Michał Bedronka: To były wspaniałe 3 lata

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Michał Bedronka: To były wspaniałe 3 lata
2019-07-05

Od 2015 roku, gdy dołączył do Nadwiślana Gora, był klubowo "nierozłączny" z Przemysławem Piwowarczykiem (kolegą z Górnika Zabrze), a w 2016 roku obaj dołączyli do NKP Podhale. Grali razem dwa pełne sezony, ale przed minioną, trzecią kampanią, ten drugi powiedział "pas". Bedi został i stał się ostoją defensywy. W nowym sezonie zabraknie jednak również jego.

Fot. Maciej Zubek

Michał Bedronka, bo o nim mowa, spędził w Nowym Targu trzy pełne sezony (2016/17, 2017/18, 2018/19). Rozegrał aż 84 spotkania i z Szarotką na piersi wybiegał 5766 minut. 62 razy rozpoczynał spotkania w pierwszym składzie. Szczegółnie sezon 2018/2019 był dla niego (razem z całą drużyną) niezwykle udany. Ktokolwiek interesował się poczynaniami piłkarskiego Podhala, wiedział i widział, że Bedi to wieża nie do przejścia. Razem z Błażejem Cyfertem, a potem Martinem Baranem tworzyli świetny duet na środku obrony. W dużym stopniu również dzięki jego postawie w defensywie NKP straciło najmniej bramek w lidze (27).


Michał Bedronka - pierwszy sezon w Podhalu (zdjęcie: SportowePodhale.pl, sierpień 2016)

Przychodzi jednak czas pożegnań, choć mamy nadzieję, że nie na zawsze. Michał Bedronka w nowym sezonie zgra na Śląsku. Gdzie dokładnie? O tym i wielu innych w poniższym wywiadzie.

Jakub Udziela: Bedi, to już 3 lata. Szybko minęło, co?
Michał Bedronka: Bardzo szybko! Nawet nie wiem, kiedy to „zleciało”.

Jak wspominasz 3 sezony spędzone w Podhalu? Najwięcej grałeś w tym pierwszym oraz ostatnim.
- Wspominam je bardzo dobrze. To były wspaniałe 3 lata - dużo się działo, a szczególny był ten ostatni sezon, w którym byliśmy blisko awansu w naprawdę trudnej grupie 3 ligi. Wiedzieliśmy jednak, że jesteśmy mocni i gdyby nie sędzia z Rzeszowa, moglibyśmy cieszyć się z awansu już przed ostatnim meczem sezonu ze Stalą!

A jak podobał Ci się region i miasto? Do Nowego Targu przyszedłeś z Nadwiślana Góra razem z Przemkiem Piwowarczykiem.
- Region bardzo mi się podoba, generalnie całe górskie otoczenie, ale już trochę znałem je wcześniej, ponieważ moja babcia pochodziła z okolic Nowego Targu i spędzałem co roku wakacje za dzieciaka w górach. Jeśli chodzi o samo miasto, to było bardzo przyjemne - dobry klimat, dobrze się mieszkało. Co do mojego dołączenia do Podhala w 2016 roku, to gdy byliśmy razem z Przemkiem na wakacjach, zadzwonił do nas Dyrektor Akademii – Tomasz Gorczyk i przedstawił sytuację w Podhalu. Trochę czasu się zastanawiałem z Przemkiem nad decyzją, ale uznaliśmy że będzie warto i rzeczywiście tak było.


Od lewej: Michał Bedronka i Przemysław Piwowarczyk na jednym z pierwszych treningów w Podhalu - lipiec 2016 (link do wywiadu z tą dwójką zawodników z tamtego okresu: tutaj)

Co spowodowało, że Ty na sezon 2018/2019 zdecydowałeś się zostać, podczas gdy "Piwo" powiedział "pas"?
- Było trochę zawirowań związanch z ówczesnym trenerem. Przemek zrezygnował trochę wcześniej przed końcem sezonu 2017/2018, a ja wytrzymałem do końca, po czym Trener odszedł, ja zostałem w Klubie i wyszło mi to na dobre.

Wierzyłeś na początku sezonu, że osiągnięcie tak wiele? Że przy prawie 7-tysięcznej publiczności w Rzeszowie będziecie bić się o awans do II ligi?
- Na pewno wiedzieliśmy, że mamy bardzo dobrą drużynę, dobrze zgraną. Początek nie należał do najlepszych, ale gra była całkiem dobra, a gdy już zaczęliśmy wygrywać, to każdy wie jak długo byliśmy bez porażki. Z każdym meczem stawaliśmy się mocniejsi, pewniejsi siebie, wierzyliśmy w swoje umiejętności.


Radość po jednym z golu Michała Bedronki w sezonie 2018/2019

Nie mogę nie spytać o jedną ważną rzecz: czy zostałbyś w Podhalu, gdyby to grało w nowym sezonie na szczeblu centralnym?
- Bardzo ciężkie pytanie, ale na pewno myślałbym nad tym. Zostałoby wtedy większość zawodników i dalej wierzylibyśmy w swoje umiejętności i w końcowy wynik, a wydaje mi się, że łatwiej awansować z drugiej, niż tak mocnej jak nasza trzeciej ligi, co pokazały już nie raz inne zespoły.

Co w takim razie było głównym powodem zmiany klubu, wyjazdu z Nowego Targu?
- Na pewno jeden z czynników to ślub, który wziąłem. Chciałem być bliżej rodziny. Sporo czasu spędziłem w rozjazdach, ale takie jest po prostu życie piłkarza. Mam jednak teraz szansę znowu pokazać się na Śląsku i liczę, że jeszcze coś tutaj osiągnę.

Jak mi dobrze wiadomo - wybrałeś III-ligową Polonię Bytom. Klub z niesamowitą tradycją, 2-krotny Mistrz Polski, ale aktualnie zespół, który dopiero awansował z IV ligi na szczebel wyżej. Czemu akurat ten kierunek?
- Ponieważ działacze Polonii przedstawili swój plan, który mi na pewno odpowiada. Klub z tradycjami, kibicami. Ta grupa III ligi również będzie w tym roku mocna, bo nie tylko Polonia w niej zagra, ale i Ruch Chorzów, ROW Rybnik, Górnik II Zabrze itd... Działacze byli bardzo przekonani co do mojej osoby, szykuje się dobra drużyna i mam nadzieję, że na Śląsku również będziemy bili się o najwyższe cele.

Pierwsze treningi w nowym zespole już za Tobą, czy na to jeszcze przyjdzie nam poczekać?
- Zaczynamy 8 lipca, więc na razie za dużo nie powiem.

Jakie są w takim razie oczekiwania i plany na sezon 2019/2020 Michała Bedronki oraz jego nowej drużyny?
- Mój cel jest taki, żeby wkomponować się jak najlepiej w nową drużynę i grać o najwyższe cele, a wtedy będzie dobrze.

Tak więc na koniec ode mnie jeszcze dwa pytania. Pierwsze: czego będzie Ci najbardziej brakowało po opuszczeniu Nowego Targu?
- Na pewno atmosfery, jaka panowała w szatni oraz ludzi - bo nie tylko ci z szatni, ale cały sztab był z nami, piłkarzami, zgrany.

I drugie: czego życzyć Ci na przyszłość?
- Na pewno zdrowia, bo to jest w tych czasach najważniejsze. Ale jeśli będziesz życzył również mi awansu, to się nie obrażę (śmiech).

Życzę więc zdrowia oraz awansu i oby do zobaczenia w II lidze! Dziękuję Ci za poświęcony czas, jak i za cały ten 3-letni okres współpracy! Powodzenia w dalszym piłkarskim rozwoju oraz szczęścia na nowej, małżeńskiej drodze życia!
- Dziękuję bardzo Kuba! Również było mi miło poznać Ciebie i cale podhalańskie otoczenie! Zawsze będę o NKP pamiętał.

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY