Grzegorz Hajnos przed meczem z Garbarnią

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Grzegorz Hajnos przed meczem z Garbarnią
2016-05-16

Drużyna NKP Podhale Nowy Targ zajmuje obecnie 3. miejsce w tabeli III ligi małopolsko-świętokrzyskiej. Tyle samo punktów co nowotarżanie ma Soła Oświęcim, która jest na drugim miejscu. Obie drużyny tracą do pierwszej Garbarnii po cztery punkty. Właśnie z zespołem z Krakowa nowotarskie Podhale zmierzy się w najbliższej, 30. kolejce rozgrywek. Przed arcyważnym spotkaniem z liderem tabeli postanowiliśmy przeprowadzić krótką rozmowę z drugim trenerem nowotarżan, Grzegorzem Hajnosem.

Jakub Udziela: Cel na ten sezon już praktycznie osiągnięty, ale chyba jeszcze nie możecie być w stu procentach pewni utrzymania w lidze? Jak to jest?

Grzegorz Hajnos: Sytuacja wygląda tak, że te drużyny, które są za nami, grają jeszcze mecze między sobą, więc jedną nogą jesteśmy już w nowej III lidze na przyszły sezon. Bez względu jednak na to zaciskamy zęby i w każdym kolejnym meczu walczymy o trzy punkty.

A czego zabrakło w meczach z Sołą i Daleszycami, by wyjść z nich zwycięsko?

-W pierwszym meczu z Daleszycami zabrakło z jednej strony skuteczności, z drugiej strony Spartakus pokazuje w tym sezonie, że jest mocnym rywalem. Ciężko też wygrywać każdy mecz w tak długim sezonie. W tych dwóch akurat zostaliśmy pokonani, ale nie czujemy się jakbyśmy odnieśli porażkę, bo zarówno w jednym, jak i drugim meczu graliśmy dobrze, na dobrym poziomie, mieliśmy dużo dobrych sytuacji... chłopaki naprawdę dawały z siebie wszystko. W końcówce obu meczów tak naprawdę nasi przeciwnicy bronili dostępu do własnej bramki, a my nacieraliśmy, by odrobić 1-bramkową stratę. To się nie udało, ale taki jest sport. Czasem brakuje trochę szczęścia.


Skrót meczu z Sołą Oświęcim (07.05.2016)

Czy mimo tych dwóch przegranych w tej rundzie jesteście zadowoleni z aktualnie zajmowanej pozycji? Porażki z Sołą i Spartakusem nieco oddaliły wasze marzenia o awansie...

-Przed rozpoczęciem rundy wiosennej mocno pracowaliśmy, by wywalczyć utrzymanie w lidze. To było nasze główne marzenie. Z biegiem czasu jednak - jak wspomniałeś - liczne zwycięstwa sprawiły, że otworzyła się szansa na to, by patrzeć za jeszcze wyższymi celami. Mimo tych dwóch porażek wciąż mamy szansę na awans, ale póki co cieszymy się z tego, co jest. Jakby ktoś powiedział, że po tych 12 kolejkach rundy wiosennej będziemy na 2. miejscu przed takimi drużynami jak KSZO Ostrowiec, Hutnik, Cracovia czy Wisła to taką opcję bralibyśmy w ciemno. Teraz jednak będziemy walczyć o trzy punkty w każdym następnym meczu i na tym się skupiamy, a jakie to da nam miejsce w tabeli na koniec sezonu - czas pokaże.

Liczycie jeszcze na awans? Czy raczej tak jak mówiłeś - skupiacie się tylko na następnym meczu i "będzie, co ma być"?

-Dokładnie tak - nie mamy wpływu na to jak pograją inne drużyny i jak to będzie wyglądało na koniec. Mamy za to wpływ na naszą postawę, dlatego każdy kolejny mecz gramy z myślą o zwycięstwie i tyle. Koncentrujemy się na tym najbliższym spotkaniu i nie chcemy zbytnio wybiegać w przyszłość, ponieważ czasem myśląc o mecie można potknąć się na starcie. Chcemy po prostu mocno walczyć z każdym i cieszyć się każdym meczem. Każdy następny trening, każdy następny mecz - to dla nas najważniejsze. Treningi i ciężka praca mają przełożenie na mecze. Zobaczymy jak to się wszystko skończy w tym sezonie. Jeszcze wiele może się wydarzyć, jest jeszcze 5 kolejek do rozegrania. Tak jak mówisz - ten awans jest gdzieś z tyłu głowy i słyszy się to też od zawodników, ale to normalne. Każdy, kto uprawia sport, zawsze chce walczyć o 1. miejsce. My jednak staramy się nie paraliżować tą myślą i robić swoje.

Przed Wami mecz z Garbarnią - liderem tabeli. Jak oceniasz wasze szanse na wygraną? Zgodzisz się, że zarówno wy, jak i oni jesteście innymi drużynami, niż te, które spotkały się na jesień w Nowym Targu, kiedy to przegraliście aż 1:4?

-Na pewno jest tak jak mówisz - jesteśmy innym zespołem niż na jesień. Zimę przepracowaliśmy bardzo dobrze pod każdym względem: motorycznym, taktycznym, psychologicznym... Jesteśmy mocniejsi niż na jesień, natomiast nie zapominamy, że Garbarnia też się wzmocniła, też na pewno dobrze przepracowała ten okres, ma też mocny sztab szkoleniowy. Będzie to mecz dwóch wyrównanych zespołów. Handicapem Garbarni może być ich własne boisko. To może być ich atutem, ale i w drugą stronę - może to sprzyjać nam, bo będziemy grali pod mniejszą presją. Patrząc z punktu psychologicznego - oni mają mocną presję, klub z renomą, rządny awansu. My natomiast praktycznie swój cel osiągnęliśmy, gramy z większym luzem.


Zdjęcie: Maciej Zubek

Na co szczególnie będziecie musieli uważać w tym spotkaniu?

-Znamy atuty Garbarni. To zespół mocny pod względem umiejętności techniczno-taktycznych. Ale jak każdy inny zespół na świecie, mają też słabe strony, które - jak przed każdym innym meczem - staramy się badać i dokładanie analizować. Rzetelna analiza gry rywala jest bardzo pomocna, ale musimy pamiętać o tym, że tak doświadczone zespoły jak Garbarnia budują plany taktyczne pod konkretnego przeciwnika, z którym grają - podobnie jak my, dlatego nigdy analizując grę rywala nie możemy być pewni, że wiemy o nim wszystko. Musimy w środę dać z siebie maksimum umiejętności i zaangażowania, a wtedy będziemy mogli zejść z boiska z podniesioną głową bez względu na wynik.

A na koniec: czego najbardziej życzyć drużynie na końcówkę sezonu?

-Bożego Błogosławieństwa, bo wykonaliśmy już bardzo ciężką, wręcz heroiczną pracę - nic więcej zrobić nie możemy. Zespół bardzo mocno przepracował cały okres przygotowawczy. Jestem ciekawy tego, czy jest druga taka drużyna w lidze, która zimę przepracowała tak mocno. Praktycznie w listopadzie zaczęliśmy treningi, podczas gdy inne zespoły rozpoczynają je z reguły dopiero w styczniu. Kierujemy się słowami trenera Nawałki: "Więcej pracy -więcej szczęścia". To hasło przyświeca naszej pracy. Teraz potrzebujemy więc Bożego Błogosławieństwa, by Bóg nas strzegł przed kontuzjami i urazami i aby wypełniła się Jego wola dotycząca przyszłości naszej drużyny i klubu.

Tego więc wam życzę!


Mecz z Garbarnią już jutro o godzinie 18:00 w Krakowie! Przypomnijmy, że w pierwszej rundzie (24 października 2015 r.) nowotarżanie przegrali u siebie z tym przeciwnikiem 1:4, a jedyną bramkę dla Podhala zdobył Sebastian Świerzbiński. Teraz czas na rewanż na boisku rywala. Obie drużyny zajmują wysokie miejsca w tabeli - Garbarnia jest liderem, NKP zajmuje 3. miejsce.

Więcej o samym spotkaniu możecie przeczytać na oficjalnej stronie internetowej Garbarnii (kliknij).

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY