Od zwycięstwa rozpoczęli sezon w Regionalnej Lidze Trampkarza zawodnicy NKP Podhale Nowy Targ. W meczu 1. kolejki podopieczni trenera Krzysztofa Leśniakiewicza pokonali KS Zakopane 3:2 (2:1).
NKP Podhale – KS Zakopane 3:2 (2:1)
Gole dla NKP: Janerko 2, Wójtowicz
NKP Podhale: Leśniakiewicz W., Tynus, Zubek, Żółtek, Słowakiewicz, Niesyczyński, Leśniakiewicz A., Dul, Szkaradziński, Bylina, Piłat, Kruk, Leśniakiewicz I.M., Darowski, Shchur, Suski, Wójtowicz, Janerko.
Spotkanie rozgrywane w samo południe toczyło się w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych. Upał, sięgający blisko 40 stopni Celsjusza, dał się we znaki obu drużynom, przez co zadowalające tempo gry udało się utrzymać właściwie tylko w pierwszym kwadransie.
NKP otworzyło wynik już w 10. minucie, gdy po bardzo dobrej, zespołowej akcji piłkę do siatki skierował Wójtowicz. W dalszej części pierwszej połowy gra wyraźnie zwolniła. Gospodarze starali się konstruować atak pozycyjny, natomiast goście szukali swoich szans po zagraniach za linię obrony Podhala.
W 30. minucie świetną akcję przeprowadził Żółtek, który w bocznym sektorze boiska sprytnie odebrał piłkę rywalowi, a następnie idealnie zagrał ją wzdłuż bramki do nadbiegającego Janerki. Ten pewnym strzałem podwyższył prowadzenie na 2:0. Chwilę później gospodarze popełnili jednak prosty błąd w rozegraniu w środkowej strefie boiska. Goście przejęli piłkę, uruchomili swojego napastnika, a ten w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi NKP.
Po przerwie obraz gry nie uległ większej zmianie. NKP ponownie zadało cios, kiedy po prostopadłym podaniu ze środka pola Janerko idealnie wyszedł do piłki i zdobył gola na 3:1. W dalszej fazie spotkania gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń i stworzyli sobie jeszcze kilka okazji do zamknięcia meczu. Najlepszej z nich nie wykorzystał Suski, który nie trafił do bramki z bliskiej odległości. W końcówce znów przydarzył się prosty błąd, po którym KS Zakopane zdobył drugą bramkę. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.
Po meczu trener Krzysztof Leśniakiewicz podsumował występ swojej drużyny:
– Mecz w samo południe był trudnym wyzwaniem dla obu zespołów, szczególnie przy tak wysokiej temperaturze. Najważniejsze dla nas było dziś nie tylko zwycięstwo, ale też styl gry i zgranie wszystkich formacji. Jak to się mówi – pierwsze koty za płoty. Cieszy wygrana, ale wiemy też, nad czym musimy dalej pracować






