PP: Puchar jest nasz!

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ PP: Puchar jest nasz!
2019-07-15

Nie było niespodzianki w finale Pucharu Polski na szczeblu Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej. Na boisku w Maniowach tamtejszy Lubań przegrał 1:3 z faworyzowaną drużyną trzecioligowego Podhala Nowy Targ. Dla nowotarżan było to drugi triumf w historii rozgrywek PP.

Fot. i tekst: Maciej Zubek

Pierwsza połowa mocno jednostronna. Toczyła się po znakiem wyraźnej przewagi Podhala, które przeważało w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła. To też znalazło przełożenie na wynik. Na przerwę nowotarżanie schodzili prowadząc 2:0.

Oba gole padły po pół godzinie gry, a dzieliła ich różnica ledwie kilkudziesięciu sekund. Najpierw po przechwycie piłki na w okolicach koła środkowego i świetnym prostopadłym podaniu Mateusza Mianowanego, Damian Mrówka znalazł się w sytuacji sam na sam z Arturem Świeradem i sprytną podcinką, przerzucił nad nim piłkę.

morkwagoll

Za moment Marek Mizia w swoim firmowym zagraniu, na prawej stronie „zakręcił” obrońcami Lubania, ściął akcję do środka i z okolic 20 metra trafił w górny róg bramki.

Po przerwie już oglądaliśmy zdecydowanie bardziej wyrównane spotkanie. To przede wszystkim efekt bardziej odważnej gry maniowian. I ta część spotkania zakończyła się wynikiem remisowym.

Początek tej odsłony to seria niewykorzystanych sytuacji przez graczy Podhala. Kolejno Palonek, Maciej Tonia i Mrówka stawali oko w oko ze Świeradem, ale to bramkarz gospodarzy był górą. 
W 77 min nic już jednak nie uchroniło maniowian od straty trzeciego gola. Po wymianie podań przed polem karnym Lubania, piłka dotarła do Mrówki, ten wbiegł w „szesnastkę” i uderzył precyzyjnie w dalszy róg bramki.

W końcówce Lubań ambitnie dążył do zdobycia przynajmniej gola honorowego. Stworzył sobie ku temu trzy okazje. Wykorzystał tę trzecią. Po rzucie rożnym piłkę do bramki Podhala z 3 metrów skierował Kurowski. Niewiele zabrakło aby ten zawodnik gola zdobył chwilę wcześniej, ale po jego główce i interwencji Szukały, piłka trafiła w poprzeczkę. W między czasie Lubań miał jeszcze rzut karny, po faulu na Mateuszu Plucie, ale intencję Mirosława Jandury wyczuł Szukała.

lubanpodmecz

Na pewno z pierwszej połowy jestem bardziej zadowolony. Toczyła się ona pod nasze dyktando. Byliśmy konsekwentni i nagrodą były te dwa gole. Po przerwie troszkę pozwoliliśmy na więcej rywalom. O to mogę mieć trochę pretensji, ale na szczęście obyło się bez większych konsekwencji. Cieszymy się ze zdobycia Pucharu, na którym na bardzo zależało. Gratuluje i dziękuje zawodnikom, również tym których nie ma już z nami, a mieli wkład w ten sukces – ocenił trener Podhala, Dariusz Mrózek.

Mecz można powiedzieć miał dwa oblicza. W pierwszej połowie nie wiele mieliśmy do powiedzenia. Choć z drugiej strony plan był taki aby skutecznie się bronić i wyczekiwać swoich szans. Niestety najpierw prosty błąd przy wyprowadzeniu piłki spod własnej bramki, a potem strzał życia Marka Mizi sprawił, że mecz nam się skomplikowało. Po przerwie już wyglądaliśmy zdecydowanie lepiej. Budujące jest to, że potrafiliśmy w ostatnich 30 minutach zepchnąć Podhale do głębokiej defensywy. Szkoda, że nie udało się nam wcześniej zdobyć gola kontaktowego, szczególnie że były ku temu okazje. Jestem jednak bardzo zadowolony z tego co zespół pokazał po przerwie. Myślę, że to dobry prognostyk przed ligą – ocenił trener Lubania, Grzegorz Hajnos.

Zwycięzcy z rąk władz Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej odebrali Puchar i dwa czeki na łączną sumę 4000 zł. 1000 zł i Puchar przypadł w udziale Lubaniowi.

lubanppp

Przyznano także dwa wyróżnienia indywidualne. Damian Mrówka został wybrany najlepszym zawodnikiem, a Artur Świerad najlepszym bramkarzem.

Pamiątkowe statuetki odebrała także trójka sędziowska.

Lubań Maniowy – NKP Podhale Nowy Targ 1:3 (0:2)

Bramki: 0:1 Mrówka 37, 0:2 Mizia 39, 0:3 Mrówka 77, 1:3 Kurowski 88. 

Lubań: Świerad – Augustyn (52 D. Duda), Górecki ŻK, D. Firek, Pluta (85 M. Sikora) – Jandura, D. Antolak, Kurnyta ŻK, P. Duda (66 M. Firek), Sydroczuk (58 D. Noworolnik) – Kasperczyk (70 Kurowski)

Podhale: Szukała – Derek, Mączka, Lepiarz, Tonia – Dynarek, Mianowany (80 Zubek), Hruska (70 Molis), Mizia (78 Mańko), Mrówka (85 Otręba) – Palonek.

Sędziowali: Jan Pawlikowski oraz Roman Baran, Daniel Zygomnd.

Widzów: 300

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY