Wierzę, że dobre chwile przed nami

Strona główna / AKTUALNOŚCI/ Wierzę, że dobre chwile przed nami
2016-09-16

Przed jutrzejszym meczem z Cosmosem Nowotaniec przeprowadziliśmy krótki wywiad z kapitanem naszej drużyny - Sebastianem Świerzbińskim. Bez owijania w bawełnę pytamy o to, dlaczego początek tego sezonu nie należy do tych najlepszych, o to, jak Sebastian wspomina współpracę z trenerem Żołędziem i o przyszłość, w którą kapitan NKP spogląda z nadzieją.

Jakub Udziela: Z Sołą miało być w końcu upragnione zwycięstwo, jest remis (przyp. red. ostatni mecz ligowy, rozegrany 10 września w Oświęcimiu). Sportowa złość rośnie?
Sebastian Świerzbiński: Na pewno w każdym meczu gramy o trzy punkty. Duża sportowa złość jest, ale głównie ze względu na okoliczności tego remisu, jednak każdy punkty zdobyty na wyjeździe trzeba szanować.

Dawniej z sezonu na sezon był awans do wyższej ligi i ciągła walka w czołówce tabeli. Teraz jesteście na 14. miejscu, co dawniej się nie zdarzało - trudno się wam przestawić?
- Nowa III liga to już nie to samo, co rok temu. Teraz gra się dużo ciężej, drużyny są już z wyższej półki i o każdy punkt trzeba się mocno postarać.

A ty jak to wszystko przeżywasz jako kapitan? Jak starasz się motywować chłopaków do dalszej walki?
- Drużyna razem wygrywa i razem przegrywa. Nie ma jakiegoś większego znaczenia, że jestem kapitanem. Po każdym meczu sam zawsze robię sobie swego rodzaju "rachunek sumienia", analizując to, co można było zrobić lepiej i to, co warto kontynuować w następnych spotkaniach.

Ligowe niepowodzenia spowodowały, że z funkcji trenera postanowił zrezygnować Marek Żołądź. Jak będziesz wspominał współpracę z tym trenerem?
- Z trenerem Markiem wspólpracowałem w Podhalu ponad trzy sezony. Uważam, że było to pasmo samych sukcesów. Zdarzały się oczywiście również cięższe chwile, ale taki jest sport - nie zawsze jest kolorowo. Niemniej jednak można powiedzieć, że z roku na rok robiliśmy kolejne sportowe awanse. Klub poza aspektem sportowym rozwinął się też w dużym stopniu organizacyjnie, głównie za sprawą pana Wojasa - sponsora klubu. Wybudowanie nowego stadionu to kolejny krok naprzód dla podhalańskiej piłki. Poza graniem w pierwszej drużynie jestem też trenerem juniorów młodszych Podhala i przez pryzmat czasu mogę stwierdzić, że zainteresowanie piłką nożną w Nowym Targu bardzo wzrosło. W tym wszystkim uczestniczył też trener Marek. Reasumując współpracę z nim wspominam w samych superlatywach.

Chciałbyś więc jeszcze skierować w jego stronę kilka ciepłych słów?
- Wiele razy rozmawialiśmy z trenerem Markiem na różne tematy. Znam jego podejście do sportu i myślę, że w niedalekiej przyszłości usłyszymy o nim, gdy obejmie jakiś klub na Podhalu. Jest bardzo dobrym fachowcem i jeszcze lepszym człowiekiem. Kto wie - może w innym klubie będzie święcił podobne sukcesy jak w NKP? Tego mu oczywiście z całego serca życzę.

Schedę po trenerze Żołędziu objął Darek Siekliński. Miałeś już z nim wcześniej styczność?
- Z trenerem Sieklińskim miałem jeden epizod, grając przeciw jego drużynie (Limanovii) w barwach Lubania Maniowy.

Czego oczekuje od was nowy trener, czego wy względem niego? Jaki jest wasz wspólny plan na wygrywanie?
- Nowy trener przychodząc do klubu określił jasno wizję gry i będziemy robić wszystko, by wdrożyć ją w życie. Obecnie poprawiamy małe mankamenty w naszej grze. Uważam, że wszystko idzie w dobrą stronę. Brakuje nam naprawdę niewiele, żeby wszystko wskoczyło na właściwe tory. Nie tylko ja uważam, że ta drużyna ma ogromny potencjał. Trener Siekliński przyszedł, żeby to wszystko dobrze poukładać. Czasami w sporcie jest tak, że wystarczy, by coś zaskoczyło, a potem wychodzi już wszystko. Wierzę w to, że taki chwile przed nami.

Czego wam życzyć na teraz, co może z powrotem pomóc Podhalu wrócić do czołówki?
- Najważniejsze jest zdrowie, co widać było na naszym przykładzie, gdy na początku sezonu dopadła nas plaga kontuzji, niepozwalająca grać od początku w optymalnym składzie. Myślę więc, że tego należy nam życzyć.

W takim razie nie pozostaje nam wszystkim nic innego, jak przyłączyć się do tych życzeń i wspomóc naszą drużyną już jutro, gdy na własnym stadionie podejmie ona Cosmos Nowotaniec - beniaminka III ligi, a obecnie 8. drużynę tabeli.

Niewątpliwie będzie to mecz z wymagającym przeciwnikiem, który jako absolutny debiutant w III lidze radzi sobie całkiem dobrze. Do tej pory udało się mu wygrać m. in. z mającym mistrzowskie aspiracje Motorem Lublin, czy Stalą Rzeszów. Trzeba jednak przyznać, że drużynie z Nowotańca brakuje stabilnej formy, bowiem punkty potrafiła stracić z niżej notowanymi Daleszycami, beniaminkiem z Trzebini, czy z Białą Podlaską. W tym między innymi należy upatrywać szansę nowotarżan, którzy na własnym stadionie czują się jak na razie zdecydowanie lepiej niż na wyjeździe.

Kolejka 9

17 września, 16:00
Stadion Miejski im. Józefa Piłsudskiego w Nowym Targu (ul. Kolejowa 161)

NKP Podhale Nowy Targ

 

Cosmos Nowotaniec

VS

> Bilety

KLUBY PARTNERSKIE

SPONSOR GENERALNY

UBIERA NAS

SPONSORZY

PATRONAT MEDIALNY