Nie udał się naszym juniorom młodszym kolejny mecz w ramach rozgrywek ligi wojewódzkiej. Zespół trenera Macieja Wadasa przegrał na własnym boiksu 0:1 z MKS Limanovią
NKP Podhale – Limanovia Limanowa 0:1 (0:1)
Podhale: Łukasik, Dorczak, Szymborski Kam, Zubek, Zając, Palider, Dolata, Bielak, Topór, Kulpa, Burkat oraz Zygmond, Remiasz, Mrowca, Janczy, Ustupski, Głuc, Galica, Młocek, Żur
Komentarz Macieja Wadasa
Mecz bardzo szarpany, z niewielką ilością sytuacji bramkowych dla obu zespołów. Tracimy bramkę w kuriozalnych okolicznościach po tym jak przeciwnik bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego oddał strzał na bramkę z okolic 25 metra. My staliśmy jak zaczarowani czekając na gwizdek sędziego, a jeden z zawodników Limanovii bardzo przytomnie się zachował i zaskoczył naszego bramkarza. W tym meczu na pewno zabrakło nam jakości indywiaudlnej w zespole, przegrywaliśmy bardzo dużo pojedynków 1×1 w ofensywie, podejmowaliśmy złe decyzje w strefie wysokiej. Do końca ligi zostały nam 2 mecze, w których musimy szukać maksymalnej ilości punktów-jeżeli chcemy myśleć o graniu na wiosnę w grupie mistrzowskiej.






