W ostatnim meczu rozgrywek grupy mocniejszej rozgrywek Małopolskiej Ligi Juniora Młodszego wygrali wyjazdowe spotkanie z Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska 4:3, mimo że nowotarżanie przegrywali już w tym meczu 0:3, w dodatku grając w liczebnym osłabieniu. było to jednocześnie ostatnie spotkanie w roli szkoleniowca naszego zespołu Macieja Wadasa, który podjął decyzję o rezygnacji z pracy w naszym klubie.
Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska – NKP Podhale 3:4 (3:3)
Bramki dla Podhala: 2x Mrowca, Burkat, Kulpa
Podhale: Łukasik, Dorczak, Galica, Zubek, Remiasz, Bielak, Koperek, Palider, Burkat, Mrowca, Zając oraz Rydwański, Wsolak, Janczy, Ustupski, Kulpa, Głuc, Młocek, Dolata, Topór
Trener Maciej Wadas
Ten mecz można śmiało nazwać totalnym rollercoasterem. W 2 minucie tracimy piłkę w środku pola i przeciwnik zamienia swój atak szybki na bramkę. W 5 minucie po błędzie w komunikacji i wyjściu naszego bramkarza poza pole karne i zagraniu piłki ręką dostajemy czerwoną kartkę i dodatkowo tracimy bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego. W 20 minucie po rzucie rożnym przeciwnika i błędu w kryciu przegrywamy już 0:3. Wydawać by się mogło, że jest już po wszystkim i możemy zbierać się do domu z bagażem kilku straconych bramek. To co wydarzyło się po starcie bramki na 0:3 przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Zaczęliśmy szybko grać piłka, dłużej się przy niej utrzymywać. Kluczowe okazało się wciągnięcie przeciwnika na naszą połowę i podania prostopadle w wolne przestrzenie za plecy obrońców Kalwarianki. Zmieniliśmy nieco taktykę, formacje i do przerwy po kapitalnych zespołowych akcjach zdobyliśmy 3 piękne bramki doprowadzając do wyrównania. W przerwie dokonaliśmy kilku kluczowych zmian. Druga połowa to wymiana ciosów z jednej jak i drugiej strony. My grając od 5 minuty w 10-ciu pod koniec spotkania nieco opadliśmy z sił, ale w 2 minucie doliczonego czasu gry Kulpa w nieco szczęśliwych okolicznościach w sytuacji sam na sam z bramkarzem zapewnił nam zwycięstwo czym wszystkich wprawił w ogromna euforię i radość. Pięknie było zobaczyć całą drużynę jak cieszy się po tej bramce na boisku. Szkoda, że ten sezon się już kończy, bo mając takie nastawienie i taki mental moglibyśmy dalej piąć się w górę tabeli. Finalnie kończymy sezon na 6 pozycji w gronie 18 zespołów z województwa. Końcówka sezonu była rewelacyjna w naszym wykonaniu. Chłopcy mają duży potencjał i wierzę że dalej będą się rozwijać i spełniać swoje marzenia. Dla mnie był to pożegnalny mecz w roli trenera Podhala. Jestem dumny, że na koniec doświadczyłem tak wspaniałego widowiska i że zobaczyłem drużynę, która ma w sobie siłę i stanowi jedność grając do końca, walcząc o 3 pkt pomimo przeciwności losu. 5 lat szybko minęło, na pożegnania i podziękowania przyjdzie jeszcze czas, ale już dzisiaj za wszytko serdecznie z góry dziękuję. Był to piękny czas, który zawsze będę miło wspominał i z sentymentem do niego wracał 🙂






