3. LIGA: Trzeci mecz przynosi trzy punkty

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ 3. LIGA: Trzeci mecz przynosi trzy punkty
2018-08-18

W 3. kolejce spotkań III ligi grupy IV NKP Podhale pokonało Wólczankę Wólka Pełkińska 2:1.

Spotkanie poprzedziły oficjalne podziękowania dla Sebastiana Świerzbińskiego, któremu Klub i koledzy z zespołu podziękowali za wiele lat gry z Szarotką na piersi i wkład w rozwój Klubu. To właśnie "Seba" jako kapitan wprowadził Podhale do III ligi i przez długi czas był jego liderem. Z tego miejsca raz jeszcze dziękujemy naszej "siódemce" za godne reprezentowanie barw NKP!


Fot. Maciej Zubek

Sam mecz na początku minialnie na korzyść Podhala, które starało się narzucić Wólczance swój styl gry. Po kilku nieskutcznych próbach w ataku, w 15. i 17. minucie defensywa Podhala popełniła dwa mrożące krew w żyłach błędy, wykładając futbolówkę piłkarzom Wólki na 16. metrze. Na szczęście w obu przypadkach goście nie skarcili zespołu z Nowego Targu za jego niefrasobliwość. Po chwili przewagi ze strony Wólczanki, w 21. minucie Mizia plasowanym uderzeniem z boku pola karnego świetnie wykończył składny kontratak gospodarzy, wywołująć euforię radości w swoim zespole. Minęły trzy minuty, a jako drugi na listę strzelców wpisał się Pląskowski po wypracowanej przez siebie akcji i bardzo przytomnym zachowaniu w polu karnym rywala (świetny strzał z woleja). Po dwóch straconych bramkach w poczynania Wólczanki wkradła się nerwowość, ale niestety piłkarze NKP nie potrafili wykorzystać tego faktu. W 46. minucie, na zakończenie pierwszej części gry, goście zdobyli bramkę kontaktową, a konkretnie Szymon Hajduk, który w polu karnym zrobił świetny użytek z zebranej po dośrodkowaniu piłki.

Po przerwie Górale starali się nie dać zepchnąć do defensywy, ale to Wólka wykazywała się większą determinacją w budowaniu akcji ofensywnych. "Szarotki" dość dobrze wykorzystywały jednak swoje okazje do kontrataków. Z dystansu próbował Kobylarczyk, aktywny był Pląskowski. W 65. minucie za brzydki faul na Przybylskim żółtą kartkę obejrzał Szewc z Wólczanki, ale "kontra", która dzięki przywilejowi korzyści była kontynuowana, niestety nie zakończyła się bramką dla Podhala. W kolejnych minutach goście próbowali na różne sposoby sforsować defensywę Podhala, ale ta nie dawała się oszukać i bardzo często rozpoczynała groźne kontrataki swojego zespołu. Dopiero w 75. minucie Wólka stanęła przed doskonałą szansą na wyrównanie, jednak strzał z rzutu wolnego z 20. metra trafił prosto w mur. W 77. minucie zawrzało w polu karnym Podhala, gdy po trzecim rzucie rożnym z rzędu zawodnicy Wólki domagali się rzutu karnego za faul na swoim piłkarzu. Sędzia pozostał jednak niewzruszony. W 81. minucie Podhalanom w końcu udało się wyjść z własnej połowy, a nawet wywalczyć rzut wolny z samego narożnika pola karnego, ale po jego wykonaniu wynik pozostał bez zmian. W 91. minucie Wólka była bardzo bliska wyrównania, ale doskonałą interwencją uratował nas Niemira, który wyłapał strzał głową z bliskiej odległości. Później naszym piłkarzom udało się już do końcowego gwizdka kontrolować grę, dzięki czemu ostatecznie zwyciężyli 2:1.

GALERIA Z MECZU (Fot. Maciej Zubek)

Przegrywamy kolejny mecz 1:2. Za nami trzy mecze i zero punktów, a myślę, że z naszą grą na to nie zasługujemy, bo naprawdę w każdym ze spotkań byliśmy równorzędnym partnerem dla naszych rywali. Dzisiaj popełniliśmy juniorskie błędy przy obu trafieniach. Później udało nam się zdobyć bramkę kontaktową, druga połowa wyrównana, próbowaliśmy atakować, ale niesety zabrakło wykończenia. Ciężko mówić o takim spotkaniu, gdy po trzech meczach mamy zero punktów. Przed nami tydzień do następnego pojedynku i musimy się w końcu przełamać - powiedział trener Wólki, Grzegorz Sitek.

Nie ukrywam, że styl nie zachwycał, ale najważniejsze są dzisiaj 3 punkty i z tego na pewno się cieszymy. Nie było to jednak porywające spotkanie w naszym wykonaniu, co trochę martwi. Przed nami tydzień, by popracować nad płynnością gry. Cieszy fakt, że w każdym meczu strzelamy bramki i to nie mało, ale martwi zarazem to, że w każdym tracimy, nie potrafiąc zachować czystego konta - podsumował trener Podhala, Dariusz Mrózek. 

NKP Podhale Nowy Targ - Wólczanka Wólka Pełkińska 2:1 (2:1)
Bramki dla Podhala:
Mizia (21'), Pląskowski (24')

Skład Podhala: Niemira - Barbus, Bedronka, Cyfert, Drobnak - Dynarek, Kobylarczyk, Mizia (70' Mrówka), Przybylski (65' Dziedzic) - Pląskowski, Borczyński (90+2' Tonia)

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY