Piłkarze Podhala Nowy Targ – mimo prowadzenia do 80 minuty – przegrali wyjazdowe, zaległe spotkanie 5 kolejki rozgrywek grupy IV 3 ligi, z Wisłą Sandomierz

Fot. i tekst: Maciej Zubek

Mecz świetnie się dla Podhala rozpoczął, bo już 10 minucie objęło ono prowadzenie. Damian Lepiarz efektownie – w samo „okienko” - trafił z szesnastego metra. W kolejnych fragmentach pierwszej połowy nowotarżanie bardzo mądrze kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, nie dopuszczają do zagrożenia pod swoją bramką.

Druga połowa to już rosnąca z każdą minutą dominacja miejscowych. Nowotarżanie długo szczęśliwie się bronili (m.in. po strzale Krzysztofa Zawiślaka uratowała ich poprzeczka), ale w końcówce dali sobie – kolejny raz – w krótkim odstępie czasu strzelić dwa gole. Najpierw w 81 min niefortunna interwencja Dawida Dynarka zakończyła się „samobójem”, a w 84 min rezerwowy Wisły Kamil Bełczowski – mimo asysty obrońców Podhala - z bliska głową pokonał Macieja Stryczulę. Nowotarżanie jeszcze rzucili się do odrabiania strat. Okazję miał Mateusz Mianowany, ale trafił wprost w bramkarza.

W barwach Podhala zadebiutował w tym meczu Anglik Johnny Spike Gill.

Wisła Sandomierz – Podhale Nowy Targ 2:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Lepiarz 10, 1:1 Dynarek – samobójcza 81, 2:1 Bełczowski 84.

Podhale: Styrczula – Tonia, Wajsak, Dudek, Witkowski (79 Smoleń) – Nawrot (58 Mizia), Mianowany, Dynarek, Lepiarz (58 Spike Gill) , Janiczak (72 Burnat) – Grunt (58 Mrówka).

Sędziował: Konrad Tomczyk z Jarosławia.