Od wyjazdowej wygranej 4:3 nad Kablem Kraków sezonu w rozgrywkach Małopolskiej Ligi Trampkarza Młodszego rozpoczęli podopieczni trenera Krzysztofa Leśniakiewicza.
Kabel Kraków – NKP Podhale Nowy Targ 3:4 (1:2)
Bramki dla Podhala: Słowakiewicz, Wójciak, Piłat, M. Leśniakiewicz.
Podhale: Tynus – Zubek, Piłat, Słowakiewicz, Wójciak, Dul, Leśniakiewicz I.M, Janerko, Bylina, Shchur, Karmelita, Derek, Gut, Nycz
Trener Krzysztof Leśniakiewicz:
Obie drużyny z dużym respektem podeszły do tego spotkania, co przełożyło się na niewielką liczbę klarownych sytuacji bramkowych. Wynik otworzyli gospodarze, którzy wykorzystali stały fragment gry. Dobrze zareagowaliśmy i szybko zaczęliśmy dążyć do wyrównania. Strzał z dystansu Słowakiewicza wpadł za kołnierz bramkarza Kabla. Pod koniec pierwszej połowy, po naszym dośrodkowaniu, obrońca gospodarzy zatrzymał piłkę ręką w polu karnym. Do jedenastki podszedł Wójciak i pewnym strzałem dał nam prowadzenie 2:1. Niestety początek drugiej połowy znów przyniósł z naszej strony trochę nerwowości i niefrasobliwości. Błąd przy wyprowadzaniu piłki zakończył się stratą bramki i zrobiło się 2: Kilka minut później Piłat zakończył akcję oskrzydlającą sprytnym strzałem, którym zaskoczył bramkarza gospodarzy i ponownie wyprowadził nas na prowadzenie. Kabel nie zamierzał jednak odpuszczać. Gospodarze dążyli do wyrównania, a po faulu Dula w polu karnym otrzymali rzut karny, który zamienili na bramkę na 3:3. Końcówka należała jednak do nas. Po bardzo dobrej akcji i prostopadłym podaniu Derka, M. Leśniakiewicz wyszedł sam na sam z bramkarzem. Nie zmarnował tej sytuacji i zdobył bramkę, która ostatecznie dała nam zwycięstwo 4:3. Dzisiejszy mecz był prawdziwym rollercoasterem, z ciągłymi zwrotami akcji. Obie drużyny bardzo chciały sięgnąć po komplet punktów. Ostatecznie to my osiągnęliśmy założony cel, ale po tym spotkaniu mamy sporo elementów do analizy i poprawy Chciałbym też pochwalić sędziów, którzy bardzo dobrze wywiązali się ze swojej roli i pozwolili chłopcom skupić się na sportowej rywalizacji.