Po domowej wygranej na inaugurację sezonu, w drugiej kolejce spotkań Regionalnej Ligi Trampkarza nasza drużyna pokonała w Stróżach zespół Kolejarza 4:1
KS Kolejarz Stróże – NKP Podhale 1:4 (1:1)
Bramki dla Podhala: Niesyczyński, Żółtek, Janerko, I. Leśniakiewicz.
NKP Podhale: W. Leśniakiewicz, Tynus, Zubek, Piłat, Niesyczyński, Dul, A.M. Leśniakiewicz, Żółtek, Słowakiewicz, Janerko, Bylina, Derek, Suski, Shchur, Szkaradziński, Darowski.
W pierwszej połowie oba zespoły stworzyły niewiele dogodnych okazji. Podhale dłużej utrzymywało się przy piłce i próbowało przełamać defensywę gospodarzy atakiem pozycyjnym. Po jednej z takich akcji wynik spotkania otworzył Niesyczyński, który popisał się efektownym strzałem z około 25 metrów. Kolejarz odpowiedział trafieniem bezpośrednio z rzutu wolnego, dlatego do przerwy był remis 1:1.
Po zmianie stron nowotarżanie podkręcili tempo i zaczęli częściej wygrywać pojedynki jeden na jednego. Szczególnie dobrze w defensywie prezentował się Zubek, który nie przegrał żadnego pojedynku. Przewaga Podhala szybko przyniosła efekty. Po faulu na Bylinie sędzia podyktował rzut karny, który pewnym strzałem wykorzystał Żółtek. Kilka minut później efektowną akcję całego zespołu skutecznie wykończył Janerko.
Sytuacja Podhala skomplikowała się po czerwonej kartce dla jednego ze stoperów za faul na wychodzącym sam na sam napastniku gospodarzy. Kolejarz wykorzystał przewagę liczebną, aby ruszyć do ataku, jednak nowotarżanie przetrwali trudniejszy moment. Następnie odzyskali właściwy rytm, a czwartego gola zdobył Igor Leśniakiewicz, który celnie uderzył z około 20 metrów. W końcówce goście kontrolowali już przebieg spotkania i mogli jeszcze podwyższyć wynik.
– Rozegraliśmy kolejny dobry mecz. W drugiej połowie poprawiliśmy detale, które okazały się kluczowe. Wygrywaliśmy wiele pojedynków jeden na jednego, często zmienialiśmy tempo gry i dzięki temu szybko zdobyliśmy kolejne bramki. Po czerwonej kartce przeżywaliśmy trudny moment, ale dzięki ciężkiej pracy obrońców zdołaliśmy go przetrwać. Złapaliśmy właściwy rytm w nowym ustawieniu i do końca kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Mamy nadzieję, że z każdym kolejnym meczem będziemy grać jeszcze lepiej i odważniej – podsumował trener NKP Podhale Krzysztof Leśniakiewicz.






