Serię zwycięstw w rozgrywkach Regionalnej Ligi Trampkarza przerwali podopieczni trenera Krzysztofa Leśniakiewicz, który wciąż jednak mogą szczycić się mianem niepokonanych. W 4. kolejce spotkań nasz zespół zremisował 2:2 na własnym boisku z Biegoniczanką Biegonice!
NKP Podhale- Biegoniczanka 2:2 (2:1)
Bramki dla Podhala: M. Leśniakiewicz, Wójciak
Podhale: W. Leśniakiewicz, Tynus – Zubek, Piłat, Niesyczyński, Dul I. Leśniakiewicz, M. Leśniakiewicz, Żółtek, Karmelita ,Janerko, Bylina, Shchur,Derek, Bukański, Wójciak
Trener Krzysztof Leśniakiewicz
Od początku spotkania mieliśmy optyczną przewagę, jednak brakowało nam dokładności w podaniach oraz większej mobilności. To goście otworzyli wynik, zdobywając bramkę po stałym fragmencie gry. Był to jednocześnie ich jedyny celny strzał w pierwszej połowie. Dobrze zareagowaliśmy na stratę gola, przyspieszyliśmy grę i uprościliśmy nasze działania. Efektem była bramka M. Leśniakiewicza po uderzeniu z dystansu. Kilka minut później wyszliśmy na prowadzenie. Bylina odebrał piłkę w narożniku pola karnego i wycofał ją przed szesnastkę. Pierwszy strzał obronił bramkarz, ale wobec dobitki Wójciaka był już bezradny. Jeszcze przed przerwą mieliśmy okazje, by podwyższyć prowadzenie, jednak zabrakło precyzji przy finalizacji. Druga połowa toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Mieliśmy swoje sytuacje, z których najlepszą stworzył sobie Bukański, ale nie potrafiliśmy postawić przysłowiowej kropki nad „i”. W końcowych minutach zaczęło brakować nam sił. Graliśmy mniej dokładnie i mieliśmy problemy z utrzymaniem się przy piłce. Biegoniczanka wykorzystała nasze błędy i stworzyła kilka groźnych akcji. Niestety po kolejnym rzucie rożnym, po zamieszaniu w polu karnym i odbiciu drugiej piłki, futbolówka wpadła do naszej bramki przy dalszym słupku. Spotkanie zakończyło się remisem. Szanujemy ten punkt, choć chłopcy wiedzą, że tego dnia stać ich było na więcej. Rywal był starszy i mocniejszy fizycznie, co w dużej mierze miało znaczenie w końcówce meczu.






