Nie ukrywam, że awans do II ligi byłby przyjemny - wywiad z Przemkiem Piwowarczykiem i Michałem Bedronką

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Nie ukrywam, że awans do II ligi byłby przyjemny - wywiad z Przemkiem Piwowarczykiem i Michałem Bedronką
2016-07-15

Obaj urodzili się w Raciborzu, choć grę w piłkę rozpoczynali w dwóch różnych klubach. Jeden jest starszy o drugiego o rok. Poznali się dopiero w Górniku Zabrze w 2010 roku. Mowa oczywiście o dwóch nowych piłkarzach naszego klubu - Michale Bedronce oraz Przemku Piwowarczyku, którzy w nadchodzącym sezonie znów zagrają w jednej drużynie. Tym razem w Podhalu.

Więcej o historii zmian klubowych obu zawodników możecie przeczytać w artykule na naszej stronie: tutaj.

W rozmowie z nimi postaramy się nieco przybliżyć ich historię oraz motywy, jakimi kierowali się przy wyborze odległego o 200 kilometrów od rodzinnej miejscowości klubu z Nowego Targu, z którym w nadchodzącym sezonie będą chcieli walczyć o awans do II ligi.

  
Przemek (po lewej) i Michał (po prawej)
Fot. Górnik Zabrze

Jakub Udziela: Obaj urodziliście się w Raciborzu, ale Przemek pochodzi z Kietrza. Przygodę z piłką rozpoczynaliście razem czy poznaliście się dopiero potem?
Przemek Piwowarczyk: Poznaliśmy się dopiero w Górniku Zabrze, tak?
Michał Bedronka: Tak, w juniorach. Wcześniej ja grałem w Unii Racibórz, a Przemek w Sparcie Prudnik.

Rozumiem. Michał, ty dołączyłeś do Górnika wiosną 2010 roku, a Przemek dopiero na jesień. Jak tam trafiliście?
Michał: Ja grałem w juniorach w Raciborzu w "emce" (przyp. red. Najstarsza Śląska Liga Juniorów). W meczach ligowych dobrze się zaprezentowałem i wypatrzyli mnie ludzie z Górnika. Wybrałem ostatecznie ten klub, przekonany, że będzie to dla mnie najlepszy wybór. Poniekąd później okazało się, że faktycznie taki był.
Przemek: Ja podobnie jak Michał. Grałem w Sparcie Prudnik i mieliśmy okazję rozegrać dwa turnieje przeciwko Górnikowi. Po tych meczach zostałem zaproszony na rozmowę i zgodziłem się na przenosiny do Zabrza.

Mieliście okazję spotkać się w Górniku z chłopakami, z którymi teraz trenujecie w Podhalu (przyp. red. Jarosław Potoniec, Jakub Luberda)?
Przemek: Jarek Potoniec i Kuba Luberda mieszkali na początku z nami w bursie, a potem - podobnie jak my - byli również zapraszani na treningi z pierwszą drużyną, więc mieliśmy nawet okazję razem trenować.

I jak wspominacie ten okres gry w Górniku?
Michał: Ja wspominam go bardzo dobrze, bo mając możliwość trenowania z pierwszą drużyną pod okiem - teraz już selekcjonera Reprezetacji Polski - Adama Nawałki dużo się nauczyliśmy i można powiedzieć, że to potem zaprocentowało. Zobaczymy jak będzie teraz. Chcemy wspomóc chłopaków, chcemy grać w Podhalu o jak najwyższe cele.
Przemek: Ja również bardzo dobrze wspominam ten okres. Mieliśmy okazję razem z Michałem mieszkać, mieliśmy też osiągnięcia w juniorach - 5. miejsce w Polsce. Do tego treningi z pierwszą drużyną, z trenerem Nawałką, co też było dla mnie ogromnym doświadczeniem. Było naprawdę bardzo dobrze.


Michał Bedronka

Co więc spowodowało, że Przemek grał w Górniku nieprzerwanie przez pięć lat, a ty Michał w pewnym momencie odszedłeś do III-ligowej LZS Piotrówki (sezon 2012/2013)?
Michał: Tak naprawdę był to bardzo dobry okres dla Górnika i wiedziałem, że mam małe szanse na grę, tak więc chciałem coś zmienić. Chciałem zmienić chwilowo otoczenie. Miałem w planach pójść wyżej, no ale niestety nie udało się i trafiłem ostatecznie na wypożyczenie do Piotrówki. Myślę jednak, że to pół roku w seniorach mi pomogło i potem mogłem się pokazać jeszcze raz w Zabrzu z jak najlepszej strony, chociaż po kolejnym pół roku poszedłem na następne wypożyczenie, tym razem do Rybnika, ponieważ - tak jak wcześniej - nie widziałem szansy na grę w Górniku. Być może brakowało trochę szczęścia, być może czegoś innego, dlatego teraz robię wszystko, by iść jak najwyżej i by ciągle robić postępy.

A ty Przemek? Nie myślałeś o tym, żeby zmienić w pewnym momencie otoczenie, podobnie jak Michał?
Przemek: W moim przypadku wyglądało to tak, że miałem jeszcze rok szkoły przed sobą, którą musiałem ukończyć, dlatego tam zostałem i trenowałem z pierwszą drużyną, a potem w rezerwach. Nie myślałem więc w tamtym czasie o przenosinach.

Moglibyście jeszcze powiedzieć coś więcej jak wyglądała wasza współpraca z trenerem Nawałką?
Przemek: Czasami było ciężko, ponieważ zdarzało się tak, że mieliśmy normalnie zajęcia w szkole, a w międzyczasie dostawaliśmy telefon, żebyśmy przyszli na trening, także były pewne trudności, ale na pewno było to dla nas ogromne doświadczenie trenować z takimi zawodnikami i z samym trenerem Nawałką. Wspominamy bardzo dobrze ten okres. Co można więcej powiedzieć? Jeździliśmy z pierwszą drużyną na obozy, uczestniczyliśmy też w większości sparingów, także było naprawdę super.
Michał: Ja powiem tak: ten okres na samym początku był dla mnie naprawdę ciężki, bo w wieku 16 lat zostałem zabrany przez trenera Nawałkę na pierwszy obóz z dorosłą drużyną i byłem najmłodszy na tym obozie. Dużo rzeczy na pewno się nauczyłem, ale był to dla mnie najcięższy obóz treningowy w karierze i swego rodzaju szkoła życia. Później jednak, jak już wróciłem z wypożyczeń, w wieku 19-20 lat i trener ponownie zabrał mnie na obóz, tym razem do Zakopanego, to już w drużynie czułem się - można powiedzieć - silny. Aby przebić się do składu pierwszej drużyny i zadebiutować w Ekstraklasie zabrakło szczęścia. Niestety nie udało się, ale ciągle mam nadzieję, że jeszcze nadejdzie taki czas (śmiech).


Przemek Piwowarczyk

Do Górnika pierwszy trafił Michał. W przypadku Nadwiślanu (przyp. red. II-ligowy Nadwiślan Góra) sytuacja była odwrotna. W 2015 roku na wiosnę przeniósł się tam Przemek, a dopiero w zeszłym sezonie na jesień dołączył Michał. Ten pierwszy sprowadził tam drugiego?
Michał: Można tak powiedzieć. Byliśmy ciągle pod telefonem. Mieszkaliśmy ze sobą w Zabrzu praktycznie cztery lata, więc jakąś więź między sobą na pewno mamy. To było tak, że rzeczywiście pytałem się Przemka jak to wygląda w tym Nadwiślanie, ponieważ miałem w swojej karierze ciężki okres po grze w Rybniku i chciałem się odbudować. Tak więc dlatego też wybrałem Nadwiślan, a nie inny klub.

Przemek, a ty jak tam trafiłeś?
Przemek: Ja po prostu pojechałem tam na testy, zagrałem bodajże trzy sparingi, sprawdziłem się i przyjęli mnie do składu. Tyle w zasadzie mogę na ten temat powiedzieć.

Teraz zdecydowaliście się na przejście do Podhala i mam w związku z tym dwa pytania. Pierwsze: czy ten spadek Nadwiślanu z II ligi był główną przyczyną tego, że zaczęliście szukać nowego klubu?
Przemek: Tak naprawdę gdyby Nadwiślan wykupił licencję, to dalej mógłby grać w II lidze, ale tak się nie stało. Wpłynęło na to wiele czynników, między innymi to, że Nadwiślan nie miał tak naprawdę sponsora i przez te ostatnie pół roku gry tam było naprawdę ciężko, ponieważ nie dostawaliśmy wynagrodzenia.
Michał: Patrzyliśmy po prostu na aspekty zarówno sportowe, jak i pozasportowe, ponieważ ciężko jest odnaleźć się w sytuacji, gdzie w klubie nie ma nic dla zawodnika, ani nic od Zarządu. Jeżeli więc trenuje się przez pół roku tak naprawdę bez grosza, to później patrzy się na takie rzeczy jak stabilizacja finansowa w klubie. Niemniej jednak najważniejsze jest oczywiście to, żeby grać regularnie, zaliczać kolejne występy i później mierzyć jak najwyżej.

Rozumiem. W takim razie moje drugie pytanie odnośnie waszych przenosin: dlaczego wybraliście akurat Nowy Targ?
Przemek: Powiem szczerze, że dostaliśmy telefon od trenera Gorczyka (przyp. red. trener Akademii Piłkarskiej Podhala, wcześniej trener w Górniku Zabrze, również w sztabie Adama Nawałki), który niejednokrotnie nas namawiał do przejścia tutaj. Mieliśmy też inne propozycje, z wyższych lig, ale myślę, że w dużej mierze przez zaufanie do trenera Gorczyka zgodziliśmy się tutaj przyjechać i podpisać kontrakty z Podhalem.
Michał: Trzeba przyznać, że trener Gorczyk faktycznie namawiał nas do tego przez dość długi okres (śmiech), bo jak wiadomo - każdy chce grać jak najwyżej. Niemniej jednak również ta III liga jest teraz mocna i będziemy mierzyli w Podhalu jak najwyżej i zrobimy dla tego klubu jak najwięcej, dlatego też liczymy na jak najwyższą lokatę na koniec sezonu. 

A jak będzie wyglądała kwestia czysto logistyczna: będziecie dojeżdżać tu na treningi i mecze czy zamierzacie tu zamieszkać?
Przemek: Planujemy wynająć mieszkanie tu na miejscu lub gdzieś w okolicy Nowego Targu.
Michał: Od domu mamy "troszeczkę" daleko - 200 kilometrów i nie opłacałoby się nam codziennie tyle dojeżdżać. Musimy więc teraz szukać jakiegoś mieszkania. Blisko Nowego Targu mam rodzinę, więc myślę, że z tym nie będzie kłopotu i będzie nam się tutaj dobrze żyło i współpracowało z chłopakami z klubu.

W Nowym Targu jesteście pierwszy raz?
Przemek: Ja tak.
Michał: No ja nie. Tak jak mówiłem - mam tu rodzinę koło Nowego Targu, więc do 15. roku życia bywałem tu praktycznie co rok na wakacjach.

W poniedziałek mieliście pierwszy trening na naszym boisku. Jak odnosicie się do sztucznej murawy, jaka tutaj jest?
Przemek: Powiem szczerze, że jest to pewien problem, ponieważ każdy zawodnik wie, jak reagują stawy na sztuczną murawę - może dość łatwo dojść do jakiegoś skręcenia, czy do innej kontuzji, także na początku będzie ciężko, ale mam nadzieję, że po kilku treningach organizm się przyzwyczai i będzie dobrze.
Michał: Tak jak mówił Przemek - na początku musimy się do niej przyzwyczaić, bo wiadomo, że sztuczna murawa jest zupełnie inna i różni się od naturalnej nawierzchni, więc tak naprawdę przed każdym treningiem będziemy musieli troszkę bardziej przyłożyć się do rozgrzewki. Wiadomo - jeżeli się dobrze przygotujemy do tych treningów na sztucznej murawie, to po jakimś czasie będzie to już dla nas normalny stan rzeczy. Teraz musimy się jednak skupić na tym, by dobrze przygotować się do sezonu.

Na koniec mam do was jeszcze dwa pytania. Pierwsze: jak czujecie się po tych pierwszych treningach z drużyną, czy możecie już coś na ten temat powiedzieć? Może już znaliście tutaj kogoś z chłopaków?
Michał: Na pewno widać, że atmosfera w szatni jest znakomita. Chłopaków znaliśmy dwóch - Jarka Potońca i Kubę Luberdę, choć Przemek miał z nimi bliższy kontakt niż ja. Generalnie widać, że jest tu fajna ekipa i że jesteśmy w stanie dużo zrobić w tym sezonie.
Przemek: Cóż mogę powiedzieć po kilku pierwszych treningach? Tak jak Michał powiedział: jest tu bardzo fajna ekipa, mam nadzieję, że się zżyjemy i osiągniemy w tym sezonie jak najlepszy wynik.

Tak więc ostatnie pytanie: czy macie jakieś własne, indywidualne cele i oczekiwania na ten sezon?
Przemek: Nie chcę tutaj od razu niewiadomo czego mówić, ale chcielibyśmy po prostu zająć jak najwyższą lokatę w III lidze. Nie ukrywam, że awans do II ligi byłby przyjemny (śmiech), ale póki co ograniczę się do stwierdzenia, że chcielibyśmy zająć jak najwyższe miejsce w III lidze.
Michał: Mierzymy jak najwyżej, a więcej jeśli chodzi o cele będziemy mogli powiedzieć w przerwie po rundzie jesiennej, a przed wiosenną. Na razie po prostu mierzymy jak najwyżej.

W takim razie dziękuję wam za rozmowę!
Michał: Dzięki!
Przemek: Dzięki bardzo!

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY