W przedostatnim meczu sezonu w rozgrywkach grupy mistrzowskiej rozgrywek Małopolskiej Ligi Juniora Młodszego nasza drużyna mimo dzielnej postawy przegrała domowe spotkanie z liderem tabeli Cracovią.
NKP Podhale – Cracovia Kraków 0:2 (0:0)
Podhale: Rydwański, Dorczak, Szymborski, Zubek, Remiasz, Bielak, Koperek, Młocek, Kulpa, Mrowca, Zając oraz Łukasik, Wsolak, Garbacz, Ustupski, Borovicanin, Głuc
Trener Maciej Wadas.
Mecz z liderem tabeli i jednocześnie drużyną, która będzie walczyć o CLJ dostarczył sporu emocji. W całym spotkaniu to Cracovia miała optyczną przewagę, ale my wyglądaliśmy bardzo dobrze pod kątem organizacji gry w defensywie, broniliśmy kompaktowo i do przerwy stworzyliśmy sobie dwie bardzo dobre sytuacje do objęcia prowadzenia po kontratakach. Plan na drugą połowę się nie zmieniał gdyż czuliśmy iż tego dnia możemy sprawić spora niespodziankę realizując nasz plan meczowy. Pierwszą bramkę straciliśmy w 70 minucie po uderzeniu z 20 metrów i rykoszecie piłka odbiła się od nóg Szymborskiego i zmyliła naszego bramkarza. Dążyliśmy do wyrównania i w okolicach 80 minuty nadzialiśmy się na jedną z kontr przeciwnika, który podwyższył prowadzenie na 2:0. W końcówce spotkania mieliśmy jeszcze dwie wyśmienite sytuacje żeby zmniejszyć rozmiar porażki, ale piłka nie wpadła do bramki przeciwnika. Mimo porażki jesteśmy bardzo zadowoleni z postawy naszej drużyny, która w ostatnim czasie poczyniła olbrzymi postęp w każdym z aspektów piłkarskiego rzemiosła. Warto też podkreślić, że zabrakło kilku kluczowych zawodników a mimo tego, podjęliśmy rękawice i rozegraliśmy bardzo dobre zawody. Warto zaznaczyć, że w pierwszym meczu w Krakowie mieliśmy wszystkich zawodników do dyspozycji, a przegraliśmy tam bardzo wysoko. Przed nami „finał sezonu” za tydzień w czwartek rozegramy ostatnie spotkanie na wyjeździe z Kalwarianka, walczymy o zajęcie 5 miejsca na koniec sezonu.






