3. liga: Bezbramkowo z Radzyniem

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ 3. liga: Bezbramkowo z Radzyniem
2018-08-29

W 5. kolejce rundy jesiennej III ligi grupy IV NKP Podhale podejmowało u siebie Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski.

Pierwsze minuty to optyczna przewaga "Szarotek", z której jednak niewiele wynikało. NKP próbowało swoich sił w kolejnych atakach, ale zbyt często gubiło piłki, po czym nadziewało się na kontry Radzynia. Orlęta próbowały też swoich sił w stałych fragmentach gry, ale na szczęście dobrze zachowywała się nowotarska defensywa albo nieskuteczni byli przyjezdni. Dość niemrawe pierwsze 45 minut zakończyło się bezbramkowym remisem.

Drugą odsłonę mocniej rozpoczęli goście, którzy stworzyli sobie dwie dogodne sytuacje na zdobycie bramki, jedną po stałym fragmencie gry, a drugą po ładnym rozegraniu piłki przed polem karnym. W odpowiedzi Podhale próbowało z rzutu rożnego, ale nieskutecznie. Wraz z upływem kolejnych minut Podhale no nowo odzyskiwało przewagę w posiadaniu piłki, ale w dalszym ciągu ciężko było "Szarotkom" sforosować defensywę rywali. Świetna ku temu okazja nadarzyła się w 65. minucie, gdy rzut wolny z okolic 25. metra wykonywał Przybylski. Niestety, przenióśł tylko piłkę nad poprzeczką. Chwilę potem na boisku zastąpił go Marek Mizia. 

Im bliżej było do końca spotkania, tym gra Podhala stawała się bardziej nerwowa. "Szarotki" wciąż nie mogły stworzyć sobie dogodnej sytuacji na zdobycie bramki. W końcu, gdy sędzia miał już kończyć spotkanie, bardzo dobrym strzałem z 16-tki popisał się Pląskowski, ale znakomicie jego intencje wyczuł bramkarz Radzynia. Chwilę później zabrzmiał ostatni gwizdek i oba zespoły podzieliły się punktami.

GALERIA Z MECZU (Fot. Maciej Zubek)

Na gorąco mogę powiedzieć, że remis w tym meczu jest wynikiem sprawiedliwym, żadna z drużyn raczej nie może czuć się pokrzywdzona. Sytuacji bramkowych z obydwu stron nie było zbyt wiele, kotłowało się głównie po stałych fragmentach gry. Pamiętam nasz mecz w maju, który przegraliśmy 1:4 tu w Nowym Targu. Wyciągnęliśmy po nim wnioski, odcięliśmy mocne punkty Podhala. Cieszę się, że drużyna zrealizowała naszą taktykę na to spotkanie. Mogliśmy lepiej zachować się przy kontratakach, ale szanujemy punkt zdobyty na bardzo ciężkim terenie. Nie jechaliśmy 500 kilometrów na darmo, z pokorą przyjmujemy ten remis, jestem zadowolony ze zdobytego punktu - powiedział po meczu trener Orląt, Rafał Borysiuk.

Jesteśmy zawiedzieni, nie ukrywam, że chcieliśmy w tym meczu zdobyć komplet punktów. Wiedzieliśmy, czego się spodziewać po drużynie przyjezdnej, wiedzieliśmy, że są groźni z kontry i mają rosłych obrońców, toteż wszystkie piłki za plecy w środkową strefę byłyby "kasowane". Dlatego też próbowaliśmy rozegrania do boku i stamtąd dośrodkowań. Do pewnego momentu było nie najgorzej, ale ostatnia faza przyspieszenia i dogrania w pole karne nie wychodziła nam najlepiej. Z każdego meczu staram się jednak wyciągnąć jakiś pozytyw i dzisiaj jest nim na pewno gra na "zero" z tyłu, co szczególnie cieszy, gdyż w poprzednich spotkaniach traciliśmy dużo bramek - podsumował trener NKP, Dariusz Mrózek.

NKP Podhale Nowy Targ - Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 0:0 (0:0)

Skład Podhala: Niemira - Drobnak, Cyfert, Bedronka, Tonia - Dynarek, Lewiński, Borczyński, Przybylski (65' Mizia) - Mrówka (77' Potoniec), Przybylski

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY