III liga: nowy sezon oczami sztabu szkoleniowego (obszerny wywiad)

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ III liga: nowy sezon oczami sztabu szkoleniowego (obszerny wywiad)
2018-08-01

Do wznowienia rozgrywek III ligi grupy IV pozostało zaledwie 10 dni. To doskonały czas, by wraz ze sztabem szkoleniowym spojrzeć na pierwszą drużyną naszego Klubu, ich przygotowania do sezonu oraz cele i oczekiwania względem kampanii 2018/2019. Serdecznie zapraszamy do lektury!

Fot. Maciej Zubek

Naszymi rózmówcami był trener Dariusz Mrózek, Marcin Zubek i Mateusz Wójcik, tworzący w tym sezonie trzon sztabu szkoleniowego. Tym razem postanowiliśmy przygotować dla Państwa wywiad w formie 3+3+3+3, składający się z 3 pytań wspólnych, na które odpowiedzieć mógł każdy z trenerów, 3 pytań do pierwszego trenera - Dariusza Mrózka, 3 pytań do drugiego trenera - Marcina Zubka i 3 pytań do trenera bramkarzy - Mateusz Wójcika. Mamym nadzieję, że taka forma przypadnie Państwu do gustu, a żeby nie przedłużać - zaczynamy!

Pytania wspólne:

Jakub Udziela: Przed nami zupełnie nowy sezon i nowe wyzwania. Jakie są cele na zbliżające się rozgrywki III ligi grupy IV?
Dariusz Mrózek: Po poprzednim sezonie, w którym drużyna zajęła wysokie 5. miejsce, oczekiwania są na pewno duże. Drużyna prezentowała bardzo wysoki poziom i chcemy ten poziom dalej utrzymać. Jeżeli chodzi o cele na najbliższą rundę, to z mojej strony mogę zagwarantować i odpowiem tu troszkę dyplomatycznie, walkę o 3 punkty w każdym najbliższym spotkaniu. Myślę, że drużynę z takim potencjałem na to stać. Wiemy, że w piłce nożnej nie można być niczego pewnym, dlatego jestem daleki od składania jakichkolwiek deklaracji. Zobaczymy, co pokaże liga...
Mateusz Wójcik: Patrząc na struktury organizacyjne klubu, a przede wszystkim  potencjał i możliwości chłopaków, zarówno młodzieżowców, jak i seniorów, nie wyobrażam sobie innego rozwiązania, jak gra o pełną pulę w każdym kolejnym meczu. Pełna pula to nie tylko 3 punkty, ale również podnoszenie umiejętności każdego z zawodników, a co za tym idzie promocja ich, klubu i regionu. 

Po sezonie 2017/2018 odeszło kilku zawodników, ale duża część została, przez co Kadra wydaje się być dość stabilna. Czy szykują się jeszcze jakieś roszady?
DM: Rzeczywiście Kadra jest bardzo stabilna, praktycznie na każdej pozycji mamy bardzo doświadczonego i ogranego zawodnika. Do zespołu szukamy zawodników, którzy są w wieku młodzieżowca i mają występy w drużynach seniorskich na poziomie co najmniej III ligi. Daje nam to pewność, że są gotowi do gry od zaraz. Dzięki temu mam też większe pole manewru jeśli chodzi o obsadzenie poszczególnych pozycji przez młodzieżowców. Oczywiście wpływa to korzystnie na rywalizację w zespole, a nie ma nic lepszego dla trenera niż posiadanie  dwóch równorzędnych zawodników na każdej pozycji. Jeszcze tak komfortowej sytuacji nie mamy, ale jesteśmy na dobrej drodze. Trenuje z nami też kilku zawodników z Akademii i rozwijają się oni błyskawicznie, bo potrafią wykorzystać wskazówki swoich starszych i bardziej doświadczonych kolegów. Wracając do pytania, tych roszad aż tak dużo nie będzie i zamierzamy w ciągu najbliższych kilku dni definitywnie zamknąć kadrę.
MW: Uważam, że sezon 2017/18 jest już za nami i nie ma go co wspominać. Teraz z każdym dniem staramy się zwiększyć rywalizację, w taki sposób, aby zawodnicy byli optymalnie przygotowani do nowego sezonu.

Czego trenerzy oczekują od zawodników i otoczenia związanego z piłką nożną na Podhalu? Jak ważne będzie wsparcie kibiców w sezonie 2018/2019?
DM: Czego trener może oczekiwać od zawodników? Oczywiście pełnego zaangażowania w każdy pojedynczy trening i mecz. Obserwując drużynę, o to mogę być spokojny, bo na każdych zajęciach widać profesjonalne podejście do swoich obowiązków każdego z nich i walkę o możliwość występu w zbliżającym się meczu ligowym. Jeżeli chodzi o kibiców to bardzo chcielibyśmy, aby nas wspierali w jak największej ilości w każdym meczu. Zdajemy sobie sprawę, że najprostszym sposobem na przyciągnięcie ich na stadion jest dobra i widowiskowa gra. Życzyłbym sobie, aby z kolejnym meczem u siebie ta grupa była coraz liczniejsza. Zawodnikom też zdecydowanie gra się lepiej przy pełnych trybunach i głośnym dopingu.
MW: Od każdego zawodnika oczekuję pełnego zaangażowania, zaufania w to, co wzajemnie chcemy stworzyć. Wszyscy razem musimy "ciągnąć" ten wózek w jedną stronę, tylko tak możemy tworzyć silną piłkę na Podhalu, po to wszyscy tu jesteśmy. Kibice? Głownie dla nich gramy, chcemy grać ładnie dla oka, żeby przychodząc na stadion mówili z dumą "to nasze Podhale".


Pytania do trenera Dariusz Mrózka:

JU: Trenerze, rozstał się Pan z BKS-em Stal Bielsko-Biała i postanowił związać z Podhalem. Z czego wynikła ta decyzja?
DM: Drużyna Stali Bielsko po sportowym utrzymaniu się w sezonie 2017/18 na poziomie III ligi, grupy III decyzją władz klubu została ze względu na kłopoty organizacyjno-finansowe przesunięta do poziomu ligi okręgowej. Mój kontrakt wygasł i rozstaliśmy się bez zbędnych słów. Ja wraz z drużyną cel stawiany przed sezonem zrealizowaliśmy i nie mamy sobie nic do zarzucenia. Jeżeli chodzi o związanie się z drużyną z Podhala, to przedstawiłem osobom zarządzającym Klubem swoją kandydaturę i po rozmowach, które były krótkie i bardzo konkretne, nie wahałem się nawet chwili. Widząc struktury organizacyjne Klubu, prężnie rozwijającą się Akademię i podejście ludzi do sportu na Podhalu decyzja nie mogła być inna.

Co było kluczowe przy akceptacji propozycji objęcia funkcji trenera NKP?
- Klub ma długofalowy plan funkcjonowania sekcji piłki nożnej, jest bardzo dobrze przygotowany organizacyjnie, dysponuje świetnym zapleczem. Ludzie z nim związani są w pełni oddani sprawie. Widząc to wszystko - tak jak powiedziałem wcześniej - nie wahałem się nawet chwili.

Jaka jest więc wizja trenera na pierwszą drużynę? Jaką piłkę będzie grał ten zespół i na co będzie trzeba zwrócić szczególną uwagę podczas pracy z zawodnikami?
- Trzon drużyny pozostał, uzupełniamy go młodymi zawodnikami z dużym potencjałem, którzy mają czerpać garściami z ich doświadczenia. Chcemy, aby najzdolniejsi zawodnicy z Akademii dostawali szansę gry na tym poziomie. Oczywiście nie ma nic za darmo - muszą swoją ciężką pracą na to zasłużyć. Myślę, że styl gry drużyny diametralnie się nie zmieni, umiejętności zawodników są bardzo wysokie, dlatego dalej drużyna będzie chciała prowadzić grę, płynnie i szybko konstruować ataki pozycyjne, stwarzać liczne sytuacje bramkowe. Sztab trenerski będzie pracował nad wyeliminowaniem pewnych niedociągnięć, czy to indywidualnych, czy zespołowych, które zauważymy podczas gier kontrolnych i ligowych oraz wzmacniał i doskonalił najmocniejsze strony drużyny. Ze swojej strony chciałbym zaprosić wszystkich Kibiców na zbliżający się sezon, wspierajcie nas i kibicujcie!


Pytania do trenera asystenta Marcina Zubka:

JU: Trenerze, Pan został w Podhalu już na drugi sezon. Była to długo rozważana decyzja, czy też raczej ta z gatunku bardziej naturalnych?
MZ: Priorytetem dla mnie na ten moment jest ciągły rozwój. Nie ukrywam, że po sezonie pojawiły się inne propozycje, ale żadna z nich nie była na tyle dobra, by myśleć o zmianie. Mam tutaj wszystko, co potrzebuję: blisko rodzinę, ludzi, od których się uczę, a dzięki dobrej woli zarządu mogę łączyć funkcję II trenera w sztabie trenerskim pierwszego zespołu z funkcją I trenera w klubie Huragan Waksmund. Jest to dla mnie najważniejsze, gdyż specyfika pracy na tych stanowiskach jest bardzo różna, a dzięki temu połączeniu mogę rozwijać się dwa razy szybciej, tak więc była to decyzja z gatunku bardziej naturalnych i uważam, że była to dobra decyzja, gdyż współpraca z trenerem Dariuszem układa nam się bardzo dobrze.

Od samego początku przygotowań do nowego sezonu był Pan z zespołem. Może Pan zdradzić jak przebiegały treningi i na jakim etapie drużyna jest teraz, a co jeszcze przed nią?
- Zgadza się, w czasie oczekiwania na decyzję zarządu odnośnie osoby pierwszego trenera, zarząd klubu na okres kilku tygodni powierzył mnie tę funkcję. Okres przygotowawczy składa się z określonych etapów, które realizujemy w sposób bardzo profesjonalny. Zaczynając od kompleksowych badań motorycznych, mających na celu określenie aktualnego stanu przygotowania zawodników, do tego dochodzą pomiary siły maksymalnej oraz inne badania, włącznie z badaniami krwi. Dzięki tej bazie danych jesteśmy w stanie zindywidualizować tak trening, by znacznie zwiększyć jego efektywność. Dodatkowo każdy z naszych zawodników jest monitorowany za pomocą systemu Polar, tak więc mamy kompleksowo podane informacje, jak nasi zawodnicy reagują na trening i jak realizują nasze cele treningowe, wiemy ile przebiegli, z jaką intensywnością, w jakich strefach tętna i z jaką prędkością. Najważniejsze jednak jest to, by cały proces treningowy dobrze wpasować do modelu gry, jaki funkcjonuje w naszym zespole, dopasować tak, by cały czas się rozwijał i nad tym cały czas pracujemy i to jest naszym priorytetem. Jeżeli chodzi o etap przygotowań, obecnie nasz zespół znajduje się na etapie bezpośredniego przygotowania startowego i realizuje cele zgodne z specyfiką pracy w tym okresie.

Był Pan z drużyną w sezonie 2017/2018, zakończonym na 5. miejscu. Co będzie ważne, by wynik ten powtórzyć lub nawet polepszyć w nowych rozgrywkach?
- Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na tego typu pytanie. Najważniejsza jest dobra praca z zespołem na wielu płaszczyznach, model gry, dobre przygotowanie motoryczne, ale i również mentalne to tylko część z czynników, które w końcowym rozrachunku dają nam przewagę, jaka w późniejszym etapie wpływa na wynik. Osobiście uważam, że bardzo ważna jest w tym wszystkim również świadomość piłkarza. Stworzenie zawodnikowi warunków do rozwoju, pokazanie mu jasno określonej drogi i przekonanie do ciężkiej pracy na każdej jednostce treningowej gwarantuje nam to, że będzie on miał komfort w realizacji zadań taktycznych pod dużą presją czasu, co również bezpośrednio przekłada się na jego formę, a co za tym idzie na funkcjonowanie i pozycję w zespole. Jeżeli każdy zawodnik będzie świadomy, że musi zostawić na boisku wszystko, co na dany moment jest w stanie dać zespołowi i nie będzie szukał podejścia na alibi, to jest ta przewaga, która da nam różnicę i która bezpośrednio wpłynie na wynik końcowy danego meczu mistrzowskiego, a finalnie na pozycję w tabeli.


Fot. Piast Gliwice
Pytania do trenera bramkarzy Mateusza Wójcika:

JU: Trenerze, Pan z kolei pracował do tej pory głównie z młodzieżą Piasta Gliwice. Jak dużym wyzwaniem jest dla Pana funkcja trenera w III-ligowej drużynie seniorów?
MW: Zgadza się, w klubie ekstraklasowym pracowałem jako trener bramkarzy pionu młodzieżowego oraz drużyny rezerw, w której występują... seniorzy. Są to naczynia powiązane z pierwszym zespołem, więc kontakt z seniorami jest dla mnie czymś normalnym. Plan szkolenia, który został przeze mnie ułożony finalnie przewidywał wprowadzenie zawodników grających na pozycji bramkarza do kadry pierwszego zespołu, co przez ostatnie dwa sezony zostało zakończone powodzeniem. Zarówno w zeszłym roku bramkarz z rocznika 1998, jak i przed tą rundą golkiper z rocznika 1999 zostali włączeni do ekstraklasowej kadry Piasta Gliwice. Byłem w stałym kontakcie z trenerem pierwszego zespołu.  Bardzo się cieszę, że dane mi było przejść wszelkie szczeble wiekowe, od "kinderka", przez juniora, aż do seniora, zanim trafiłem do Podhala jako trener bramkarzy. Dzięki temu "od podszewki" poznałem smak treningu bramkarskiego na każdym poziomie. Uważam, że wyzwaniem jest wejście na szczyt K2, gdzie ryzykuje się życiem. Wchodząc do nowego otoczenia, aby być zaakceptowanym, muszę po prostu przekonać zawodników do swoich metod szkoleniowych, sprawić, że będą widzieli sens każdego ćwiczenia, potrafili go odnieść do tego, co najważniejsze, czyli do meczu. Jak wiadomo - każdy z bramkarzy jest jedyny w swoim rodzaju i do każdego trzeba dotrzeć indywidualnie.

Co Pan sądzi o golkiperach "Szarotek" po odbytych już treningach? Na co będzie trzeba zwrócić szczególną uwagę podczas pracy z nimi?
- Mam to szczęście, że trafiłem na trójkę bardzo inteligentnych piłkarsko bramkarzy. Współpraca z nimi od samego początku jest czystą przyjemnością.  Każdy z dnia na dzień chce stawać się lepszym człowiekiem - ja trenerem, a oni zawodnikami, co na pewno wzajemnie nas napędza do tworzenia bramkarza perfekcyjnego w atmosferze wzajemnej, zdrowej rywalizacji. Na co zwrócić uwagę? Eryk, Mateusz i Szymon doskonale o tym wiedzą, a wydaje mi się, że resztę świata mało to może interesować. Efekty wspólnej pracy pokażemy podczas spotkań ligowych, na które serdecznie zapraszam.

Zatem na koniec: proszę opowiedzieć, na co oprócz tradycyjnych treningów zwraca Pan szczególną uwagę podczas pracy z bramkarzami? Innymi słowy: jaka jest Pańska wizja szkoleniowa i na czym się opiera?
- Zależy, co rozumiemy pod pojęciem tradycyjny trening? Jeśli ma Pan na uwadze skakanie przez 10 płotków, po których następuje chwyt piłki i wykonanie tego ćwiczenia 10 razy... to ja się pod takim czymś nie podpisuję, takie trening nie mają nic wspólnego z treningiem bramkarskim.
Musimy być świadomi, że bramkarz na boisku jest postacią wyjątkową, nie tylko ze względu na inny strój, czy możliwość gry rękoma w wydzielonym miejscu na boisku. Dlatego uważam, że bramkarzem może zostać tylko wybitny człowiek w drużynie, który w stopniu doskonałym nabędzie umiejętność przyswojenia i wykorzystania w sytuacji meczowej koordynacyjnych zdolności motorycznych, jednocześnie będzie umiał poradzić sobie z ogromnymi obciążeniami mentalnymi, jakimi na pewno jest presja związana z grą na tej pozycji, czy też 11-krotnie większa rywalizacja od zawodników grających w polu. 
W mojej wizji zarówno szkolenia, jak i doskonalenia gry bramkarza głównym aspektem  jest związek pomiędzy treningiem, a meczem. Bramkarze uczą się, a potem doskonalą dane elementy w celu wykorzystania go w meczu. Każdy trening to część sytuacji meczowej, mniejsza lub większa, rozłożona na czynniki pierwsze i  doskonalona w warunkach wyizolowanych lub złożona i doskonalona jako sytuacja meczowa.
Myślę, że pokrótce udało mi się przybliżyć to, co w najbliższym czasie będą realizowali zarówno zawodnicy pierwszej drużyny, jak i Akademii Podhala, w której również będę szkolił dzieci i młodzież według ustalonych standardów.

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY