą wydarzeń na murawie. Niemniej kilka kolejnych bramkowych okazji Podhalanie i w tej części sobie stworzyli. Najlepszą miał w 84 min Drobnak, ale tym razem bohater dnia, przegrał pojedynek z bramkarzem Wisły, a po chwili - też w niezłej sytuacji - skiksował z 16 metra. 

 - Na pewno zapamiętam ten mecz do końca życia. Strasznie szybko zleciało to sto meczy. Mam nadzieję, że uda się rozegrać drugie tyle. Oby tylko zdrowie dopisało. Bardzo dobrze czuję się w Nowym Targu. Lubię to miasto. Fajnie też, że akurat w tym meczu udało się zdobyć gola. Rzadko to mi się zdarza. To dopiero moja druga bramka w czwartym sezonie w Podhalu. Pierwszą, pamiętam doskonale, zdobyłem w ostatnim meczu pierwszego sezonu. Cieszę się jednak przede wszystkim z tego, że ten mój mały jubileusz zakończył się tak przekonującym naszym zwycięstwem – przyznał Drobnak.

Gratuluje trenerowi Podhala zwycięstwa. Mecz zamknął się w pierwszej połowie, na którą można powiedzieć nie wyszliśmy z szatni. Miałem wrażenie, że moi zawodnicy zapomnieli, że w piłce nożnej trzeba mądrze biegać W drugiej wyglądaliśmy już lepiej, ale to też wzięło się z tego, że to Podhale pozwolił nam na więcej. Mamy szpital w zespole. Dzisiaj na moją prośbę zagrali m.in. Paweł Barzan i Dawid Korona którzy przez ostatnich kilka tygodni w ogóle z nami nie trenowali. Bardzo im dziękuję, że się zgodzili bo inaczej mielibyśmy olbrzymie problemy by zestawić linię obrony – przyznał trener Wisły, Dariusz Pietrasiak

Dziękuję za gratulacje, ale one należą się zawodnikom. Mieliśmy swój plan na ten mecz i w pierwszej połowie zrealizowaliśmy go w stu procentach. W drugiej połowie może ta gra nie wyglądała już tak jak chcieliśmy, ale była też okazja by dać szansę młodym zawodnikom, w tym debiutantom – ocenił trener Podhala, Dariusz Mrózek.

GALERIA ZDJĘĆ

NKP Podhale Nowy Targ – Wisła Sandomierz 4:0 (4:0)

Bramki: 1:0 Hruska 12, 2:0 Wilk – samobójcza 26, 3:0 Drobnak 31, 4:0 Pląskowski 38.

Podhale: Szukała - Drobnak, Baran, Bedronka, Barbus (84 Derek)  – Mizia (72 Łukaszczyk), Dynarek (58 Lewiński), Mianowany ŻK, Kobylarczyk (69 Palonek), Hruska (75 Mączka ŻK) – Pląskowski.

Wisła: Wierzgacz – Wilk, Kolbusz, Poński (64 Pasternak), Bętkowski, Korona (70 Barzant) – Chorab  (81 Sornat), Nogaj (86 Sus), Siedlecki, Rop (75 Danieluk) – Kamiński.

Sędziował: Michał Górka z Tarnowa.

Widzów: 200

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY