3. liga: Jest przełamanie!

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ 3. liga: Jest przełamanie!
2019-09-01

 Po 3 z rzędu porażkach piłkarze Podhala Nowy Targ wreszcie zainkasowali komplet punktów w rozgrywkach grupy IV 3 ligi. Na własnym stadionie nowotarżanie pokonali w sobotę 2:1 Orlęta Radzyń Podlaski.

Fot. i tekst: Maciej Zubek

Zaczęło się fatalnie dla Podhala, bo już w 3 min straciło gola. Po rzucie rożnym Mateusz Chyła w zamieszaniu wepchnął piłkę do bramki. Nowotarżanie ruszyli do odrabiania strat, przejęli inicjatywę i w 19 min mieli świetną okazję na to by wyrównać stan meczu. Marek Mizia przegrał jednak pojedynek sam na sam z bramkarzem gości. W odpowiedzi Mariusz Chmielowski po indywidualnej akcji, trafił w poprzeczkę bramki Podhala. W 35 min szansę miał Damian Mrówka, ale z 10 metra uderzył nad poprzeczkę. Wreszcie w 42 min Mizia z prawej strony zagrał na 5 metr przed bramkę Orląt, a tam najwyżej do piłki wyskoczył Tomasz Palonek i głową doprowadził do remisu. Wynikiem 1:1 zakończyła się pierwsza połowa.

Po przerwie przez dobrych kilkanaście minut na boisku dominowała głównie walka w środkowej strefie boiska. Brakowało klarownych sytuacji z obu stron. Dopiero w 70 min miało ją Podhale. Po rzucie rożnym z 7 metrów główkował Dariusz Zapotoczny, ale refleksem popisał się Krzysztof Steżał i przerzucił piłkę nad poprzeczkę. Nowotarżanie mieli więc kolejny rzut rożny i kolejną szansę. Tym razem główkował Damian Lepiarz, ale piłkę zmierzającą do bramki niemal na linii bramkowej zatrzymał jeden z obrońców Orląt.

W myśl zasady do trzech razy sztuka, w 80 min po kolejnym kornerze, centrze Dawida Dynarka, i skutecznym strzale Marcina Mączki, Podhale objęło prowadzenie. Po chwili znów z rogu dośrodkował Dynarek, główkował tym razem Michał Danilczyk i piłka o centymetry minęła bramkę Orląt.

W końcowych minutach nowotarżanie już skutecznie pilnowali wyniku i jednobramkowe prowadzenie utrzymali do końcowego gwizdka arbitra.

Chyba nie muszę mówić jak bardzo potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Wcześniej przegraliśmy trzy mecze, ale na pewno nie w każdym z nich byliśmy gorszym zespołem. Dzisiaj wreszcie zostaliśmy nagrodzeni przede wszystkim za konsekwencje. Straciliśmy szybko gola, ale pokazaliśmy charakter, naciskaliśmy przeciwnika i to była kwestia czasu kiedy on pęknie pod naszym naporem. Wierzę, że ten mecz będzie przełomowy, teraz już zaskoczymy i będzie już tylko lepiej – powiedział zdobywca zwycięskiego gola, Marcin Mączka.

Na pewno na początku chciałem pogratulować trenerowi Podhalu 3 punktów. Łatwo im one nie przyszły. Szkoda, że wracamy do domu bez punktów, bo myślę że przynajmniej na 1 zasłużyliśmy. Szkoda bramki straconej do szatni na 1:1. Jest to nas 7 mecz w ciągu 21 dni. Trzeba się zastanowić nad terminarzem. Chłopcy dali z siebie bardzo dużo. Za to im wielka chwała, bo wykonali kawał dobrej pracy. Szkoda tylko, że nie spotkała ich za to żadna nagroda – powiedział trener Orląt, Rafał Borysiuk

Dziękuje za gratulacje. Uważam, że byliśmy zespołem lepszym i wygraliśmy zasłużenie. Symptomy dobrej gry były dzisiaj widoczne i mam nadzieję, że z każdym kolejnym meczem będzie już tylko lepiej. Stwarzamy sobie dużo sytuacji, mamy dużo dośrodkowań, ale brakuje nam jeszcze skuteczności w wykańczaniu. W piątek dużo pracowaliśmy nad stałymi fragmentami gry, zmieniliśmy trochę ustawienie i cieszę się, że to dało dzisiaj efekty. Chciałem pogratulować swojej drużynie i podziękować, że po straconej bramce nie zwiesili głów, tylko dalej ciężko pracowali – podkreślił szkoleniowiec Podhala, Dariusz Mrózek.

NKP Podhale Nowy Targ – Orlęta Radzyń Podlaski 2:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Chyła 3, 1:1 Palonek 42, 2:1 Mączka 80

Podhale: Szukała – Tonia, Lepiarz, Mączka, Witkowski – Mizia, Dynarek ŻK, Danilczyk, Mrówka (65 Zapotoczny), Hruska – Palonek.

Orlęta: Steżał – Chyła, Szymala, Kursa, Cibrowski – Sadowski (57 Gałązka), Chmielowski, Kalita (63 Rycaj), Renkowski (87 Bożym), Syryjczyk (68 Ilczuk) – Sułek ŻK (87 Imbronjew).

Sędziował: Patryk Sowiński z Kielc.

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY